REKLAMA

Politycy tworzą coraz mniej prawa. Za to w błyskawicznym tempie

  • Autor: KDS
  • 27 lutego 2019 17:40
 Politycy tworzą coraz mniej prawa. Za to w błyskawicznym tempie (fot.sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski)

W 2018 r. w życie weszło 14,6 tys. stron nowych aktów prawnych, czyli aż o 46 proc. mniej niż rok wcześniej. Żeby przeczytać je wszystkie, trzeba było poświęcić 1h 57 min każdego dnia roboczego.

  • Firma audytorsko-doradcza Grant Thornton opublikowała (27 lutego) wyniki najnowszego "Barometru stabilności otoczenia prawnego w polskiej gospodarce".
  • Dowiemy się z nich, że w 2018 roku liczba produkowanego prawa zdecydowanie zmalała. Jednak do ideału nadal dużo brakuje.
  • - Czy system prawny w Polsce jest już stabilny? Nie. Prawa nadal produkuje się za dużo. Czy mamy gwarancję, że przyrost przepisów znowu nie zacznie przyspieszać? Też nie – być może obecny spadek to tylko chwilowe wyhamowanie - komentuje wyniki raportu Tomasz Wróblewski, partner zarządzający w Grant Thornton Polska. 

W 2018 r. produkcja prawa w Polsce zmniejszyła się o 46 proc. – przyjęto 14,6 tys. stron nowego prawa. Spadek wynikał głównie z wyhamowania „produkcji” rozporządzeń – ich objętość spadła o 54 proc. Mimo to, jak wskazują autorzy raportu, skala produkcji prawa nadal jest jednak ogromna. 

- Polska tworzy wielokrotnie więcej przepisów niż w latach 90. Żeby przeczytać wszystkie nowe akty prawne, w 2018 r. trzeba było poświęcić na to 1h 57min każdego dnia roboczego. Nawet to będzie jednak niewystarczające, aby całkowicie poznać sens wprowadzanych zmian, ponieważ ogromna część aktów prawnych to jedynie modyfikacje istniejących już wcześniej przepisów. Nie są one więc pełnym, spójnym tekstem, a jedynie wyrywkowym zbiorem paragrafów (dodanych lub otrzymujących nowe brzmienie), które w oderwaniu od tekstów źródłowych nie są możliwe do pełnego zrozumienia - możemy przeczytać w raporcie.

Sejm "błyskawica" 

Autorzy raporty wyliczyli ile wynosi średni okres prac nad ustawą – mierzony w dniach, które upływają od wpłynięcia projektu do Sejmu do podpisania go przez Prezydenta. O ile w 2017 roku średnie tempo tworzenia ustawy nieco się wydłużyło względem poprzedniego roku (z 77 do 106 dni), to w 2018 roku średni okres powstawania ustawy ponownie zmalał – wyniósł 99 dni. Jest to drugi najniższy
wynik w historii badania.

- Tworzenie ustaw w tak krótkim czasie negatywnie wpływa na jakość stanowienia prawa w Polsce. Większość projektów ustaw powstaje bez realnych, merytorycznych prac nad przyjmowanymi regulacjami, a rola parlamentu ogranicza się niekiedy tylko do zachowania formalnych wymogów procedury legislacyjnej - wskazują eksperci z Grant Thornton Polska.

Jako przykład podają przygotowaną na ostatnią chwilę ustawę ustanawiającą 11 listopada 2018 r. dniem wolnym od pracy czy tworzoną w ogromnym pośpiechu przed Nowym Rokiem ustawę o cenach prądu.

W ich opinii, takie tempo prac nad nowymi aktami prawnymi budzi obawę, że projekty ustaw w istotnej części są uchwalane bez głębszych prac merytorycznych w komisjach sejmowych.

Senat bez refleksji

Autorzy raportu krytycznie oceniają również pracę senatorów. Ich zdaniem ta instytucja z roku na rok jest coraz mniej zaangażowana w prace nad prawem. W 2018 rok rekordowe 79 proc. ustaw  uchwalono bez poprawek izby wyższej.

- Jest to kolejny rok, w którym Senat pobija swój rekord i tym samym ustanawia najwyższy wynik ustaw bez poprawek ze wszystkich lat objętych badaniem. Brak jakiejkolwiek poprawki w ustawie zwykle nie oznacza, że jest ona tak dobrze skonstruowana i tego nie wymaga. Raczej wynika to z narastającego pośpiechu w stanowieniu prawa. Alarmujący jest również fakt, że to właśnie Senat nazywany jest „izbą refleksji”, do której należy spokojna i dogłębna analiza wypracowanej przez Sejm ustawy zanim zostanie uchwalona - czytamy w raporcie. 

11 dni dla prezydenta

Dużo czasu na podjęcie decyzji w sprawie procedowanych aktów prawnych w 2018 roku nie potrzebował również prezydent Andrzej Duda. W 2018 roku podpisywał je średnio w 11 dni od daty uchwalenia przez Sejm – tak samo jak dwa lata wcześniej i o jeden dzień krócej niż w roku poprzednim.

- Krótki okres oczekiwania ustawy na akceptację Prezydenta jest z jednej strony oceniany pozytywnie – ustawy są sprawnie uchwalane i szybko wchodzą w życie. Z drugiej strony, przy podpisie prezydenta nadmierne tempo również nie jest wskazane. Prezydent stanowi „ostatnią instancję” w tworzeniu prawa rangi ustawowej i jego zadaniem jest ostateczne wyłapanie ewentualnych błędów
i niedociągnięć w ustawie, zanim dane prawo zacznie obowiązywać. Warto więc, aby Prezydent oraz jego zaplecze prawne i eksperckie mieli odpowiednią ilość czasu, by przyjrzeć się zapisom ustawy i rzetelnie je przeanalizować – zwłaszcza kiedy czas prac w parlamencie tak mocno w ostatnich latach się skurczył - podsumowują autorzy raportu.

Warto też zauważyć, że Duda znacznie szybciej sygnuje uchwalane ustawy niż jego poprzednicy z 2000 i 2005 roku (Aleksander Kwaśniewski oraz Lech Kaczyński potrzebowali na zapoznanie się z ustawą około 23-25 dni).

Poselska ścieżka znowu częstsza

Z raportu wynika również, że odsetek ustaw poselskich, senackich i komisyjnych powrócił do poziomu sprzed dwóch lat i wynosi 23 proc. Tym samym już nie możemy mówić o tendencji spadkowej. 

- W procesie legislacyjnym często stosuje się praktykę składania projektów rządowych drogą „nierządową”. Projekt ustawy nie wychodzi wtedy od Rady Ministrów, ale od posłów lub senatorów. Ta praktyka pozwala na znaczne skrócenie prac nad projektem, ponieważ nie wymaga wtedy wcześniejszego uzgadniania treści projektu z innymi ministerstwami ani konsultacji publicznych - komentują autorzy "Barometru".

Po tym jak w 2015 roku uchwalono rekordowe 41 proc. ustaw drogą nierządową, w dwóch kolejnych latach politycy rzadziej sięgali po to rozwiązanie. W 2018 roku trend spadkowy skończył się - odsetek
ustaw poselskich, senackich i komisyjnych wzrósł do 23 proc. i wynosi dokładnie tyle samo, co w 2016 roku.

- Nie od dziś wiadomo, że nawet dobre zmiany zaburzają pewien utrwalony stan i jeśli założone efekty nie przewyższają w sposób ewidentny strat, wywołanych naruszeniem stabilności prawa – nie warto ich dokonywać. A żeby zmiany były dobre – muszą być dobrze przemyślane: muszą  uwzględniać możliwie kompleksowo dające się przewidzieć konsekwencje ingerencji w dany obszar życia. Wszak prawo stanowi „system naczyń połączonych” i niekiedy zaskakujące bywają skutki zmian w danym zakresie dla innych dziedzin regulacji prawnych. Uniknięciu takich niespodzianek służą szerokie konsultacje społeczne, zwłaszcza z udziałem interesariuszy planowanych modyfikacji - podsumowuje Grzegorz Maślanko, radca prawny i partner w Grant Thornton. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.