REKLAMA

Marsz Żywych. Żydzi i młodzi Polacy upamiętnili ofiary Holokaustu

  • Autor: PAP/rs
  • 02 maja 2019 15:00
Marsz Żywych. Żydzi i młodzi Polacy upamiętnili ofiary Holokaustu Ok. 10 tys. uczestników Marszu Żywych wyruszyło sprzed bramy w byłym niemieckim obozie Auschwitz (Fot. Shutterstock.com)

Po zmówieniu modlitwy kadisz w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau zakończyła się główna ceremonia tegorocznego Marszu Żywych. Jest on wyrazem pamięci o ofiarach Holokaustu.

  • W tym roku Marsz Żywych przypada w 75. rocznicę masowych deportacji węgierskich Żydów do Auschwitz. Stanowili oni najliczniejszą grupę ofiar obozu.
  • 5 lat temu Niemcy zlikwidowali również getto Litzmannstadt. Do Auschwitz w sierpniu 1944 r. wywiezionych zostało blisko 70 tys. ludzi. Dwie trzecie z nich zginęło w komorach gazowych.
  • W Marszu młodzieży z Polski i Izraela towarzyszą m.in. ocaleni z Holokaustu, minister rolnictwa polskiego rządu Ardanowski Jan Krzysztof Ardanowski, rabin Meir Lau, a także prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I.

Sygnałem do wymarszu był dźwięk szofaru, instrumentu liturgicznego z baraniego rogu.

Kolumna marszu skierowała się ulicami oświęcimskiej dzielnicy Zasole w kierunku byłego obozu Birkenau. Tam, przy pomniku ofiar obozu, który znajduje się pomiędzy ruinami dwóch największych krematoriów, odbędzie się główna ceremonia upamiętniająca zgładzonych.

W tym roku Marsz Żywych przypada w 75. rocznicę masowych deportacji węgierskich Żydów do Auschwitz. Stanowili oni najliczniejszą grupę ofiar obozu. Spośród ok. 430 tys. deportowanych przeżyli nieliczni. 75 lat temu Niemcy zlikwidowali również getto Litzmannstadt. Do Auschwitz w sierpniu 1944 r. wywiezionych zostało blisko 70 tys. ludzi. Dwie trzecie z nich zginęło w komorach gazowych.

W Marszu młodzieży z Polski i Izraela towarzyszą m.in. ocaleni z Holokaustu, minister rolnictwa polskiego rządu Ardanowski Jan Krzysztof Ardanowski, rabin Meir Lau, a także prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, premier Rumunii Viorica Dancila i ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Ardanowski w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że w Marszu uczestniczy m.in. jako szef polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej. "To symboliczne, że bierzemy udział w wydarzeniach, które są ważne dla Żydów, (…) także w Marszu Żywych. (…) Pokazujemy, że wspólna historia, wspólny los, który Niemcy zgotowali przede wszystkim Żydom, ale również Polakom, powinien nas łączyć, a nie dzielić. Pewnie nigdy nie będziemy mieli wspólnego mianownika historycznego, (…) ale nasze relacje trzeba opierać na prawdzie, a szanując się wzajemnie brać udział w ważnych wydarzeniach będących elementem wrażliwości, dziedzictwa narodowego i kulturowego każdego z naszych narodów" - powiedział.

Wśród uczestników Marszu jest Jael z Los Angeles. "To bardzo ważne, żeby pamiętać, co stało się w tym miejscu - po to, żeby to nigdy już się nie powtórzyło. Jesteśmy Żydami, więc dla nas to bardzo ważny temat, to nasza historia. Zorganizowaliśmy naszą delegację, aby pokazać, że pamiętamy i nie chcemy, by to kiedykolwiek się powtórzyło. To dla nas trudne być tutaj. Zarówno dla mnie, jak i dla większości osób z naszej grupy to pierwszy raz" - powiedziała.

Bruno z Węgier powiedział, że jego obecność jest swoistą deklaracją: "nie zniszczyli nas". "To część mojej historii, ale nigdy tutaj nie byłem, tylko czytałem na ten temat. Żyłem w społeczności ocalonych, wiele osób z mojej społeczności z Węgier przetrwało. Mój dziadek był ocalonym z Buchenwaldu" - mówił.

Bruno zwiedził Miejsce Pamięci Auschwitz. "Teraz wygląda to w sposób bardziej cywilizowany, jest tu bardziej zielono, ładniej, niż wyglądało, kiedy oni tutaj przebywali. Chciałem to zobaczyć. To jest także deklaracja - my wciąż żyjemy. Mam bardzo mieszane uczucia" - dodał.

W Marszu pójdzie polska młodzież. Ola przyjechała ze swoją klasą z liceum w Przygodzicach w Wielkopolsce. "Pójdziemy żeby pokazać, że pamiętamy o ofiarach, ale i zintegrować się z młodzieżą z całego świata. To dość ważne dla nas" - powiedziała. Jej kolega z klasy Kacper Górecki zaznaczył, że dzięki nauczycielowi historii wiedzą dużo o Holokauście. "To, co ich spotkało było okropne. To się działo na ziemiach polskich. Dlatego szczególnie łączymy się w bólu z Żydami. Chcemy im towarzyszyć w tym Marszu. (…) Tu ginęli też Polacy, Ukraińcy, Holendrzy. Wiele osób zginęło w tym miejscu" - dodał.

Z Wysokich Mazowieckich na Podlasiu na Marsz Żywych przyjechały Aleksandra i Weronika. "Przyjazd zorganizowała nasza nauczycielka historii, abyśmy mogli to miejsce zobaczyć na własne oczy. Zwiedziliśmy Auschwitz, starałyśmy się poczuć to, co tu się działo. Już same zdjęcia nas bardzo przybiły. To miejsce znałyśmy z książek, telewizji, ale zobaczyć to wszystko na własne oczy, to potworne uczucie. (…) Wiemy, że zginęło tu tak wielu Żydów i innych ludzi, którzy byli niewinni" - powiedziały

Przed wyruszeniem Marszu młodzi Żydzi, którzy przyjechali z różnych zakątków świata, w tym tak odległych jak Australia oraz Ameryki Północna i Południowa, zwiedzali ekspozycję w Muzeum Auschwitz.

Jak powiedział dziennikarzom wicedyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Andrzej Kacorzyk, wiele grup, które biorą udział w Marszu Żywych, dzień wcześniej odwiedziła już teren byłego obozu. "Zdecydowana większość grup była już wczoraj, także ci odwiedzający z najdalszych zakątków świata mieli możliwość zwiedzenia zarówno Auschwitz I, jak i Auschwitz II" - powiedział. Jak podkreślił, byli oni w "najważniejszych dla tego miejsca obiektach, widzieli najważniejsze wystawy, dotknęli tych historycznych śladów".

Zdaniem wicedyrektora Muzeum, teraz "to my bierzemy odpowiedzialność za przyszłość". "Bo tak naprawdę w pamięci nie chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby pamiętać - pamięć jest ważna, pamięć świadków, pamięć tego, co tutaj się wydarzyło. Ale bez świadomości, bez uświadomienia sobie tego, jakie znaczenie ma to teraz dla nas (...) nie będzie lepszego świata" - podkreślił. W jego ocenie, "pamięć musi być nakierowana na przyszłość, musi otwierać nam oczy na to, co się dzieje wokół nas".

Miejsce, z którego wyruszył Marsz Żywych - brama główna "Arbeit macht frei" - jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Auschwitz. Pomysłodawcą charakterystycznego wygiętego kształtu zwieńczenia był kapo obozowej ślusarni Kurt Mueller.

Napis nad bramą "Arbeit Macht Frei" ("Praca czyni wolnym") pochodzi od tytułu XIX-w. powieści niemieckiego pisarza i pastora Lorenza Diefenbacha. Stanowił on parafrazę cytatu z Ewangelii św. Jana "Prawda czyni wolnym". Niemcy umieścili napis nad wejściem do kilku obozów, m.in. w Dachau, Sachsenhausen, Flossenbuerg i Gross-Rosen. Miał zapewniać o porządku panującym w obozie i dawać więźniom złudną nadzieję, że dzięki wytężonej pracy odzyskają wolność.

Marsz Żywych to projekt edukacyjny, pod auspicjami którego Żydzi z różnych krajów, głównie uczniowie i studenci, odwiedzają miejsca Zagłady stworzone przez Niemców podczas wojny na okupowanych ziemiach polskich. Poznają także historię Żydów w Polsce, spotykają się z rówieśnikami i polskimi sprawiedliwymi wśród narodów świata.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Mashka Marcheva 2019-05-02 17:04:57
    ja tak sobie myślę, ze w sprawie wybicia żydów w polsce to kościół mógłby nakazać wielka roczna pokutę rany by się zabliźniły i jakoś by powoli się wszystko ułożyło a tak to jest nieszczęście i wstyd



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.