REKLAMA

KE nie nałoży sankcji na Polskę? Uruchomienia art. 7 unijnego traktatu mało prawdopodobne

  • Autor: PAP/AT
  • 20 grudnia 2017 12:33
KE nie nałoży sankcji na Polskę? Uruchomienia art. 7 unijnego traktatu mało prawdopodobne Art. 7 Traktatu o UE to tzw. opcja atomowa. Może służyć do nałożenia na kraj UE sankcji (fot.pixabay.com)

Komisarze woleliby przyjęcia teraz kolejnych rekomendacji, a ewentualne uruchomienie artykułu 7 unijnego traktatu zostawić na styczeń. KE waha się, bo uchwalone przez Sejm ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym nie są podpisane jeszcze przez prezydenta Andrzeja Dudę - wynika z nieoficjalnych informacji.

• Sprawa uruchomienia artykułu 7.1 nie jest przesądzona.

• Uruchomienie artykułu 7 unijnego traktatu wobec Polski oznaczałoby przeniesienie ciężaru odpowiedzialności za praworządność nad Wisłą z KE na państwa członkowskie.

• Wynikające z tej procedury nałożenie sankcji na Warszawę jest jednak mało prawdopodobne.

Z informacji źródeł  w Komisji Europejskiej wynika, że sprawa uruchomienia artykułu 7.1 nie jest przesądzona.

Czytaj tez: Sankcje KE mogą podkopać zaufanie Polaków do Unii Europejskiej

"Są komisarze, którzy woleliby przyjęcia teraz kolejnych rekomendacji, a ewentualne uruchomienie artykułu 7 zostawić na styczeń" - przekazał rozmówca. KE waha się, bo uchwalone przez Sejm ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym nie są podpisane jeszcze przez prezydenta Andrzeja Dudę. Jedna z rozważanych opcji to zadeklarowanie, że art. 7 będzie uruchomiony automatycznie, jeśli prezydent podpisze ustawy.

Art. 7 Traktatu o UE to tzw. opcja atomowa; może służyć do nałożenia na kraj UE sankcji. W ramach trwającej procedury praworządności KE wysłała wcześniej do Polski trzykrotnie zalecenia: w lipca i grudniu 2016 roku oraz w lipcu roku 2017.

Czytaj też: Kopcińska: Nie będzie sankcji dla Polski

W ostatnich miesiącach KE monitorowała działania podjęte w odpowiedzi na jej zalecenia. Jeśli w środę uzna, że nie są one wystarczające, może skorzystać z mechanizmu przewidzianego w art. 7 Traktatu o UE, czyli zwrócić się do Rady UE (krajów członkowskich) o stwierdzenie poważnego ryzyka naruszania wartości UE przez kraj unijny.

Byłby to bezprecedensowy krok. Do tej pory wobec żadnego państwa UE nie zastosowano tego mechanizmu. Jego realne konsekwencje, poza politycznymi, są jednak ograniczone.

Czytaj też: Sankcje KE mogą podkopać zaufanie Polaków do Unii Europejskiej

W chwili gdy sprawa trafi do państw członkowskich (Rady UE), będą one decydować, czy istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia wartości UE. Do podjęcia takiej decyzji potrzeba większości czterech piątych, czyli 22 krajów członkowskich. Wcześniej wymagana jest jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego. W procesie tym Rada wysłuchuje państwa członkowskiego; może też skierować do niego zalecenia.

Politycznie krok KE będzie trudny nie tylko dla Warszawy, ale dla też innych stolic unijnych. Do tej pory (poza niewiążącymi dyskusjami) nie były one zobowiązane do wyraźnego określenia swojego stanowiska wobec przeprowadzanych w Polsce zmian. Uruchomienie artykułu 7 będzie oznaczało, że kraje unijne będą musiały to zrobić. Uzyskanie większości czterech piątych do stwierdzenia "poważnego ryzyka naruszenia" wartości unijnych będzie oznaczało też zwiększenie presji na Warszawę.

Czytaj też: Waszczykowski: Wprowadzenie sankcji na członka UE jest nierealne

Aby dany kraj mógł być objęty przewidzianymi w art. 7 sankcjami, w tym zawieszeniem prawa do głosowania na forum UE, zielone światło musi dać jednomyślnie szczyt unijny. Węgry jednak informowały, że nie poprą sankcji wobec Polski. Ewentualne sankcje, po jednomyślnej decyzji krajów UE na szczycie, uchwalane są przez kraje członkowskie większością kwalifikowaną.

W osobnym trybie KE może też - i zdarza się to często - wszczynać procedurę o naruszenie unijnego prawa, jeśli uzna, że w danym kraju doszło do naruszenia prawa Wspólnoty, unijne przepisy nie są wdrażane lub zostanie złożona skarga w sprawie ich naruszenia.

Postępowanie obejmuje trzy przewidziane w traktatach etapy: KE początkowo zwraca się do rządów krajowych o usunięcie naruszenia prawa ("wezwanie do usunięcia uchybienia"), w kolejnym kroku daje krajom określony czas na zmiany ("uzasadniona opinia"), a w następnym etapie może pozwać kraj do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

KE może też zawnioskować w Trybunale Sprawiedliwości o nałożenie na dane państwo kary pieniężnej. W sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych wszczęta w wakacje procedura KE przeszła już drugi etap, czyli teraz możliwe jest skierowanie sprawy do Trybunału. W tym przypadku na rozstrzygnięcie trzeba jednak poczekać dłużej - decyzję, czy państwo członkowskie naruszyło przepisy UE, Trybunał podejmuje średnio po dwóch latach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.