REKLAMA

Liczne wnioski w procesie "Krakowiaka", kolejna rozprawa 15 stycznia

  • Autor: PAP/KM
  • 19 grudnia 2018 18:28
Liczne wnioski w procesie "Krakowiaka", kolejna rozprawa 15 stycznia Kolejna rozprawa w procesie "Krakowiaka" 15 stycznia (fot. Shutterstock)

Liczne wnioski, złożone w środę przez oskarżonych i ich obrońców w procesie apelacyjnym Janusza T., ps. "Krakowiak", sprawiły, że odwołano najbliższą, zaplanowaną na piątek rozprawę – poinformował rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach sędzia Robert Kirejew.

  • Podczas środowej rozprawy oskarżeni złożyli wiele wniosków, w tym o zmianę składu sędziowskiego, zwolnienie z aresztu, a nawet ściganie sędziów.
  • Kilka miesięcy temu katowicki sąd zwrócił się do Sądu Najwyższego o wyznaczenie do tej sprawy innego sądu apelacyjnego.
  • W pierwszej instancji "Krakowiak" został skazany na 25 lat więzienia, podobnie jak Marek M., ps. "Oczko", oskarżony o zlecenie grupie Janusza T. jednego z zabójstw. Karę dożywocia sąd wymierzył uważanemu za egzekutora gangu Zdzisławowi Ł., ps. "Zdzicho".

Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpoznaje odwołanie od wyroku w głównym procesie "Krakowiaka" i 10 innych osób oskarżonych m.in. o udział w kierowanym przez niego gangu.

Podczas środowej rozprawy oskarżeni złożyli wiele wniosków, w tym o zmianę składu sędziowskiego, zwolnienie z aresztu, a nawet ściganie sędziów.

- W pierwszej kolejności trzeba jednak rozpatrzyć ten o wyłączenie składu sądzącego, co musi zrobić inny skład - wyjaśnił sędzia Robert Kirejew.

Kilka miesięcy temu katowicki sąd zwrócił się do Sądu Najwyższego o wyznaczenie do tej sprawy innego sądu apelacyjnego. Argumentował, że nie ma możliwości prawnej, by skompletować skład orzekający - brakuje sędziów karnistów, którzy wcześniej nie orzekaliby w procesach grupy "Krakowiaka". Oskarżeni w swoich wnioskach powoływali się w środę m.in. na fakt, że niektórzy członkowie składu sądzącego nigdy nie orzekali w sprawach karnych.

Sąd Najwyższy nie uwzględnił tych argumentów. Także sędziowie z innych wydziałów Sądu Apelacyjnego w Katowicach, nie tylko karnego, są w stanie wnikliwie i sprawnie poprowadzić tę sprawę - uznał.

W pierwszej instancji "Krakowiak" został skazany na 25 lat więzienia, podobnie jak Marek M., ps. "Oczko", oskarżony o zlecenie grupie Janusza T. jednego z zabójstw. Karę dożywocia sąd wymierzył uważanemu za egzekutora gangu Zdzisławowi Ł., ps. "Zdzicho". Właśnie ten oskarżony złożył w czerwcu wniosek o wyłączenie ze sprawy wszystkich sędziów katowickiego sądu apelacyjnego i przekazanie jej do innego okręgu.

Główny argument oskarżonego dotyczył wyroku z 2004 r., w którym katowicki sąd okręgowy skazał kompana "Oczki" - Sylwestra O., ps. "Sylwek", na 13 lat więzienia za zlecenie ludziom "Krakowiaka" zabójstwa konkurenta - Białorusina Wiktora F. Później tamten wyrok utrzymał sąd apelacyjny.

W jego składzie zasiadała sędzia Barbara Suchowska, która miała także teraz orzekać w procesie odwoławczym grupy "Krakowiaka". Według "Zdzicha", wydając wyrok w sprawie Sylwestra O., przesądziła także o jego winie.

Rozpoznając wniosek o przekazanie sprawy, Sąd Najwyższy zgodził się z sędziami z Katowic, że wyłączenie ze sprawy Janusza T. sędziów karnistów stwarza pewne trudności.

- Nie są jednak uzasadnione sugestie sądu, że wyznaczeni do rozpoznania sprawy sędziowie stale orzekający w innych, niż karny, wydziałach, nie będą w stanie sprostać wymogowi wnikliwego i sprawnego przeprowadzenia postępowania sądowego, a w istocie wyłącznie do tego rodzaju obaw sprowadza się przedstawiona w uzasadnieniu postanowienia argumentacja - podkreślił Sąd Najwyższy.

Nieprawomocny wyrok w procesie grupy Janusza T. zapadł w październiku 2016 r. Był to drugi proces w tej sprawie. Oskarżeni odpowiadają za ponad 40 czynów, m.in. za zabójstwa i napady rabunkowe. Część poprzedniego wyroku, dotyczącą najpoważniejszych przestępstw, uchylił sąd apelacyjny, nakazując sądowi okręgowemu powtórzenie procesu.

"Krakowiak" i "Oczko" dostali 25 lat więzienia, a "Zdzicho" dożywocie. Sąd zastrzegł, że "Krakowiak" będzie mógł się ubiegać o zwolnienie z więzienia po 20 latach, a "Zdzicho" po 30. Pozostałym wymierzył od 2 do 10 lat pozbawienia wolności. Na więzienie w zawieszeniu skazał tylko Andrzeja K., który przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia obciążające kolegów.

Sąd okręgowy uznał oskarżonych za winnych większości zarzucanych im przestępstw, Janusza T. - za kilkanaście. Skład orzekający nie miał wątpliwości, że T. założył w 1991 r. grupę, która z czasem przekształciła się w związek przestępczy o charakterze zbrojnym, popełniający najpoważniejsze przestępstwa. Tylko za ten czyn wymierzył mu 5 lat więzienia. Na 25 lat skazał go za przyjęcie od "Oczki" zlecenia zabójstwa Wiktora F. Do zbrodni doszło w 1997 r. Według prokuratury i sądu strzelał "Zdzicho".

Sąd uznał "Krakowiaka" za winnego i wymierzył mu także jednostkowe kary m.in. za zlecenie napadów rabunkowych na właściciela kantoru w Przemyślu i inkasenta krakowskiej firmy Rovita (obaj zostali zabici), zlecenie zabójstwa Mirosława S. w Koninie (ten mężczyzna przeżył), zlecanie kradzieży oraz produkcji i handlu narkotykami. Zdzisława Ł. skazał na dożywocie m.in. za zabójstwo Wiktora F. i zbrodnię w Przemyślu. Pozostałym wymierzył kary na przykład za udział w rozbojach i kradzieżach. Najważniejszymi dowodami w sprawie były zeznania dwóch świadków koronnych - Wiesława Cz. i Dariusza J.

Sprawa rozpoznawana przez katowicki sąd apelacyjny dotyczy tylko części działalności grupy. Prokuratura skierowała przeciwko jej członkom do sądów około 20 aktów oskarżenia. Na przykład w grudniu 2016 r. Janusz T. został - już prawomocnie - skazany na 10 lat więzienia za nakłanianie kolegów do zabójstwa ścigających go policjanta i prokuratora.

Opisujący 57 zarzutów główny akt oskarżenia trafił do sądu w czerwcu 2000 r. Pierwszy proces, w którym na ławie oskarżonych początkowo zasiadało 36 osób, rozpoczął się w lutym 2001 r. i zakończył w 2008. W 2010 r. sąd apelacyjny z powodów proceduralnych uchylił część wyroku, dotyczącą najważniejszych zarzutów, i skierował do ponownego rozpatrzenia. Potwierdził jednak wtedy, że Janusz T. założył i kierował związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, a także utrzymał kilkuletnie wyroki wobec większości oskarżonych.

Zdaniem prokuratury kierowany przez "Krakowiaka" związek przestępczy należał do najgroźniejszych grup przestępczych w Polsce. Działał od 1991 do 1999 roku, głównie na południu kraju. Jak zeznawali świadkowie koronni, w szczytowym okresie liczył około 300 osób. Według śledczych i sądu gang miał ustaloną strukturę i hierarchię z niekwestionowanym przywódcą oraz z "organami" wyznaczonymi do poszczególnych zadań. Na przykład "egzekutor" zajmował się zabójstwami i wyznaczaniem kar niepokornym gangsterom, a "skarbnik" dbał o pomoc prawną dla aresztowanych członków grupy i ich rodzin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.