REKLAMA

Rasizmem na Marszu Niepodległości ma się zająć prokuratura. Nowoczesna chce dochodzenia

  • Autor: GP/PAP
  • 13 listopada 2017 13:55
Rasizmem na Marszu Niepodległości ma się zająć prokuratura. Nowoczesna chce dochodzenia Zebrani w Warszawie w czasie Marszu Niepodległości w sobotę 11 listopada 2017 r. (fot.:twitter.com/StowMarszN)

Politycy Nowoczesnej uważają, że rasizm nie tylko był obecny na Marszu Niepodległości, ale że wręcz nadano hasłom ksenofobicznym specjalnego charakteru w czasie trwania przemarszu przez stolicę.

• Dla posłów opozycji transparenty w sobotnim (11 listopada) tłumie były jednoznaczne i prokuratura powinna zająć się ich obecnością. Złożyli doniesienie o możliwym propagowaniu nazizmu w sobotę w Warszawie.

• Poseł Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna) jasno wskazuje winnych tolerowania takich zachowań w stolicy, są to PiS i rząd.

• Także posłowi Mieczysławowi Kasprzakowi (PSL) nie podoba się wydźwięk, jaki przybrał Marsz w sobotę.

 

W poniedziałek (13 listopada) nie milkły echa Marszu Niepodległości, który przeszedł przez Warszawę w sobotę 11 listopada w Narodowe Święto Niepodległości. Była to manifestacja zorganizowana przez środowiska narodowe, która, nie po raz pierwszy, wzbudziła krytyczne głosy opozycji. 

W poniedziałek politycy Nowoczesnej zdecydowali się ostro potępić Marsz, jednocześnie pisząc do prokuratury, by zainteresowała się sprawą haseł, które pojawiły się w sobotę wśród maszerujących. Dla polityków formacji Ryszarda Petru jasne jest, że Marsz to pochód neonazistów i rasistów.

– W Warszawie prezentowane były hasła jednoznacznie faszystowskie, nawołujące do nienawiści i znieważające grupy ludzi ze względu na ich przynależność rasową – można było przeczytać w zawiadomieniu do organów ścigania, które zaprezentowała w Sejmie poseł Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. Po czym politycy formacji opozycyjnej wyliczyli zwroty z soboty. – Hasła, które można było przeczytać na transparentach, brzmiały: „Biała Europa braterskich narodów,” „Wszyscy równi, wszyscy biali”, „Biała siła”, „Narodowy socjalizm”, „Sieg Heil”, „Ku Klux Klan”, „Czysta krew”.

Czytaj też: Lider PO o Marszu Niepodległości

Według opozycji organizatorzy Marszu Niepodległości nie doprowadzili do usunięcia transparentów i nie odcięli się od ideologii faszystowskiej, którą promowały wspomniane materiały na Marszu. Więcej, Nowoczesna oceniła, że panowało przyzwolenie na takie komunikaty ze strony zgromadzonych.

– Niektóre z tych transparentów były umieszczane na samym czele marszu, co należy odczytywać jako nadanie im specjalnej pozycji przez organizatorów i uznanie ich za kluczowe dla całego wydarzenia – pisano jeszcze w piśmie do prokuratury.

Czytaj też: Kim jest poseł Zbigniew Gryglas?

W efekcie prokuratura powinna, do czego wzywa Nowoczesna, zainteresować się Marszem jako potencjalnym pochodem o charakterze nazistowskim.

– To nie są małe, przypadkowe plakaty – dodawała już przywołana poseł Hennig-Kloska w poniedziałek. – To wielkie banery niesione na czele sobotniego Marszu. Pokazały je wszystkie media świata. Minister Błaszczak i PiS mówią, że ich nie widzieli. Nie chcieli widzieć, bo dają przyzwolenie na głoszenie rasistowskich, ksenofobicznych i nazistowskich haseł. To nie jest patriotyzm!

DOgtN6ZW4AEPdea.jpg

Zagraniczne media o Marszu Niepodległości

Poseł ma rację, że w przekazie zagranicznym o sobotnim Marszu pojawiły się jednoznaczne konotacje nazistowskie. Przykładem może być brytyjski "The Independent," który na poniedziałkowym otwarciu portalu internetowego, jak i w wydaniu papierowym, zamieszczał tytuł liczący nazistów w Warszawie – "Największy faszystowski Marsz na świecie odbył się w Warszawie w narodowe święto Niepodległości".

W podobnym tonie o Marszu wypowiedział się poseł Mieczysław Kasprzak (PSL).

– Jeśli Marsz Niepodległości jest marszem, który wyraża radość z odzyskania niepodległości, to dlaczego biorą w nim udział ludzie z zakrytymi twarzami? Dlaczego wykrzykuje się rasistowskie hasła? Czy wokół takich idei mamy tworzyć wolną Polskę? – pytał na portalu społecznościowym Facebook poseł w poniedziałek 13 listopada.

Wiceminister nie wyklucza odpowiedzialności za transparenty, ale umniejsza powagę sytuacji

W ocenie strony rządowej, nie można mówić o tak radykalnym obrazie sobotniego przemarszu.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który jest żywo zainteresowany sytuacją w stolicy z racji przewodzenia Komisji ds. weryfikacji reprywatyzacji, mówił w poniedziałek:

– Było tam kilka transparentów rasistowskich, haniebnych, i uważam, że powinny być oceniane pod kątem ewentualnej odpowiedzialności karnej.

Zdaniem Jakiego te hasła nie powinny przesłaniać idei całego marszu.

– Przede wszystkim widziałem tam ludzi z biało-czerwonymi flagami, rodziny z dziećmi, które chcą raz do roku być w takim miejscu, gdzie mogą poczuć tę dumę z narodu, gdzie mogą przejść wielką grupą i pokazać – "my kochamy Polskę," mogą to wykrzyczeć, bo za wielu takich okazji nie ma. Państwo nie stwarza niestety za wielu takich okazji" – powiedział.

Jego zdaniem w przyszłości powinno się zrobić wszystko, żeby podczas Marszu Niepodległości "nie było już prowokatorów."

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.