REKLAMA

Makowski: Partie wolą by radni dbali o ich interesy, a nie o interesy samorządów

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: PortalSamorzadowy.pl (Piotr Toborek)/AT
  • 30 sierpnia 2016 14:45
Makowski: Partie wolą by radni dbali o ich interesy, a nie o interesy samorządów Rada Miasta Stołecznego Warszawy (fot.:radawarszawy.um.warszawa.pl)

- Partie często nie są zainteresowane tym, żeby w radach byli ludzie robiący coś sensownego dla gminy. Chcą mieć „swoich” ludzi, którzy reprezentują ich interes i budują partyjne doły. W ten sposób psuje się lokalną politykę - mówi Grzegorz Makowski, dyrektor programu Odpowiedzialne Państwo Fundacja im. Stefana Batorego.

Makowski uważa, że problem samorządów jest to, że radni są na różne sposoby powiązani z władzą wykonawczą, co stawia ich w poważnym konflikcie interesów.

- A to jest jeszcze wzmagane przez upartyjnienie samorządów, szczególnie w powiatach, województwach i większych miastach. Ten problem jest też bardzo wyraźny w przypadku Warszawy. Choć, co ciekawe, stolica liderem pod tym względem nie jest. Brakuje ograniczeń, bo można być przykładowo urzędnikiem w Wołominie i radnym w Warszawie i vice versa - mówi dyrektor.

Według niego partie często nie są zainteresowane tym, żeby w radach byli ludzie robiący coś sensownego dla gminy.

- Chcą mieć „swoich” ludzi, którzy reprezentują ich interes i budują partyjne doły. W ten sposób psuje się lokalną politykę. Lepiej wziąć zaciąg na radnych z urzędników, którzy dostali funkcje dzięki „zasługom” albo „poglądom” niż szukać wartościowych ludzi, którym naprawdę zależy na gminie czy mieście. I efekt jest taki, jaki mamy - wyjaśnia.

Jak dodaje w wielu mniejszych ośrodkach jest prawdziwa sitwa.

- „Gęba na kłódkę” i słowa tam nikt nawet nie powie, choćby się paliło i waliło. W takich miejscach jest dopiero brak kontroli społecznej. W przypadku Warszawy można tylko żałować, że tak późno nastąpiła reakcja - twierdzi Makowski odnosząc się do sprawy reprywatyzacji w Warszawie.

Jednak jak twierdzi kadencyjność wcale nie byłaby lekiem na tą sytuację.

- Wprowadzanie kadencyjności na poziom lokalny tylko dlatego, że jest na państwowym i się sprawdza nie jest żadnym sensownym argumentem. Odtrutką na zagrożenia wielokadencyjności powinna być właśnie silna i aktywna rada, zdolna do wykonywania czynności kontrolnych - uważa Grzegorz Makowski. - Poza tym nie wiem jak przyjmą taką ewentualność ludzie z samorządów, reprezentujący obecną władzę. Nie sądzę żeby PiS-owski „teren” był zainteresowany tym, żeby ograniczać kadencje - dodaje.

Według niego wyraźnie widać, że obecna władza ma tendencje do centralizowania, a nie decentralizowania i demokratyzowania.

- Gdybym był złośliwy rzekłbym, że czeka nas raczej powrót do rad narodowych, znanych z epoki słusznie minionej. W każdym razie nazwa jest jak znalazł, zważywszy na retorykę rządzących. A szkoda, bo samorząd wymaga reform i to wcale nie przez korupcję. Choćby nieuchronna perspektywa zmniejszenia środków unijnych będzie dużym wyzwaniem. Już tylko z tego względu samorząd powinien zostać zreorganizowany - podsumowuje Makowski.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.