REKLAMA

Komisja Europejska zajmie się sprawą Polski. Janusz Lewandowski: To dramat naszego kraju

  • Autor: GP
  • 22 lutego 2017 10:25
Komisja Europejska zajmie się sprawą Polski. Janusz Lewandowski: To dramat naszego kraju Europoseł Janusz Lewandowski (PO) pracował w Komisji Europejskiej jako komisarz ds. budżetu, stąd zna specyfikę pracy tego gremium. (fot. Connect Euranet/flickr.com)

• Dla Europosła Janusza Lewandowskiego (PO) Komisja Europejska stoi przed trudnym wyzwaniem. Musi zdecydować, czy dalej walczyć o sankcje wobec Polski w ramach procedury ochrony praworządności.
• Komisarze zajmą się tym tematem w środę (22 lutego).
• - To dramat współczesnej Polski - mówił pytany w środę były komisarz. - Polska była kotwicą Europy, a teraz stała się widzimisię człowieka, wokół którego widzę już kult jednostki - to o Jarosławie Kaczyńskim.

W środę (22 lutego) Komisja Europejska (KE) ma zapowiedziane posiedzenie. W ramach tego spotkania ma zostać poruszona przyszłość procedury ochrony praworządności, którą wszczęto wobec Warszawy w 2016 roku, i która nadal jest procedowana.

O godzinie 9. komisarze zaczną swoją pracę i w ramach planu spotkania przewidziano wystąpienie wiceszefa KE Fransa Timmermansa, który pilotuje postępowanie wobec Polski. Komisarze już raz odkładali decyzje o tym, co dalej zrobić w temacie. Mogą skierować sprawę na posiedzenie Rady Europejskiej z sugestią wprowadzenia wobec Polski sankcji, mogą też zakończyć procedurę. Ten drugi scenariusz niespecjalnie przypadł do gustu europosłowi PO, byłemu komisarzowi ds. budżetu Januszowi Lewandowskiemu.

Okiem europosła PO

- (Komisarze) stoją przed pytaniem: Czy iść dalej z procedurą, która musi trafić na forum prezydentów i premierów, czy też nie robić nic? - mówił Lewandowski w środę (22 lutego) w radiu "TOK FM". Zaznaczyć należy, że ewentualne sankcje muszą zapaść jednogłośnie, a Victor Orban (premier Węgier) zapowiedział jasno, że takiego kroku w Radzie Europejskiej nie poprze.

- Jesteśmy zakładnikami sytuacji -  kontynuował europoseł. - Zakładnikami Jarosława Kaczyńskiego, który znacjonalizował swoje obsesje. Te obsesje są prywatne, a ich straty będą narodowe - zaakcentował polityk.

Drugi scenariusz, gdy KE wycofa się z procedury ochrony praworządności i nie skieruje jej do Rady Europejskiej też Lewandowskiego nie cieszy. -  Jeśli KE odpuści, to będzie bardzo źle, bo wszyscy wiedzą jak w Polsce jest - relacjonował sytuację w Brukseli polityk.

Dramat kraju

- To dramat współczesnej Polski - mówił pytany w środę były komisarz. - Polska była kotwicą Europy, a teraz stała się widzimisię człowieka, wokół którego widzę już kult jednostki. On musi sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie będą konsekwencje - zaznaczył.

- Teraz w Europie zadają sobie pytanie: czy Polska nie stała się krajem ze wschodu - dopowiadał Lewandowski po wyliczeniu. - Takim lokatorem UE, ale i zarazem kłopotliwym sąsiadem, który zaprzeczył stereotypom, zbudował się jako partner i mógł mieć wszelkie korzyści, a potem sam się wyeliminował.

Spór Waszczykowski - Timmermans

Ostatnim spięciem na linii Bruksela, Komisja Europejska - Warszawa była wymiana zdań miedzy szefem MSZ RP Witoldem Waszczykowskim i wspomnianym Fransem Timmermansem.

Politycy byli gośćmi monachijskiej konferencji bezpieczeństwa, na której brali udział w panelu o UE. W czasie trwania tego spotkania przeszli na temat sytuacji prawa w Polsce, które w ocenie opozycji i Timmermansa jest bardzo zagrożone. Oskarżył on Warszawę o łamanie zasady praworządności - tj. nadrzędności prawa, na co Waszczykowski się zirytował. Wymiana zdań zakończyła się dość nieprzyjemnie, gdyż panowie po prostu przestali się do siebie odzywać, a panel ruszył dalej z głównym tematem.

Dwa słowa o tym zajściu Waszczykowski poruszył w następnych dniach już w polskich mediach.

- (Timmermans) zilustrował moją tezę (wyłożoną w stanowisku dla KE - przyp. red.). W panelu rozmawialiśmy o reformach UE, mówiłem o redefiniowaniu KE, a tymczasem komisarze wykraczają poza swoje uprawnienia i wychodzą poza Traktatowe prerogatywy. On to zilustrował swoimi słowami - podsumował wystąpienie i wymianę zdań w Monachium Waszczykowski.

Minister powiedział wręcz, że Timmermans stał się "celebrytą", a nie urzędnikiem na jakiego go wybrano. Według polskiego rządu Timmermans nie po raz pierwszy próbował piętnować Polskę.

- Nie ma milczenia z godnością - kontynuował polski polityk we wtorek (21 lutego) na antenie Polskiego Radia. - Bronię kraju, gdy narusza się jego interesy.

Waszczykowski oczekuje, że sprawa badania praworządności w Polsce zostanie zamknięta. Zwłaszcza wobec tego, że temat nikogo już nie interesuje, jak argumentuje polski minister. - Podróżuje po Europie - mówił jeszcze Waszczykowski. - Odwiedzam stolice, konsultuje sprawy europejskie i od dawna nikt mnie nie pyta o sprawy polskie - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.