Świadek w procesie ws. koncertu WOŚP w Gdańsku: barierki z lewej strony nie były chronione

Barierki z lewej strony sceny nie były przez nikogo chronione, sam trzy razy tędy przechodziłem - zeznał we wtorek przed gdańskim sądem świadek w procesie ws. organizacji w 2019 r. miejskiego finału WOŚP, podczas którego zaatakowano nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Podczas rozprawy przed Sądem Rejonowym zeznawał m.in. student Mateusz M., który dwa lata temu podczas finału WOŚP w Gdańsku jako wolontariusz filmował imprezę i robił zdjęcia.

Przyznał, że wszedł na scenę spóźniony już po przemówieniu prezydenta Adamowicza.

"Stałem metr za nim. Zaczęło się odliczanie światełka do nieba. Osoby będące na scenie miały zapalone zimne ognie. Gdy skończyło się odliczanie, wybuchły fajerwerki, po czym jakiś mężczyzna zaatakował prezydenta. Zauważyłem jak prezydent upada, a ten mężczyzna trzyma swoją rękę wyciągniętą w kierunku prezydenta na wysokości jego brzucha. Prezydent zachwiał się w jedną stronę, po czym usiadł na jakimś głośniku czy skrzyni od sprzętu muzycznego trzymając się jedną ręką za ranę, którą miał w prawej części brzucha, w drugiej ręce trzymał zimny ogień. Prezydent coś do mnie mówił, nie pamiętam co. Spytałem go, co się stało i wtedy mu zabrałem ten zimny ogień. Ktoś zaczął krzyczeć +pogotowie+" - mówił świadek podczas śledztwa, a protokoły jego zeznań zostały odczytane przez sąd.

Mateusz M. przyznał także, że w trakcie koncertu skracał sobie drogę, aby wejść na scenę.

"Dochodziłem do Złotej Bramy. Tam znajdowało się przejście dla ludzi kierujących się w stronę ulicy Długiej. W tym miejscu stały barierki, które miały uniemożliwić wejście w innym kierunku niż ulica Długa. W tym miejscu barierki nie były w żaden sposób chronione przez pracowników ochrony. Ja sobie odsuwałem płotek, następnie wchodziłem w strefę zieloną z trawnikiem. Nikt poza mną tam nie przebywał. Drogą tą można było dojść na backstage, unikając jakiejkolwiek kontroli. Wybierałem tę drogę dlatego, aby wyminąć tłum i w krótkim czasie dostać się w okolice sceny. Miejsce to było zaciemnione, przez co przechodziłem tą drogą w sposób niezauważony. Przechodziłem tak trzy razy przed +światełkiem do nieba+" - powiedział świadek.

Zaznaczył, że przed samym wejściem na scenę był jednak kontrolowany przez pracownika ochrony i musiał mu pokazać swój identyfikator "media", który miał przypięty do paska w spodniach.

Podczas wtorkowej rozprawy zeznawał też m.in. b. pracownik agencji ochroniarskiej Adam G.

"Stałem tyłem do sceny, patrzyłem w stronę widowni. Nagle usłyszałem przerażający krzyk: +ochrona, ochrona+. Zaczęliśmy biec w kierunku sceny. Kiedy już byłem bliżej zobaczyłem, że jakiś chłop leży na brzuchu przytrzymywany przez kogoś, kto nie był z naszej ochrony. Ja z kolegą byliśmy najbliżej, więc wzięliśmy go za ręce tak, jak to robi policja. Nie stawiał oporu. Kierownik powiedział, że idziemy z nim w kierunku naszego busa. Potem chcieliśmy położyć go na chodniku. Podłożyłem mu haka, podciąłem mu nogę, trochę się wywrócił i upadł na twarz. Jak już leżał na ziemi, to wspólnie z kierownikiem trzymaliśmy go za ręce wykręcone do tyłu. Tak trzymaliśmy go z pół minuty, a potem pojawili się policjanci" - zeznał w śledztwie b. ochroniarz.

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Świadek w procesie ws. koncertu WOŚP w Gdańsku: barierki z lewej strony nie były chronione

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.2.231
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!