REKLAMA

Regulacje internetu, Anna Streżyńska: Potrzebne są normy prawne eliminujące zagrożenia w sieci

  • Autor: PAP/AT
  • 12 października 2017 08:55
Regulacje internetu, Anna Streżyńska: Potrzebne są normy prawne eliminujące zagrożenia w sieci Chcemy przywrócić ten świat do wartości, w których nas wychowano - powiedziała minister (Anna Streżyńska, fot.gov.pl)

Praca nad ustawą mającą ograniczyć agresję i manipulacje w internecie jest nadal w powijakach. Idea, która przyświeca projektowanym normom prawnym to: przywrócić ten świat do wartości, w których nas wychowano, które powodowały, że nie byliśmy tacy prędcy w osądach, ani w krytyce, ani w odsądzaniu innych - powiedziała o planowanych regulacjach internetu minister cyfryzacji Anna Streżyńska.

• Nie chcemy cenzury, głównym wydźwiękiem ustawy jest powrót do prawdziwej wolności słowa - zaznaczyła Streżyńska.

• Resort rozważa wykorzystanie np. aktywności internautów, którzy pomagaliby reagować na przejawy mowy nienawiści czy "fake newsy".

• Ostrożność w kształtowaniu regulacji - zdaniem minister - powoduje, że wypracowanie ostatecznych rozwiązań "jeszcze potrwa".

Anna Streżyńska przyznała, że praca nad ustawą mającą ograniczyć agresję i manipulacje w internecie jest nadal "w powijakach". Stwierdziła jednak, że idea, która przyświeca projektowanym normom prawnym to: "przywrócić ten świat do wartości, w których nas wychowano, które powodowały, że nie byliśmy tacy prędcy w osądach, ani w krytyce, ani w odsądzaniu innych od czci i wiary".

Streżyńska uważa, że tak jak w świecie rzeczywistym normy moralne nie zawsze wystarczają, by utrzymać porządek publiczny, tak i w sieci potrzebne są regulacje prawne eliminujące zagrożenia.

"W świecie cyfrowym, który zaczyna ogarniać całą naszą rzeczywistość, manipulacji może być znacznie więcej. To może być manipulacja definicjami, to może być manipulacja przekazem, to może być manipulacja informacjami encyklopedycznymi. To wreszcie może być zorganizowany atak powodujący zniekształcenie masowego przekazu i masowego odbioru opinii publicznej" - powiedziała.

Czytaj też: Streżyńska: Cyfrowe państwo musi być bezpieczne

Minister cyfryzacji przyznała, że trudno o dobre narzędzie, które takie zagrożenia pozwoli wyeliminować, bez "popadania w działania być może bliskie cenzury". "Tego nie chcemy, bo głównym wydźwiękiem ustawy jest powrót do prawdziwej wolności słowa w sieci" - zapewniła.

Oświadczyła, że jej ministerstwo chce korzystać z aktywności użytkowników internetu, którzy pomagaliby reagować na przejawy mowy nienawiści czy rozpowszechniania fałszywych informacji. "W najlepszy sposób - w serwisach jest to zresztą już stosowane - wyrażają się na temat tego, co sądzą o danym przekazie za pomocą stosowania różnej symboliki - lubienia, nie lubienia, krytyki, palca w górę itd." - wyjaśniła i dodała, że potrzebna jest też ocena skuteczności takich rozwiązań.

"Widzimy też, że coraz więcej serwisów zmierza do tego, żeby objąć swoich użytkowników jakimś rejestrem, w którym ci użytkownicy nie są anonimowi i po zarejestrowaniu się mogą pod anonimowym nickiem komentować, ale dla właściciela serwisu są osobami z imienia i nazwiska" - stwierdziła. Jej zdaniem powstrzymuje to użytkowników przed naruszaniem prawa.

Minister przekonywała, że w wielu krajach stosowane jest rozwiązanie polegające na tym, że w sieci nie ma całkowitej anonimowości, bo dane użytkowników serwisów pozostają do wiadomości "właściciela serwisu albo jakiegoś organu państwa".

Anna Streżyńska zapewniła, że ministerstwo przygląda się różnym rozwiązaniom i podkreśliła, że resort zachowuje bardzo dużą ostrożność, co do ostatecznych decyzji. "To, że boli nas nienawiść, która zalewa sieć, nie może spowodować, że zaczniemy kontrolować i decydować odgórnie, co jest prawdą, a co nie, co jest mową nienawiści" - oświadczyła.

Ostrożność w kształtowaniu regulacji - zdaniem minister - powoduje, że wypracowanie ostatecznych rozwiązań "jeszcze potrwa". "Chcę, żeby bardzo szeroko wypowiedzieli się i usługodawcy, bo oni prowadzą biznes, którego istotą jest skłanianie użytkowników do szczerych wypowiedzi, i sami użytkownicy, którzy chcą wypowiadać się demokratycznie, którzy chcą dyskursu czasem nawet zaostrzonego, byle był w pewnych granicach" - zapewniła.

Zdaniem szefowej Ministerstwa Cyfryzacji wszelkie nowe przepisy wymagają ponadto konsultacji z władzą sądowniczą, bo to sądy mają ostatecznie podejmować decyzje na przykład, co do blokowania stron internetowych czy konkretnych użytkowników. "W naszych pierwszych propozycjach to sądy dwudziestoczterogodzinne decydują o tym, czy serwis miał prawo wyłączyć dany profil, bo wszyscy wiemy, że jak tracimy na 30 dni dostęp do Facebooka czy Twittera, to tak jak byśmy przestali istnieć, a na pewno przestajemy istnieć w świecie cyfrowym i to jest dotkliwa kara" - wyjaśniła.

Dodała jednak, że "prawdopodobnie struktura sądów nie udźwignęłaby tej masy spraw, która by się wygenerowała, tym bardziej, że jak obserwujemy rzeczywistość, to ludzie w coraz większym stopniu pogłębiają społeczne pęknięcie w naszym kraju".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.