REKLAMA

Prof. Kik: Reforma edukacji jest zbawieniem

  • Autor: PAP/AT
  • 04 września 2017 09:47
Prof. Kik: Reforma edukacji jest zbawieniem   Reforma oświaty rozpoczyna się od nowego roku szkolnego 2017/2018 (fot.pixabay.com)

Edukacja nie jest osadzona na wartościach. Te założenia liberalizmu światopoglądowego zostały zdominowane, a nie ma tam budowania świadomości narodowej, świadomości chrześcijańskiej i takiego zwykłego, normalnego wychowania w duchu uznawania wyższości dobra wspólnego nad dobrem indywidualnym – powiedział prof. Kazimierz Kik.

• Zgodnie z reformą edukacji, którą przygotowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe.

• Reforma edukacji jest zbawieniem, jeżeli oczywiście będzie konsekwentnie realizowana – powiedział prof. Kazimierz Kik.

• Jak podkreślił, bardzo dobrze, że upraszcza się system edukacji w Polsce poprzez wyeliminowanie podziału, który praktycznie torpedował możliwość procesu wychowawczego, obok procesu dydaktycznego.

Zgodnie z reformą edukacji, którą przygotowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpoczyna się od nowego roku szkolnego.

Prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach zaznaczył, że dotychczas "młodzież już po 5 klasie musiała przygotowywać się do egzaminów do gimnazjów, tam z kolei już od drugiego roku gimnazjum musiała przygotowywać się do egzaminów do liceów, a tam musiała już od drugiego roku przygotowywać się do egzaminów na studia".

W związku z tym, według niego, to był proces ciągłego testowania ludzi. "Tam nie było miejsca na konsekwentną, systemową edukację, także wychowawczą. To jest właśnie takie skrzywienie edukacyjne, wynikające z tego, że elity, do których ja także się zaliczam i moja wina jest także duża, kładą nacisk w procesach dydaktycznych na encyklopedyzm wychowania" - wyjaśnił.

Czytaj też: Anna Zalewska o reformie edukacji i nauczycielach w nowym roku szkolnym

"Czyli ta edukacja nie jest osadzona na wartościach, nie jest osadzona na budowaniu dyscypliny społecznej, na budowaniu poczucia odpowiedzialności u tej młodzieży" - powiedział Kik. Jak dodał: "te założenia liberalizmu światopoglądowego zostały zdominowane, a nie ma tam budowania świadomości narodowej, świadomości chrześcijańskiej i takiego zwykłego, normalnego wychowania w duchu uznawania wyższości dobra wspólnego nad dobrem indywidualnym".

Odnosząc się do kondycji szkolnictwa wyższego, politolog uznał, że zaszkodziło nam zapatrzenie na Zachód.

"Rzeczywiście rozbiliśmy system nauczania w szkolnictwie wyższym na licencjaty, magisterskie, doktoraty - pomieszanie z poplątaniem. Absolutna niemożność konsekwentnej, systematycznej nauki. Przerywamy po dwóch latach, po trzech, potem przechodzimy do następnego etapu, niezwiązanego z poprzednim" - tłumaczył Kik.

Jak stwierdził, w efekcie "mamy armię studentów poplątanych edukacyjnie".

W jego ocenie popełniony został szereg błędów. "Na początku lat 90-tych siły rynkowe, neoliberalne uznały, że lepiej jak młodzież będzie na uczelniach niż na bezrobociu. Czyli krótko mówiąc elementy rynkowe zadecydowały o kształcie polskiego szkolnictwa wyższego" - wyjaśniał politolog.

"Ta młodzież rzeczywiście w liczbie ponad 2 mln zasiliła uczelnie i poczyniono krok błędny drugi - mianowicie, że skoro tam jest na tych uczelniach tak duża liczba młodzieży, wymieszani zdolni z niezdolnymi, to trzeba równać do najsłabszych programy nauczania i wymogi" - powiedział Kik.

Jednocześnie zaznaczył, że kolejnym błędem było to, "że pieniądz idzie za studentem. Tzn. uczelnie, budżety uczelni, budżety instytutów badawczych uzależnione zostały od liczby studentów".

W związku z tym, tłumaczył politolog, nie opłacało się "oblewać" studentów, bo jeśli się "oblało" studenta, to traciło się dotację, która za nim szła. "W związku z tym na uczelniach starano się grzecznie, ładnie, pokojowo, żeby wszyscy ci, którzy przyszli na studia, te studia skończyli. Ponieważ wtedy pracownicy naukowi mieli pensje, uczelnie miały budżety" - mówił politolog.

"Wymieszawszy to wszystko razem, od podstawówki idąc, poprzez gimnazja, po studia wyższe, mamy kryzys w nauce. A mając kryzys w nauce i edukacji, mamy kryzys w społeczeństwie" - powiedział Kik.

Jak dodał: "ten kryzys w społeczeństwie to jest defekt. To są defekty polegające na braku poczucia dobra wspólnego i niewychowywaniu młodzieży w poczuciu albo dążeniu do respektowania dobra wspólnego. Mamy niedosyt dyscypliny albo poczucia odpowiedzialności za kraj, za dobro wspólne".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.