PARTNERZY PORTALU

Nie wiesz, jak głosować? Zrób ślepy test

Wybory odbędą się 13 października. Warto się do nich przygotować (fot. Shutterstock.com)

Od ponad lat dwudziestu nasz kraj permanentnie tkwi w okresie „przed” lub „po” wyborach. Przy czym to „przed” oznacza festiwal obietnic, wybuchy nadmuchanych afer i skandali, drugi zaś okres to ogłaszanie moralnych zwycięstw i obietnice wygranej w przyszłych wyborach. Co zresztą się udaje, zgodnie z zasadą: raz oni, raz my (w Polsce to działa raczej na zasadzie „dwa razy oni, dwa razy my”). W każdym razie ogłupieć jest bardzo łatwo. Być może remedium na tę przedwyborczą bolączkę byłyby „ślepe testy”?

Ogłupiali od zalewu informacji wyborcy albo nie idą do urn, albo idą dość zmotywowani, ale tak po polsku... Bo choć wydawać by się mogło, że to dość prosta sprawa i najbardziej oczywistą rzeczą będzie chęć poparcia konkretnej partii (bo i po co są w końcu wybory?), to tak, niestety, nie jest.

Większość Polaków staje w tym dniu przed dwoma, znienawidzonymi od wielu lat możliwościami: głosowaniem przeciw jakiejś partii i politykowi lub wyborem tzw. mniejszego zła. I niech pierwszy rzuci kamieniem, co przed takim wyborem w dniu wyborów Polsce nie stanął. To zaś oznacza, że wciąż nie głosujemy za ugrupowaniem i programem, za którymi byśmy chcieli i powinniśmy głosować.

Życia wyborcom nie ułatwia też ordynacja wyborcza. Manipulacje okręgami, przerzucanie kandydatów z miast do miasta, wstawianie na „jedynki” kandydatów, którzy dopiero co zmienili barwy (kto jeszcze pamięta, że europoseł Patryk Jaki zaczynał w PO, a Kazimierz Ujazdowski w PiS?). W rezultacie, na listach najczęściej nie ma osób, które przeciętny Kowalski zna. Głosuje więc jak to Polak - przeciw jednej z partii.

Bez skojarzeń

Konia z rządem temu, kto wytłumaczy, co wspólnego z wyborem ma sytuacja, w której dla opozycji dobrze byłoby, gdyby do Sejmu weszłaby np. populistyczna lub skrajna mała partyjka, by osłabić wygranych? Tak jest przecież i przy tych wyborach. Wejście skrajnej Konfederacji czy PSL-u z Kukizem znacząco osłabiłaby PiS. Lewica powinna się więc z tego cieszyć, nieprawda?

„To jest demokracja, to jest właśnie wolność i nic na to nie można poradzić” - mógłby ktoś powiedzieć. I pewnie miałby rację, choć uważam, że coś jednak da się zrobić. Przynajmniej w obszarze politycznej uczciwości jako wyborcy. 13 października przyjdzie nam znów głosować. Wszystkim zmęczonym obietnicami czy mniejszym złem proponuję zrobienie tzw. ślepego testu.

Ślepy test (z ang. blind product test) to rodzaj sprawdzianu, w trakcie którego osoba oceniająca produkt celowo nie otrzymuje informacji na temat tego, kto jest jego producentem lub jaka jest jego nazwa. Uczestnik takiego testu nie może wykorzystać jakichkolwiek skojarzeń z producentem lub marką ocenianego produktu i dzięki temu wyniki testu są bardziej obiektywne.

Lista dokonań

Przekładając to na politykę, proponuję porównanie dotychczasowych wyników, a nie propozycji rozwiązań.

Pomińmy niejasne i dość ogólne programy polityczne, także preferencje ideologiczne lub sprawy dotyczące mniejszych grup społecznych. Chodzi m.in. o wykluczenie danych nieobliczalnych do końca, bowiem jeśli minister przeznaczył 25 mln na muzeum im. Jana Pawła II, mieszczące się w Centrum Opatrzności Bożej, to przeznaczył środki na kulturę czy religię?

Odrzućmy to wszystko. Porównajmy wyłącznie twarde dane, decyzje partyjne, które mają wpływ na codzienne życie wszystkich obywateli, a nie na część. Jest z czego wybierać - rządzili i ci, i ci. Możemy, korzystając ze stron GUS czy wyszukiwarki internetowej, dokonać dokładnej analizy. Chodzi o to, by marka partii nie miała wpływu na ostateczną ocenę. Ślepy test będzie zatem procedurą nie przypominającą wówczas zakupów, gdy do walorów ogólnych dochodzą zmienne, typu logo, kampanie reklamowe, kształt opakowania, programy zdrowotne firmy produkującej dany towar. Największą zaletą ślepego testu będzie właśnie możliwość wyeliminowania zmiennych zakłócających - takich jak chociażby nazwa partii czy twarz przywódcy.

×

POLECAMY

KOMENTARZE (4)

  • Seven 2019-10-14 10:46:30
    No niestety, ale ocenienie np. polityki gospodarczej na podstawie danych GUS jest dla przeciętnego Polaka niewykonalne, a dla osoby z dużymi kompetencjami ekonomicznymi nierozsądne (tzn, nikt nie będzie ubiegał się o bezpłatny urlop trzymiesięczny żeby to ustalić, jak będzie miał odpowiednie oszczędności i pozycje w firmie to raczej w tym czasie zrobi sobie jakiś kurs który realnie wpłynie na jego pracę albo wakacje). "Najważniejsze" dane GUS są najbardziej manipulowane przez najlepszych w manipulowaniu (np. w Grecji), tak by np. nie dostrzegły tego agencje ratingowe, a co dopiero Kowalski. Kowalski widzi, że rząd daje 500+. Jedni mówią, że to dlatego, że przestali kraść, a drudzy że to kosztem przyszłości. Jedni i drudzy są przyłapywani na błędach gdy przypadkiem zabrną w szczegóły, ale i jedno i drugie wyjaśnienie na poziomie ogólnym może być prawdziwe. A czy jest i które, to dla Kowalskiego nie kierującego się emocjami i bez wiedzy ekonomicznej nie do rozstrzygnięcia. Na szczęście większość kieruje się emocjami, więc nie ma takich dylematów.
  • Zeghar 2019-10-08 17:51:49
    Co, Latarniki nie pomagają?
  • Zbych 2019-10-08 13:27:37
    Artykuł dla "bezmózgiego yeti", którego życiem rządzi tzw. ślepy los. Nie wiem co zrobić, to nie będę się zastanawiać, żeby wybrać jak najlepiej tylko wylosuję. No szczyt inteligencji. Pozdrawiam autora :)
  • Juro 2019-10-08 11:13:19
    Dodałbym do tego jeszcze pracowitość polityków. Ile wystąpień, ile rzeczy załatwił.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 104.237.253.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!