REKLAMA

Międzynarodowy Dzień Wiedzy o Minach

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 03 kwietnia 2018 13:16
Międzynarodowy Dzień Wiedzy o Minach Miny przeciwpiechotne z czasów II wojny światowej znajdowane są w całej Europie/Fot.11 dkpanc.wp.mil.pl/

Co roku, 4 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Wiedzy o Minach i Działaniach Zapobiegających Minom (ang.: International Day for Mine Awareness and Assistance in Mine Action). To dobry moment, by przypomnieć dlaczego 8 grudnia 2005 r., 60 lat po II wojnie światowej, ustanowiło go Zgromadzenie Ogólne ONZ.

• Codziennie, z powodu eksplozji min przeciwpiechotnych na świecie ginie lub odnosi rany dziesięć osób.
• Miny przeciwpiechotne z czasów II wojny światowej znajdowane są w całej Europie.
• Z tragicznymi następstwami wybuchu min mieli do czynienia polscy żołnierze wyjeżdżający na misje.

Przez ponad pół wieku jedyną wojną, w której uczestniczyliśmy, była tylko zimna wojna. Ale ona rozgrywała się w świecie wirtualnym, na mapach i poligonach.

Jednak nie wszystkie wojenne zagrożenia przeszły do historii. Jednym z najgorszych są zagrzebane w piachu miny. Te z II wojny światowej oraz nowe, stawiane tysiącami podczas współczesnych wojen i konfliktów toczonych na szczęście głównie poza Europą.

Z bardzo ogólnych szacunków organizacji międzynarodowych wynika, że choć na wszystkich kontynentach rozbrojono ponad 41 mln min, na całym świecie wciąż jeszcze może ich być kilkaset milionów. Do tego dochodzą niewybuchy. Eksperci wyliczyli, że podczas konfliktów zbrojnych ooło 5 proc. pocisków i rakiet nie ulega detonacji.

Krwawe żniwo

Codziennie, na całym świecie z powodu eksplozji min przeciwpiechotnych ginie lub odnosi rany dziesięć osób. Według informacji ONZ podanych w przeddzień obchodzonego 4 kwietnia Międzynarodowego Dnia Wiedzy o Minach, w 2012 roku zabiły lub raniły 3 628 osób.

W ciągu ostatnich lat niewiele się zmieniło. Na świecie wciąż dochodzi do około 1,5 tys. wypadków spowodowanych wybuchami min i pocisków pozostawionych w ziemi po konfliktach zbrojnych. Paul Heslop, specjalista ONZ w dziedzinie rozminowywania, przypomniał podczas ubiegłorocznej konferencji w Genewie, że przed 20 laty co godzinę jeden człowiek na świecie ginął lub odnosił rany od wybuchu miny.

 - Mamy informacje o stosowaniu min przeciwpiechotnych przez rządy Birmy i Syrii. Posługują się nimi również zbrojne grupy opozycyjne i paramilitarne w Afganistanie, Kolumbii, Birmie, Pakistanie, Syrii, Tajlandii, Tunezji i Jemenie - wyliczał ekspert ONZ.

Miny przeciwpiechotne

To ze względu na tak liczne ofiary, zwłaszcza wśród cywili, dzieci i kobiet, ONZ ogłosiła 4 kwietnia Międzynarodowym Dniem Wiedzy o Minach i Działań Zapobiegających Minom.

W konwencji Organizacji Narodów Zjednoczonych mówi się przede wszystkim o minach przeciwpiechotnych, najgroźniejszych dla ludzi. Jednocześnie ONZ wezwała do dalszych wysiłków, aby przy wsparciu wszelkich możliwych organizacji państwa opracowały działania i akcje przeciwminowe w krajach, w których miny i pozostałe po wojnie środki wybuchowe stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa, zdrowia i życia ludności cywilnej. W szczególności dzieci, które w najlepszym razie, po utracie kończyn muszą żyć z protezami rąk lub nóg.

Artykuł 3 konwencji dopuszcza jedynie posiadanie absolutnie niezbędnej liczby min służących do uczenia sposobów ich wykrywania, rozbrajania i niszczenia. Konwencja przewiduje także usunięcie już położonych min w ciągu najwyżej dziesięciu lat od dnia jej wejścia w życie, przez państwa, które ją podpisały i ratyfikowały.

Polska przyjęła konwencję w 2012 roku

Traktat z Ottawy wszedł w życie 1 marca 1999 roku. Dotychczas ratyfikowało go 161 państw. Sygnatariusze zobowiązali się tym samym do zniszczenia posiadanych zapasów tej broni. Jako ostatnia, w grudniu 2012 roku, konwencję przyjęła Polska. Nie ma wśród sygnatariuszy największych globalnych potęg: Chin, Indii, Rosji i Stanów Zjednoczonych.

Miny, to wciąż tani i wyjątkowo skuteczny środek bojowy. Amerykanie rozważają przystąpienie do traktatu zakazującego posiadania i wykorzystywania min przeciwpiechotnych. Na razie jednak rezygnują tylko z ich produkcji i kupowania; w swoim arsenale wciąż mają ich miliony.

Pozostałości po II wojnie światowej

Miny przeciwpiechotne z czasów II wojny światowej znajdowane są w całej Europie; zwłaszcza tam, gdzie front stał dłużej. W Polsce, chodząc po lasach, wciąż można natknąć się groźne ładunki.

Największe śmiercionośne żniwo zbierają miny, które pozostały po konfliktach zbrojnych toczonych w krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu oraz Afryki. Sieją strach w Kambodży, w Strefie Gazy i w Libanie.

Tysiące min spoczywa w ziemi Afganistanu, Nepalu, Konga, Rwandy, Libii, w krajach zachodniej części Rogu Afryki. Trudna do oszacowania jest liczba nierozbrojonych min pozostawionych na terenie Iraku, Kurdystanu czy Syrii.

Na Bałkanach, gdzie przed dwoma dekadami miał miejsce jeden z najkrwawszych konfliktów po zakończeniu II wojny światowej, w Bośni i Hercegowinie oraz Kosowie, miny znajdowane są na drogach, polach i w lasach. Pozostało ich tam wiele tysięcy. Niosą śmierć i kalectwo rolnikom, dzieciom idącym do szkoły i przypadkowym przechodniom.

Miny-pułapki

Sporo najróżniejszych min-pułapek znajduje się na Kaukazie, a nawet na Cyprze, podzielonym od ponad czterdziestu lat między Grecję a Turcję. Około 40 proc. obszaru Chorwacji - kraju, do którego Polacy lubią wyjeżdżać na wakacje - pozostaje niedostępna ze względu na tkwiące w ziemi miny...

 - Krajem, który nawet po zakończeniu wojny, będzie musiał zmierzyć się z podobnym problemem jest Syria - twierdził prof. Adam Januszko z Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej we Wrocławiu.

Najbardziej przerażającymi minami, których detonacje kończą się często utratą kończyn są tak zwane PFM-1. Po raz pierwszy użył ich ZSRR podczas wojny w Afganistanie w latach 1979-89. Pozostają także na uzbrojeniu i są używane przez armie USA i Chin. Mogą mieć kształt dowolnego przedmiotu. Wyglądają jak zgubione elementy uzbrojenia lub wojskowego wyposażenia. Ale równie często przybierają postać figurek zwierząt, przez co stanowią dodatkowe zagrożenie dla dzieci.

Choć od wojny minęło już ponad 70 lat, w Polsce co rusz słyszymy o znalezieniu niewybuchu. Wiele z nich skrywa Warszawa i jej okolice. To obszar działania saperów 20 Patrolu Saperskiego z 2 Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego stacjonującym w Nowym Dworze Mazowieckim. Według nich na takie znaleziska, jak amunicja kalibru około 150 milimetrów, którą odkryto podczas prac w rejonie stacji metra Warszawa-Stadion, będziemy trafiać przez następnych kilkadziesiąt lat.

Zardzewiała śmierć

Zagrzebana w ziemi śmierć czyha także w innych miejscach kraju. Na terenie bazy wojskowej w pomorskim Dębogórzu, podczas budowy parkingu, znaleziono około 100 bomb z czasu II wojny światowej. 22 niewybuchy o masie przekraczającej tonę, znalazł zaledwie 300 metrów od zabudowań leśniczy w miejscowości Dobra w województwie dolnośląskim. Ponad 250 pocisków artyleryjskich i granatów moździerzowych saperzy usunęli z lasu koło Spychowa na Mazurach. Półtonową bombę znaleziono w Białymstoku.

Z informacji MON wynika, że w Polsce likwiduje się co roku kilkadziesiąt tysięcy niewybuchów z II wojny światowej. W 2017 r. Siły Zbrojne RP przyjęły ponad 7000 zgłoszeń. Wykryto i zlikwidowano ponad 1800 bomb lotniczych i 4700 granatów moździerzowych, prawie 1500 granatów ręcznych i 800 min, ponad 16 tys. pocisków artyleryjskich i prawie 800 pocisków do granatnika. Zlikwidowano ponad 250 pocisków rakietowych oraz 2 torpedy. Ciągle tak olbrzymia jest skala zagrożeń...

Niepowetowane straty

Z tragicznymi zdarzeniami spowodowanymi wybuchami min mieli też do czynienia polscy żołnierze wyjeżdżający na misje.

Miny były przyczyną większości wypadków śmiertelnych; zwłaszcza w Afganistanie. W 2011 r. w czasie rozbrajania miny, której podwójny ładunek był pułapką zastawioną przez talibów prowadzących regularne polowania na saperów, zginął kpr. Paweł Stypuła. Tylko w 2012 r. polscy saperzy zneutralizowali w Afganistanie 143 miny-pułapki.

Także w 2012 roku polski patrol wjechał na minę w okolicach bazy wojskowej w Ghazni. Zginęło pięciu żołnierzy. Był to najtragiczniejszy incydent w historii polskiego kontyngentu afgańskiego. Nigdy tak wielu polskich żołnierzy nie zginęło w jednym ataku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.