REKLAMA

Migracja zdominowała włoską kampanię przed wyborami

  • Autor: PAP/rs
  • 05 lutego 2018 18:38
Migracja zdominowała włoską kampanię przed wyborami Sprawa migracji zdominowała kolejny dzień kampanii we Włoszech przed wyborami parlamentarnymi. (Fot. Shutterstock.com)

Sprawa migracji zdominowała kolejny dzień kampanii we Włoszech przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 4 marca. Ton dyskusji nadał lider centroprawicy Silvio Berlusconi, który powiedział, że migranci stanowią "bombę socjalną, gotową do wybuchu".

  • Poniedziałek minął pod znakiem polemiki po słowach byłego premiera, który w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym zauważył, że podczas gdy za jego rządów w 2011 roku przybyło 4400 migrantów, w kolejnych latach przypłynęło ich ok. 630 tys.
  • Spośród nich, dodał Berlusconi w swojej telewizji, 30 tys. ludzi to uchodźcy.
  • 600 tys. zaś - jak stwierdził Berlusconi - nie ma prawa, by pozostać we Włoszech. Nazwał ich "bombą socjalną" i dodał, że gotowi są popełniać przestępstwa w kraju, do którego przybyli.

W tle dyskusji o migrantach znalazły się sobotnie wydarzenia w mieście Macerata w regionie Marche, gdzie młody Włoch zaczął strzelać na ulicy do ciemnoskórych migrantów i zranił sześciu z nich. Wszyscy pochodzą z Afryki. Mężczyzna - jak wynika z ujawnionych zeznań - wytłumaczył śledczym, że chciał pomścić 18-latkę z Rzymu, zamordowaną także w Marche pod koniec stycznia przez nielegalnego imigranta z Nigerii, który poćwiartował następnie jej zwłoki. Sprawcy strzelaniny postawiono zarzut próby dokonania masakry na tle nienawiści rasowej.

Atak 28-latka "zatruł" - jak podkreślają największe włoskie gazety - klimat kampanii wyborczej.

Berlusconi w kolejnych wywiadach kontynuuje wątek migracji. Przywódca Forza Italia i zarazem prowadzącej w sondażach koalicji ugrupowań centroprawicy oświadczył w telewizji RAI w poniedziałek, że rządząca centrolewica "nie potrafiła zatrzymać okupacji", jak określił napływ migrantów.

- Musimy podjąć kroki. Unia Europejska powinna przekonać wszystkie państwa dobrobytu, by uruchomiły plan Marshalla dla krajów afrykańskich i Dalekiego Wschodu. Dzisiaj we Włoszech wśród wszystkich obywateli panuje poczucie braku bezpieczeństwa, które trzeba wziąć pod uwagę - zauważył. - Mają miejsce rzeczy, popełniane przez nielegalnych imigrantów, którzy są u nas i którzy nie mają co jeść - dodał, wskazując, że dlatego wkraczają do świata przestępczego.

Były premier zwrócił też uwagę, że zadaniem dzielnicowych oraz wojska, a także zwykłych obywateli powinno być zidentyfikowanie nielegalnych imigrantów. - Potem statkami i samolotami odwieziemy ich do krajów pochodzenia - zapowiedział.

Berlusconi zaznaczył, że Włosi są "tolerancyjni i gościnni, ale obecnie pewna liczba cudzoziemców, którzy nie mają pracy, stała się siłą roboczą przestępczości zorganizowanej". Jak dodał, "co dwie minuty notuje się włamanie do domu".

O konieczności odesłania migrantów przekonany jest także sojusznik Berlusconiego, lider antyimigranckiej Ligi Północnej Matteo Salvini. - Obecnie liczba przybywających migrantów jest wyższa niż odsyłanych. Z Salvinim w rządzie będzie odwrotnie - zapewnił polityk, który deklaruje gotowość objęcia teki premiera, a przez Berlusconiego wskazywany jest jako kandydat na szefa MSW w razie zwycięstwa w wyborach.

- W kwestii imigracji domagam się reguł. Obecność około 500 tys. imigrantów prowadzi oczywiście do chaosu - wyjaśnił Salvini. - Jeśli nie będzie się nikogo odsyłać, trzeba będzie 30 lat, by powrócić do normalności".

Zdaniem szefa Ligi Północnej "każdy normalny Włoch chce, aby istniały normalne reguły" w kwestii migracji. Odnosząc się do tych słów, kandydat centroprawicy na stanowisko przewodniczącego władz Lombardii Attilio Fontana z Ligi oświadczył, że z samego tego regionu należy wydalić 100 tys. nielegalnych imigrantów.

Stanowisko Ligi Północnej skrytykował przewodniczący Senatu Pietro Grasso, stojący na czele nowego ugrupowania centrolewicy Wolni i Równi. - Propozycje Salviniego w sprawie imigracji przypominają mi idee masowych deportacji (prezydenta USA Donalda) Trumpa, które zostały potem zablokowane przez sędziów - ocenił Grasso.

Głos w dyskusji zabrał też przywódca rządzącej centrolewicowej Partii Demokratycznej, były premier Matteo Renzi. Komentując słowa Berlusconiego o migrantach jako "bombie socjalnej", stwierdził, że to jego centroprawicowy rząd podpisał traktat z Dublina o przyjmowaniu migrantów.

- Jeśli do Włoch przypływają migranci, to dlatego że ktoś rozpętał wojnę w Libii, a prezesem Rady Ministrów był wówczas Berlusconi - dodał Renzi, odnosząc się do międzynarodowej interwencji zbrojnej w tym afrykańskim kraju w 2011 r. z udziałem włoskich sił po upadku reżimu Muammara Kadafiego.

Także jeden z liderów Ruchu Pięciu Gwiazd i jego kandydat na premiera, Luigi Di Maio, zarzucił Berlusconiemu brak pamięci i odpowiedzialność za falę migracji.- Imigracyjną "bombę socjalną" zbudował Berlusconi, bombardując Libię - oświadczył Di Maio. Na swoim profilu zamieścił nagranie rozmowy z premierem we francuskiej telewizji, w którym zachęcał on imigrantów, by przybywali do Włoch.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.