Rafał Trzaskowski: Nie widzę jakichś olbrzymich różnic programowych między PO a Nowoczesną



PAP/AT - 14 marca 2018 11:15


Nawet w ramach jednej partii politycznej dopięcie list na wybory nie jest łatwe, a tym bardziej, jeżeli się rozmawia między dwoma partiami, mając z tyłu głowy to, że chcemy dopraszać innych partnerów do tych list, więc trzeba zostawiać miejsce - powiedział Rafał Trzaskowski (PO).


Pod koniec stycznia liderzy PO: Grzegorz Schetyna i Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer poinformowali o woli zawiązania koalicji na tegoroczne wybory samorządowe, która miałaby objąć wspólne listy do sejmików województw. Oba ugrupowania planują też wystawienie wspólnych kandydatów m.in. na prezydentów miast. Jedno takie porozumienie już jest - dotyczy startu duetu Rafał Trzaskowski-Paweł Rabiej w wyborach w Warszawie. Pierwszy z nich, poseł PO jest kandydatem na prezydenta stolicy, drugi - polityk Nowoczesnej - na jego ewentualnego zastępcę w ratuszu.

Czytaj też: Schetyna: Musimy odbudować wizerunek i pozycję Platformy Obywatelskiej

W zeszłym tygodniu Schetyna i Lubnauer poinformowali, że podpisali list intencyjny ws. wspólnego koalicyjnego startu w wyborach do sejmików województw.

Trzaskowski pytany w środę w TOK FM o najważniejsze punkty współpracy Nowoczesnej z Platformą, powiedział: "Jeżeli chodzi o najważniejszy postulat, co do którego się zgadzamy - więcej pieniędzy powinno zostawać w samorządach, samorządy powinny być silniejsze". Wskazał, że porozumienie dotyczące Warszawy "idzie dużo dalej". Jak mówił, obie partie zgadzają się m.in. co do najważniejszych propozycji dotyczących kobiet, czy seniorów.

"To porozumienie będzie, te rozmowy idą w bardzo dobrą stronę" - ocenił Trzaskowski. Podkreślił jednak, że "zawsze w momencie, kiedy się dyskutuje o listach wyborczych, to jest to trudne".

Czytaj też: Lubnauer: Polityka w 80 procentach polega na negocjacjach

"Nawet w ramach jednej partii politycznej dopięcie list na wybory nie jest łatwe, a tym bardziej, jeżeli się rozmawia między dwoma partiami, mając z tyłu głowy to, że chcemy dopraszać innych partnerów do tych list, więc trzeba zostawiać miejsce. Gdyby to było tak, że jest to Platforma, Nowoczesna i koniec, to te listy pewnie już by były" - zaznaczył polityk PO.

Trzaskowski powiedział też, nie widzi "jakichś olbrzymich różnic programowych" między Platformą a Nowoczesną. "Jeżeli chodzi choćby o kwestie reprywatyzacji, to przecież zgadzamy się z koleżankami i kolegami z Nowoczesnej, co do recept - czyli rozliczyć twardo to, co było i jeżeli chodzi o przyszłość - przyjąć ustawę reprywatyzacyjną, bo bez tego nie rozwiąże się problemu" - mówił poseł Platformy.