REKLAMA

Socjolog: Demonstracje dają złudne poczucie uczestnictwa w życiu politycznym

  • Autor: PAP/AT
  • 17 października 2016 07:54
Socjolog: Demonstracje dają złudne poczucie uczestnictwa w życiu politycznym Masowe demonstracje uliczne to zgromadzenia osób, które są dla siebie anonimowe (fot.flickr/Damian Bystrzyk)

• Gotowość do wzięcia udziału w proteście zależy nie tylko od odczuwanej niesprawiedliwości, ale także od kultury politycznej danego kraju – mówi Maciej Kowalewski, socjolog z Uniwersytetu Szczecińskiego
• Zdarzają się sytuacje, że mniej liczne protesty oddziałują na wyobraźnię i uczucia bardziej niż liczne zgromadzenia - wyjaśnia.
• Jak mówi demonstracje to narzędzie do szybkiego komunikowania się, dzięki czemu możemy mieć szeroki odbiór jakiegoś wydarzenia.
• Z drugiej strony dają złudne poczucie uczestnictwa w życiu politycznym, tym którzy siedzą przed ekranami komputerów, przeglądają treści a nawet je udostępniają - dodaje socjolog.

Protesty społeczne zaczynają się zwykle od narzekania – mówi Maciej Kowalewski, socjolog z Uniwersytetu Szczecińskiego, autor książki „Protest miejski”, w której opisuje - sięgającą czasów starożytnych- ewolucję form wyrażania społecznego niezadowolenia mieszkańców miast.

Od mówienia do wyjścia na ulicę jest długa droga. Bywamy malkontentami, lubimy narzekać, ale to nie jedyny powód aby zorganizować protest?

- We współczesnej Polsce narzekanie jest rodzajem rytuału i powszechnego sposobu komunikowania innym swojego nastroju. Trudniej jest w takiej sytuacji przejść od etapu mówienia do etapu działania, ale jeśli pojawi się jakiś punkt sporu np. wprowadzone prawo lub odebrane przywileje, to na bazie komunikowanego wcześniej narzekania udaje się zmobilizować protestujących. Musi zostać przekroczona masa krytyczna jednostkowych niezadowolonych obywateli.

Czy można zmierzyć tę wartość krytyczną?

- Kiedy próbujemy znaleźć relację pomiędzy niezadowoleniem obywateli wobec jakiegoś aspektu funkcjonowania władzy a częstotliwością uczestniczenia w aktach protestu, to czasami możemy odkryć zaskakujące zależności. Gotowość do wzięcia udziału w proteście zależy nie tylko od odczuwanej niesprawiedliwości, ale także od kultury politycznej danego kraju.

Czytaj też: Polacy kochają wolność słowa i brak poprawności politycznej: Ten ranking nie zostawia złudzeń

Możemy porównać akcje obywatelskiego oburzenia we Francji, Polsce i Słowenii. Mimo że w tych trzech krajach poziom niezadowolenia z różnych aspektów sprawowania władzy jest w ostatnich latach najwyższy w Europie, to tak naprawdę jedynie we Francji obywatele często chodzą na demonstracje, angażując się bezpośrednio w politykę.

Czy za organizatorami protestów stoi jakaś taktyka? Czy protest jest jednak czymś nieprzewidywalnym?

- Organizatorzy najczęściej odwołują się do już sprawdzonych wcześniej rozwiązań taktycznych, aby zachować pewną zgodność pomiędzy tym, o co się walczy a chęcią przyciągnięcia jak największej ilości uczestników albo wywołaniem odpowiedniego wrażenia. Pamiętajmy, że zdarzają się sytuacje, że mniej liczne protesty oddziałują na wyobraźnię i uczucia bardziej niż liczne zgromadzenia. Tak jest na przykład podczas dramatycznych protestów kiedy pojedyncze osoby dokonują samospalenia.

Nigdy nie jest tak, że protest odbywa się wyłącznie w sposób żywiołowy i poza kontrolą. Z jednej strony mamy szereg uregulowań prawnych i warunków technicznych organizacji protestu. Z drugiej, jest plan organizatorów, którzy chcą jak najlepiej wykorzystać szansę do zamanifestowania swoich racji.

W repertuarze ulicznego protestu mieszczą się więc bardzo różnorodne działania. Na przykład takie, które nawiązują do symboliki parady czy karnawałowego przemarszu ulicami miasta. Towarzyszy temu śpiewanie pieśni, skandowanie, często niesie się kukłę przedstawiającą polityka lub rekwizyty robiące hałas, takie jak trąbki czy gwizdki.

Czasami demonstracje uliczne przypominają piknik, na który przychodzą rodziny z dziećmi. Demonstracje uliczne mogą również nawiązywać do procesji pogrzebowych: odbywają się w milczeniu, powadze, niemal religijnym skupieniu.

Czy wirtualna rzeczywistość pomaga wyrażać swoje niezadowolenie?

- Z jednej strony jest to narzędzie do szybkiego komunikowania się, dzięki czemu możemy mieć szeroki odbiór jakiegoś wydarzenia, ale z drugiej daje ona złudne poczucie uczestnictwa w życiu politycznym, tym którzy siedzą przed ekranami komputerów, przeglądają treści a nawet je udostępniają. Badacze mówią o zjawisku „kliktywizmu” czyli pozornego aktywizmu, polegającemu wyłącznie na klikaniu.

Protest to wyrażanie roszczeń, ale też budowanie więzi między niezadowolonymi. Na ile te relacje są trwałe?

- Zyski, które są związane z uczestnictwem w proteście są przede wszystkim tożsamościowe. Udział w demonstracji ulicznej, zwłaszcza pierwszej w życiu, jest momentem formacyjnym dla osoby. Uczestnicy zdają sobie sprawę jak wiele jest osób o podobnych poglądach, zdobywają poczucie własnej siły, podbudowania własnej wartości.

Masowe demonstracje uliczne to zgromadzenia osób, które są dla siebie anonimowe, szansa że uczestnicy kilkunastotysięcznej demonstracji będą się rozpoznawać jest bardzo nikła. Demonstracje mają swoją mocną dynamikę i nie ma tu zwykle miejsca na wymianę kontaktów czy na osobiste rozmowy. Dlatego zyski z udziału w proteście skupiają się na tożsamości jednostki.

Należy jednak pamiętać, że spektakularny i zwycięski protest będzie na lata wiązał przestrzeń, w którym się odbywał, z wartościami wokół których gromadzili się protestujący. Bez względu na to, czy są to praktyki pielęgnowania pamięci, wyrażanie swojego sprzeciwu czy manifestowanie dumy.

Jeśli protest odbywa się w sposób powtarzalny w jakimś miejscu, to w świadomości użytkowników tej przestrzeni na trwale zostaje związane miejsce i polityka, wokół której gromadzili się protestujący.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.