REKLAMA

Miller po taśmach Morawieckiego nie widzi kresu kariery obecnego premiera

  • Autor: GP
  • 10 października 2018 10:05
Miller po taśmach Morawieckiego nie widzi kresu kariery obecnego premiera Leszek Miller o Morawieckim po publikacji taśm: Obraz rycerze na białym koniu, który walczy ze smokiem staje się mało wiarygodny. (fot. Piotr Waniorek/PTWP)

Leszek Miller ustosunkował się do konsekwencji, jakie może przynieść Mateuszowi Morawieckiemu afera taśmowa. Były premier nie sądzi, by treść podsłuchanej rozmowy była dla urzędującego szefa Rady Ministrów groźna.

- W tej chwili Prawo i Sprawiedliwość nie ma nikogo, kto mógłby szybko zastąpić premiera - mówił w TVN 24 Leszek Miller. Pytano go o konsekwencje publikacji Onetu sprzed tygodnia. - Proszę pamiętać, że Morawiecki to kandydatura prezesa, a prezes się nie myli - mówił jeszcze polityk lewicy. - Gdyby PiS był w innej sytuacji, np. miał słabe notowania albo sytuacja gospodarcza byłaby zła, to wtedy oczywiście zaistniałaby chęć wymiany premiera, ale nic takiego się nie dzieje.

Jeśli Morawiecki miałby się czegoś obawiać, to nie publikacji, kończył Miller. W jego ocenie, realnym niebezpieczeństwem dla urzędującego prezesa Rady Ministrów jest jego skojarzenie z zapleczem PO. Taśmy osadzają go bowiem właśnie w tym środowisku.

- Jego obraz - rycerza na białym koniu, który walczy ze smokiem - staje się mało wiarygodny, bo okazuje się, że ten rycerz z tym smokiem był zblatowany - dokończył metaforycznie były premier.

Tomasz Siemoniak 10 października wyzwał do zbadania sprawy. Swoje apele związane z najnowszymi rewelacjami z nagrań podnosi też Paweł Kukiz. Kukiz'15 wprost chce, by sprawą zajęła się sejmowa komisja śledcza. Więcej o tym przeczytasz tutaj.

Afera taśmowa co kilka miesięcy wraca do debaty publicznej w wyniku coraz to nowych publikacji i odnajdywanych taśm. Ich bohaterami są zwłaszcza politycy Platformy Obywatelskiej i kojarzeni z nimi przedstawiciele biznesu, a takim był kilka lat temu Mateusz Morawiecki.

Obok obecnego premiera zostali nagrani ówcześni: minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, prezes NBP Marek Belka, były minister transportu Sławomir Nowak i były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz. Na nagraniach był też głos Radosława Sikorskiego.

Pierwsze publikacje o taśmach ukazały się 14 czerwca 2014 r. Do nagrań jako pierwszy dotarł  tygodnik „Wprost”. Ocenia się, że konsekwencje podsłuchanych rozmów w restauracji "Sowa i przyjaciele" realnie podkopały zaufanie opinii publicznej do Platformy Obywatelskiej a w konsekwencji miały wpływ na wybory w 2015 r., w których PO oddała władzę.

W związku z aferą prokuratura zatrzymała cztery osoby, w tym przedsiębiorcę Marka Falentę. Uważa się go za inicjatora podsłuchów. Wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty założenia nielegalnych pluskiew.

29 grudnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Falentę na karę dwóch i pół roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Kelnerzy Konrad L. i Krzysztof R. zostali skazani na kary dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz na kary grzywny.

W przypadku czwartego z oskarżonych sąd odstąpił od wymierzenia kary i zobowiązał oskarżonego do wpłaty 50 tysięcy złotych na cel społeczny. Jego dane nie są publicznie podawane. 23 maja 2018 Marek Falenta otrzymał wezwanie do stawienia się do odbycia kary w zakładzie penitencjarnym na warszawskim Grochowie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.