REKLAMA

MS: w części publicznej rejestru są m.in. sprawcy gwałtów na dzieciach

  • Autor: PAP/JS
  • 08 stycznia 2018 17:01
MS: w części publicznej rejestru są m.in. sprawcy gwałtów na dzieciach Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie w związku z publikacją "Gazety Wyborczej" pt. "Rejestr pedofilów bez pedofilów". (fot. twitter.com / Min. Spraw.)

W rejestrze są wszyscy skazani, wskazani przez ustawę; w części publicznej rejestru jest 768 nazwisk i są tu m.in. sprawcy gwałtów na dzieciach poniżej 15. roku życia; o tym kto znalazł się w rejestrze i w której jego części decydują przepisy ustawy i sądy, a nie resort - oświadczyło MS.

  • Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym składa się z dwóch części: ogólnodostępnej (rejestr publiczny) i z dostępem ograniczonym, z którego mają korzystać przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, a także instytucji zajmujących się opieką nad dziećmi.
  • W części ogólnodostępnej są imiona i nazwiska oraz fotografie niemal 800 skazanych prawomocnie pedofilów, którzy dopuścili się gwałtów na dzieciach poniżej 15. roku życia, a także pedofilów-recydywistów oraz sprawców gwałtów ze szczególnym okrucieństwem - których wyroki nie uległy zatarciu.

Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie w związku z publikacją "Gazety Wyborczej" pt. "Rejestr pedofilów bez pedofilów". Chodzi o Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Ogólnodostępna część rejestru widnieje na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości od 1 stycznia 2018 r.

W artykule "GW" napisano, że "przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości nazywają wykaz rejestrem pedofilów, ale rejestr w ograniczonym zakresie opisuje sprawców takich przestępstw, bo umieszczono w nim dane 768 osób skazanych z art.197 Kodeksu karnego(za gwałt na osobie poniżej 15. roku życia, gwałt zbiorowy i ze szczególnym okrucieństwem), których wyroki nie uległy zatarciu". "Przestępstwa pedofilskie opisuje zaś art. 200 kodeksu, którego rejestr nie obejmuje" - czytamy w publikacji. Gazeta zaznacza, że "szerszy zakres przestępstw uwzględnia druga część rejestru, która jest dostępna wyłącznie dla przedstawicieli organów ścigania i instytucji zajmujących się opieką nad dziećmi".

W oświadczeniu przekazanym przez rzecznika prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości Jana Kanthaka napisano, że "rażącym kłamstwem jest podana przez dziennikarzy Gazety Wyborczej informacja, że w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym nie ma pedofilów". "W części publicznej rejestru są m.in. sprawcy gwałtów na dzieciach poniżej 15. roku życia i gwałtów popełnionych ze szczególnym okrucieństwem. Przejawem wyjątkowo złej woli jest więc sugestia Gazety Wyborczej, że gwałty na dzieciach nie są pedofilią" - napisano w oświadczeniu.

Podkreślono w nim, że w rejestrze są wszyscy skazani, których wskazała ustawa z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym. "Profesja sprawcy nie ma tu żadnego znaczenia i nie ma wpływu na umieszczenie czy wykreślenie kogokolwiek z Rejestru" - zaznaczono w oświadczeniu.

W ogólnodostępnym Rejestrze publicznym znajduje się 768 nazwisk, zaś w Rejestrze z dostępem ograniczonym - 2614. W komunikacie dodano, że o tym, kto znalazł się w rejestrze i w której części, decydują przepisy ustawy i sądy, a nie Ministerstwo Sprawiedliwości.

Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym składa się z dwóch części: ogólnodostępnej (rejestr publiczny) i z dostępem ograniczonym, z którego mają korzystać przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, a także instytucji zajmujących się opieką nad dziećmi.

W części ogólnodostępnej są imiona i nazwiska oraz fotografie niemal 800 skazanych prawomocnie pedofilów, którzy dopuścili się gwałtów na dzieciach poniżej 15. roku życia, a także pedofilów-recydywistów oraz sprawców gwałtów ze szczególnym okrucieństwem - których wyroki nie uległy zatarciu. Są tam też dane o miejscowościach, w jakich te osoby przebywają oraz o rodzaju, dacie i miejscu przestępstwa; o ewentualnej przerwie w karze czy warunkowym zwolnieniu skazanego.

Z tej części rejestru można korzystać bez konieczności logowania. Strona umożliwia wyszukiwanie danych po nazwisku albo nazwie miejscowości.

Druga część rejestru - z ograniczonym dostępem, możliwym dla uprawnionych po zalogowaniu - zawiera ok. 3 tys. nazwisk (w tym także tych z jawnej części). W tej części są także informacje o numerze PESEL skazanych, dokładne adresy ich zameldowania, a także faktycznego pobytu.

Osoby ujęte w rejestrze mają pod groźbą kary aresztu obowiązek zawiadamiania policji o adresie, pod którym przebywają. Komisariaty policji mają zaś na bieżąco aktualizować te dane.

Oprócz osób z rejestru ogólnodostępnego, w rejestrze o dostępie ograniczonym są sprawcy gwałtów na osobach w wieku 15-18 lat oraz - w przypadku przestępstw popełnionych po 1 października 2017 r. - wszyscy gwałciciele i pedofile, stręczyciele dzieci i skazani, którzy posługiwali się pornografią na szkodę nieletnich.

Dyrektorzy szkół, a także organizatorzy wypoczynku czy zajęć dla dzieci są zobowiązani sprawdzać w tym rejestrze, czy osoby, które zamierzają zatrudnić, figurują w nim. Jeśli tak - nie będą ich mogli zatrudnić. Za niedopełnienie tego obowiązku grożą kary - od grzywny w wysokości co najmniej 1000 zł po karę aresztu. "Uprawnione osoby i instytucje w prosty sposób uzyskają dostęp do danych, zakładając konta na stronie rejestru. Jest to bezpłatne" - wyjaśnił odpowiedzialny za informatyzację wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Wprowadzenie rejestru to efekt przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości i uchwalonej w maju 2016 r. ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym.

Formalnie rejestr funkcjonuje od października 2017 r. W części jawnej nazwiska sprawców nie znalazły się wcześniej, gdyż - zgodnie z przepisami - mogli oni występować do sądów z wnioskami o nieujawnianie ich danych. Sądy mogą bowiem w "szczególnie uzasadnionych przypadkach" orzekać, że dane skazanego nie trafią do rejestru. Chodzi np. o ochronę życia prywatnego lub inny ważny interes prywatny pokrzywdzonego albo jego najbliższych. W jawnym rejestrze są dane skazanych, którzy nie wystąpili z takimi wnioskami do sądów oraz tych, którzy je złożyli, a sądy ich nie uwzględniły.

Co do rejestru z dostępem ograniczonym, najgroźniejsi sprawcy nie mogli złożyć wniosku do sądu - tak jak w przypadku części jawnej - o niezamieszczanie ich danych.

Prawo dostępu do rejestru ograniczonego - gdzie będą wszystkie szczegółowe dane o skazanych - będą miały m.in.: sądy, prokuratorzy, policja i inne służby. Podmioty uprawnione będą musiały zarejestrować konto na stronie rejestru, aby zadać pytanie; wgląd do wszystkich danych będą zaś mieli przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.

Sprawcy będą figurować w rejestrze do zatarcia skazania, ułaskawienia czy amnestii.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.