REKLAMA

Wiceminister Teresa Czerwińska o zmianach w finansowaniu uczelni

  • Autor: PAP/MIW
  • 28 października 2016 08:30
Wiceminister Teresa Czerwińska o zmianach w finansowaniu uczelni Wiceminister Teresa Czerwińska. (fot. www.nauka.gov.pl)

• Zmiany w finansowaniu uczelni nie przyczynią się do zwolnień, wręcz przeciwnie - mają być impulsem do budowy kadry w szkołach wyższych - twierdzi wiceminister nauki Teresa Czerwińska.
• Nowy algorytm ma pokazać, że poważnie traktujemy zobowiązania wobec studentów - zapewnia Czerwińska.
• Czerwińska uważa, że zmiany będą korzystne zarówno dla studentów studiów stacjonarnych, jak i niestacjonarnych.

Do 7 listopada trwają konsultacje społeczne w sprawie nowego rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego, które obowiązywać ma już od początku 2017 r. Wprowadza ono nowy sposób podziału między uczelnie dotacji podstawowej z budżetu państwa. W nowym algorytmie ma być zmniejszony efekt "dziedziczenia" dotacji z roku na rok. W obecnym algorytmie nawet 65 proc. dotacji wynika z sumy ustalonej na rok poprzedni - teraz ten wskaźnik ma spaść do 50 proc. Nowy algorytm ma premiować m.in. utrzymanie na uczelni odpowiedniej relacji między liczbą studentów a liczbą kadry dydaktycznej. Poza tym dotacja powiązana byłaby też z kategorią naukową jednostki i z liczbą realizowanych tam projektów badawczych.

Projekt wzbudził w niektórych środowiskach kontrowersje. Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej (KKHP) zwracał np. uwagę, że nowy algorytm może oznaczać katastrofę dla małych i średnich uczelni, bo nie zawiera okresu przejściowego, który umożliwiłby uczelniom przestawienie się na inny model konkurencji. Pojawiły się m.in. obawy, że nowy algorytm doprowadzi w niektórych szkołach wyższych do dużych spadków dotacji, a w rezultacie - do zwolnień.

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Teresa Czerwińska podkreśla, że takie obawy są nieracjonalne. Zwraca uwagę, że zgodnie z nowym algorytmem mniejsze środki dostaną te uczelnie, w których liczebność kadry będzie zbyt mała w porównaniu z liczbą studentów i doktorantów. Projektowane przepisy zakładają, że na jednego wykładowcę w uczelniach ogólnoakademickich powinno przypadać nie więcej niż 11-13 studentów i doktorantów.

- Jak można twierdzić, że w tej sytuacji uczelnie będą pozbywać się kadry? Algorytm działa wręcz odwrotnie - to impuls dla uczelni, by budowała wysoko wykwalifikowaną kadrę - zauważa Czerwińska.

Według wiceminister algorytm stymuluje też uczelnie, by dbały o jakość nauczania.

- Ten projekt rozporządzenia pokazuje, że poważnie traktujemy zobowiązania wobec studentów - chcemy zapewnić im dostępność kadry, laboratoria, wykładowców na wysokim poziomie - zaznacza.

Minister jest przekonana, że studenci pozytywnie odczują zmiany przepisów.

- Nie do rzadkości należała sytuacja, że student nie mógł się doprosić bezpośredniego kontaktu z wykładowcą, a proces dydaktyczny mógł przypominać "kursy korespondencyjne". Nowe regulacje podziału dotacji sprawią, że skończy się masówka, a zacznie poważne traktowanie studenta - ocenia.

Czerwińska uważa, że zmiany będą korzystne zarówno dla studentów studiów stacjonarnych, jak i niestacjonarnych (w algorytmie liczona jest proporcja między wykładowcami a liczbą wszystkich studentów i doktorantów).

- Nie mamy powodów traktować studentów niestacjonarnych gorzej. Oni również muszą mieć dostęp do kadry i musimy zadbać o jakość kształcenia na takich na studiach. Nie może być tak, że student niestacjonarny otrzymuje od uczelni "słabszy dyplom" - zwraca uwagę wiceminister nauki.

W związku z nowym algorytmem w mediach pojawiły się też wyliczenia, że Uniwersytet Łódzki mógłby stracić na nowych przepisach nawet 15 mln zł. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego zakwestionowała te wyliczenia.

- Może komuś przestawił się przecinek w obliczeniach. Na pewno nie będą to tak wysokie spadki - zapewnia. Jak mówi, gdyby spojrzeć na dane z ubiegłego roku, spadki należy raczej liczyć w ułamkach procenta, jeśli w ogóle miałyby one miejsce w przypadku UŁ.

- Zarówno ten algorytm, jak i poprzedni, to algorytmy redystrybucyjne. A to oznacza, że przy stałej puli środków było i będzie przesunięcie - uczelnie publiczne konkurują ze sobą o środki budżetowe - przyznaje minister.

Czerwińska wyjaśnia jednak, że w nowy algorytm wbudowany jest "bezpiecznik".

- Nie pozwoli on żadnej uczelni stracić więcej niż 5 proc. dotacji w ujęciu rocznym. To granica, która zapewni stabilność finansową uczelni - zaznacza. Dodaje, że osiągnięcie progu tego bezpiecznika powinno być dla uczelni poważnym ostrzeżeniem, że potrzebne są istotne zmiany.

Czerwińska uspokaja, że zgodnie z projektem budżetu - w przyszłym roku na dotacje w obszarze działalności dydaktycznej w budżecie ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego jest zarezerwowane ponad 10,2 mld zł - o 132 mln zł więcej niż w roku 2016. A to oznacza większą sumę do podziału między uczelnie.

- W ramach konsultacji nad projektem rozporządzenia otrzymaliśmy już wiele uwag od środowiska - w tym również sporo pozytywnych sygnałów. Przeanalizujemy je wnikliwie, ustosunkujemy się do nich, a następnie skierujemy rozporządzenie do podpisu - podsumowuje wiceminister.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.