REKLAMA

Komisja ds. Amber Gold, Suski: W Gdańsku panował "wirus niepamięci"

  • Autor: GP/PAP
  • 14 grudnia 2016 08:40
Komisja ds. Amber Gold, Suski: W Gdańsku panował "wirus niepamięci" Suski: Marcin P. próbował sztuczek, żeby wyciągać od ludzi pieniądze. Ktoś może mu pomagał w realizacji tego przedsięwzięcia. (fot.:youtube.com)

• Marek Suski (PiS) nazwał "wirusem niepamięci" ogół zeznań, które udało się do tej pory uzyskać śledczym komisji ds. Amber Gold.
• - Wszyscy wiedzieli, ale nic nie robiono - stwierdził Suski.
• Poseł z nadzieją patrzy na nadchodzące przesłuchania, w tym Jarosława Gowina, który był ministrem w rządzie Donalda Tuska.

Wraz z XXXII posiedzeniem Sejmu trwają dalsze przesłuchania w ramach badania afery Amber Gold. Poseł, członek komisji PiS, Marek Suski przekazał opinii publicznej swoje wstępne obserwacje po przesłuchaniach prokuratorów z Gdańska.

- Nikt się nie przyznał, że były wpływy, ale są (przyp.red. - na nie) inne dowody - mówił w Polskim Radiu polityk formacji rządzącej. - Gdański wymiar sprawiedliwości był z rządzącą partią w dobrych stosunkach, a Marcin P. (szef Amber Gold - przyp. red.) był w ich towarzystwie - referował zdarzenia z lat 2010 do 2012 Suski. - To był "człowiek z ferajny" - dodał.

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała we wtorek (13 grudnia) kuratora P. - Marka Lipskiego, który ocenił, że P. "ujął nie tylko mnie, małego żuczka kuratora, ale wielkich Gdańska." Część jego zeznań nie spodobała się badającym sprawę przekrętu finansowego posłom.

Zapominalscy gdańszczanie?

- Tam jest wirus niepamięci - mówił poseł Suski dalej w radiu. -  Co kogoś poprosimy, to ktoś czegoś nie pamięta. Dobrze, że wiedzą jak się nazywają.

Zarazem Suski podkreślił, że prokuratorzy i inni świadkowie to ludzie z wieloletnim doświadczeniem i nie powinni się tak tłumaczyć.

Sprawę Amber Gold badają posłowie pod kierownictwem Małgorzaty Wassermann. Komisja powstała z inicjatywy PiS i z poparciem samego Jarosława Kaczyńskiego. (źródło: wikipedia.org/CC)

- Wszystko działało tam teoretycznie - mówił dalej poseł, nawiązując do cytatu ze sfery podsłuchowej - To państwo gdańskie było teoretyczne. Sędzia uległ prowokacji i może tylko dzięki temu wiemy, że tak było.

To o prowokacji dziennikarskiej wobec kolejnego świadka, który stanie przed komisją w środę (14 grudnia). Mowa o sędzim Ryszardzie Milewskim, wówczas prezesie sądu okręgowego w Gdańsku. Dziennikarz zadzwonił do niego podając się za pracownika kancelarii premiera, wydźwięk tej rozmowy sugerował uległość i dyspozycyjność sędziego wobec otoczenia premiera..

Przesłuchają Jarosława Gowina

Kolejną osoba, która stanie przed śledczymi, najprawdopodobniej w czwartek (15 grudnia) będzie Jarosław Gowin. Minister nauki w rządzie Beaty Szydło jest przygotowany na to przesłuchanie. Choć we wcześniejszych wypowiedziach medialnych sugerował, że nie ma wiedzy bezpośrednio pomocnej w tym postępowaniu.

- Dla mnie afera Amber Gold to pokazanie, że "polityka ciepłej wody w kranie" nie zdała egzaminu - nawiązał do cytatu z Donalda Tuska Gowin w pierwszych dniach grudnia, nim stanął przed komisją ds. Amber Gold. - To pytanie też o uczciwość Donalda Tuska. Pytanie o to, czy wiedział, i czy tuszował tę sprawę.

Jarosław Gowin nie jest pewny, czy jego wiedza będzie pomocna w badaniu sprawy Amber Gold, źródło: mnisw.gov.pl

- Być może się dowiemy więcej o premierze i jego ewentualnych działaniach w sprawie Amber Gold - podzielił się ze słuchaczami nadziejami Suski. - (Wicepremier Gowin - przyp.red.) był "w środku" więc może się dowiemy od kuchni jak wyglądało badanie tej sprawy.

Suski potwierdził, że od byłego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta śledczy wiedzą, że Tusk o sprawie wiedział. Suski przypomniał, że także szef NBP Marek Belka ostrzegał przed Amber Gold. - Wszyscy wiedzieli, ale nic nie robiono - podsumował Suski.

P. był słupem?

Odrębnie od badania w Gdańsku sprawy Amber Gold, przekręt finansowy bada też prokuratura w Łodzi. O tyle jest to istotne, że śledczy w Łodzi nie skupiają się na osobie P. i jego żony, którzy byli ewidentnymi podejrzanymi, szukają oni innych osób, zamieszanych w sprawę.

Czytaj: "Wyłonił się ponury obraz funkcjonowania polskiej prokuratury"

Zapytany o to, czy P. mógł być tylko słupem, Suski odpowiedział: - Mogło tak być. Marcin P. próbował sztuczek, żeby wyciągać od ludzi pieniądze. Ktoś może mu pomagał w realizacji tego przedsięwzięcia. Wygląda na to, że miał jakiś patronów - powiedział Suski.

Amber Gold

Afera Amber Gold wybuchła 13 sierpnia 2012 r. Firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce i kusiła klientów wysokim oprocentowaniem inwestycji - ogłosiła likwidację, a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.