PSL nie ustaje w atakowaniu rządu za politykę rolną. "Ruchy markowane" - mówi Urszula Pasławska



GP - 09 sierpnia 2018 10:50


Polityk PSL zaatakowała rząd za brak konkretnych dat, w których zapowiedziana pomoc finansowa po suszy może trafić do poszkodowanych.

- Ruchy rządu w temacie susza to ruchy markowane - mówiła poseł na antenie TOK FM. -  Nie wiadomo, kiedy będą wypłacone środki, a kwota, jaką przeznaczono na pomoc dla rolników, jest zdecydowanie za niska.

Polityk przypominała, że obietnice PiS dla wsi w 2015 roku były inne. Podkreślała, że w retoryce obozu rządzącego mówiło się o podwojeniu dopłat, pomocy w sytuacjach kryzysowych. Po czym podsumowała: - Teraz widzimy, że partia rządząca kompletnie sobie z tym nie poradziła.

Kończąc zaatakowała oskarżając PiS o trzy lata bierności. - (PiS) nie zrobiło nic dla polskich rolników i polskiej wsi.

Ocena Pasławskiej nie jest pierwszą tak mocną próbą zwrócenia uwagi przez PSL na rolników. Jeszcze w lipcu lider formacji Władysław Kosiniak-Kamysz mówił: - Chcemy, by rząd umorzył rolnikom składki KRUS, podatek rolny oraz wypłacił odszkodowania. - Tych postulatów rząd nie wziął jednak pod uwagę, poza ogólną zapowiedzią wsparcia finansowego dla ponoszących straty.

O tym, że sytuacja w produkcji rolnej jest bardzo niebezpieczna nie trzeba nikogo przekonywać. Podsumowania resortu rolnictwa z lipca pokazują, że suszą dotkniętych było ponad 90 tys. gospodarstw. Uschło ponad 1,5 mln hektarów powierzchni upraw.

Resort rolnictwa opracowuje strategię działania a minister Jan Krzysztof Ardanowski przypomniał, że straty szacują komisje powoływane przez wojewodów na wniosek gmin. Tylko po szacunkach będzie można ruszyć z rekompensatami dla rolników. Ta procedura nie pozwala działać szybciej.

Premier Morawiecki zabierając głos w lipcu zwrócił uwagę, że "tragiczne losy nie pozwoliły nam zbudować systemu irygacyjnego i melioracyjnego na poziomie państw zachodniej Europy". Nie wyklucza, że ten temat pojawi się na obradach rządu jesienią.