REKLAMA

Petro Poroszenko: Polska pozostaje naszym przyjacielem

  • Autor: PAP/rs
  • 28 sierpnia 2018 18:55
Petro Poroszenko: Polska pozostaje naszym przyjacielem Polska pozostaje przyjacielem Ukrainy mimo sztucznych prób wywoływania napięć między Warszawą i Kijowem – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. (Fot. Shutterstock.com)

Polska pozostaje przyjacielem Ukrainy mimo sztucznych prób wywoływania napięć między Warszawą i Kijowem – oświadczył we wtorek prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Ocenił, że relacje między oboma państwami powinny być budowane na wspólnych interesach.

  • "Bez względu na trudny czasami dialog z Warszawą, Polska pozostaje naszym prawdziwym przyjacielem i zrozumiałe, że sztuczne zaostrzanie sytuacji, które sieje gorzkie ziarno nieporozumienia w tradycyjnie przyjaznych stosunkach między naszymi państwami, nie ma absolutnie żadnych perspektyw" - powiedział na spotkaniu z ukraińskimi ambasadorami.
  • "Podstawą rozwoju konstruktywnego dialogu między Kijowem i Warszawą jest skupienie się na wspólnych wyzwaniach i na tym, co nas łączy, a nie dzieli" - podkreślił Poroszenko.

Polskę i Ukrainę od lat dzielą zaszłości historyczne. Dotyczą one głównie różnej pamięci o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która w latach 1943-1945 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

O ile dla polskiej strony była to masowa i zorganizowana zbrodnia ludobójstwa, o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec Związku Sowieckiego), a nie antypolskie.

Spór ten zaostrzył się wiosną ubiegłego roku, gdy strona ukraińska wydała zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Było to następstwem zdemontowania nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach koło Przemyśla, do czego doszło w kwietniu 2017 r. Cofnięcie zakazu ekshumacji Ukraińcy uzależniają od odbudowy tego pomnika oraz innych miejsc ich pamięci narodowej zniszczonych w Polsce.

Stosunki pogorszyły się także po nowelizacji w lutym ustawy o polskim Instytucie Pamięci Narodowej (IPN), która dopuszcza m.in. wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.

Kolejną odsłoną tego sporu jest ostatnia dyskusja wokół wypowiedzi prezesa Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorza Kuprianowicza w Sahryniu na Lubelszczyźnie. 8 lipca wraz z prezydentem Poroszenką uczestniczył on tam w uroczystościach upamiętniających Ukraińców pomordowanych w akcji polskiego podziemia.

Kuprianowicz powiedział wtedy, że w Sahryniu zginęli obywatele Rzeczpospolitej i że "ta zbrodnia przeciwko ludzkości popełniona została przez członków narodu polskiego - partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami Polskiego Państwa Podziemnego".

Na przemówienie Kuprianowicza zareagował wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Czarnek wskazywał, iż przypisanie przez Kuprianowicza odpowiedzialności za wydarzenia w Sahryniu w 1944 roku członkom narodu polskiego i pomijanie zbrodni ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej "dąży do rozproszenia odpowiedzialności i odwrócenia uwagi, a w konsekwencji do zaprzeczenia zbrodniom ukraińskich nacjonalistów".

22 sierpnia naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie prokurator IPN Jacek Nowakowski oświadczył, że po analizie przemówienia Kuprianowicza stwierdzono, iż "nie zawierało ono treści, które mogłyby wyczerpać ustawowe znamiona czynu z art. 55 ustawy o IPN". Artykuł ten, w połączeniu z art. 1 mówi, że kto publicznie wbrew faktom zaprzecza zbrodniom nacjonalistów ukraińskich, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Śledztwo w sprawie wypowiedzi Kuprianowicza prowadzi też Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która bada, czy nie doszło do przestępstwa znieważenia narodu polskiego, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Na ten przepis kodeksu karnego wskazywał także w swoim zawiadomieniu wojewoda lubelski.

W obronie prezesa Towarzystwa Ukraińskiego wystąpił minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin, a szef państwowej administracji obwodowej we Lwowie Ołeh Syniutka polecił zorganizowanie akcji poparcia dla Kuprianowicza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • tak 2018-08-29 20:01:29
    Jakby nie Polacy to ta ciemnota rusińska do dziś chodziłaby w łapciach brzozowych i mieszkała w kurnych chatach. Jak Polak mam gdzieś przyjaźń z Poroszenką i ludem zamieszkałym krainę gdzie on jest prezydentem. Takiego kraju jak Ukraina nigdy nie był, nie ma i nie będzie. To chwilowa nazwa dla rejonów wschodniej Polski i rejonów zachodniej Rosji.
  • prawdziwie wolny człowiek 2018-08-28 19:42:27
    Bij !!! bat, bat i jeszcze raz bat, gryza rekę , która ich przez wieki karmiła , to zaraza !!!!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.