Ks. prof. R. Czekalski: Prymas Wyszyński czuł się raczej narzędziem niż sprawcą określonych zmian

Stefan Wyszyński czuł się raczej narzędziem niż sprawcą określonych zmian o charakterze religijnym czy społecznym, jakie dokonały się w naszym kraju - mówi PAP rektor UKSW ks. prof. Ryszard Czekalski. "Ciekawych, a wciąż nieopracowanych zagadnień dotyczących życia i działalności Prymasa Tysiąclecia jest więcej" - dodał.

Polska Agencja Prasowa: Niedawno ukazała się publikacja naukowa "Kardynał Stefan Wyszyński. Droga życia i posługi pasterskiej", której ksiądz rektor jest redaktorem. Jakie były kluczowe etapy na tej drodze kard. Wyszyńskiego? Który z nich wywarł szczególny wpływ na Prymasa Tysiąclecia?

Ks. prof. Ryszard Czekalski: Spoglądając przekrojowo na całość życia bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, za moment kluczowy trzeba przyjąć okres trzyletniego uwięzienia. Był to element brutalnej, na szczęście nieudanej dla komunistów próby sił. Usiłowano zniszczyć Prymasa, jednak to on znalazł w sobie potężne pokłady sił duchowych, dzięki którym ostatecznie wyszedł z tej konfrontacji zwycięsko.

Jego powrót na stolicę prymasowską odbywał się na jego zasadach, stał się wówczas niekwestionowanym liderem Kościoła w Polsce, przywódcą narodu, a nawet szerzej - głosem Kościołów uciskanych przez komunistów w Europie Środkowej i Wschodniej. Wtedy przygotował treść Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego i program Wielkiej Nowenny przez Millenium Chrztu Polski. Rzesze wiernych w kraju i za granicą modliły się wtedy za Prymasa Polski o jego uwolnienie, a potem - gdy pojawiał się na różnych uroczystościach w Polsce - wokół niego zbierały się wielkie tłumy, aby słuchać jego kazań.

Ten moment pod wieloma względami wydaje się kluczowy, ale też trzeba dodać, że każdy z wcześniejszych etapów jego życia można porównać do ogniw łańcucha. Brak któregokolwiek z nich znacząco wpłynąłby na bieg życia naszego patrona, czyli patrona Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego mam zaszczyt być rektorem.

PAP: Czy z relacji, wspomnień lub zapisków kard. Wyszyńskiego można wywnioskować, że ks. Wyszyński od pewnego momentu był świadomy roli, jaką przyjdzie mu odegrać w polskim Kościele, ale także w powojennych dziejach Polski? Kiedy taki moment nastąpił?

Ks. prof. Ryszard Czekalski: Trudno oczywiście jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Prawdopodobnie sam kard. Wyszyński miałby problem z pełną odpowiedzią, ponieważ do tego potrzebny jest pewien dystans. Z pewnością jednak czuł ogromną odpowiedzialność za stan Kościoła w Polsce. Pewien ślad świadomości Księdza Prymasa co do jego osobistej roli w zmaganiu Kościoła z komunizmem w Polsce znajdujemy w "Zapiskach więziennych":

"Dajesz mi, Ojcze, łaskę widzenia tego punktu jedynego, w którym schodzą się delikatne ostrza dwóch obozów dzieci Twoich: tego, który jest z Tobą i za Tobą, i tego, który jest bez Ciebie i przeciwko Tobie. Gdy staram się zrozumieć, gdzie leży punkt ciężkości tego problemu w Polsce w chwili obecnej, to jednak muszę go widzieć na sobie. Chciałbyś, abym był Dawidem Twoim, który ma przeciwstawić się potędze zbrojnego Goliata. Nie może w mej postawił być nic z Goliatowej pewności siebie. Muszę być pokorny jak Dawid. Muszę zaufać jaśniuteńkim kamyczkom z potoku, tej nicości w walce o Ciebie. Muszę iść w Imię Pana Zastępów, a nie w swoje. Muszę z głęboką pokorą rozumieć, żeś ty mnie wybrał do tej rozgrywki, w której idzie o Imię Twoje i o prawo Twoje na ziemi polskiej, o prawo Narodu do Ciebie, o prawa Kościoła świętego."(Komańcza 2. VI. 1956 r.)

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ks. prof. R. Czekalski: Prymas Wyszyński czuł się raczej narzędziem niż sprawcą określonych zmian

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.211.61
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!