REKLAMA

Większość głosujących w eurowyborach kierowało się szyldem partyjnym

  • Autor: PAP/rs
  • 17 lipca 2019 15:18
Większość głosujących w eurowyborach kierowało się szyldem partyjnym W majowych wyborach na nazwę partii jako główny motyw swojej decyzji wyborczej wskazało 54 proc. badanych (Fot. Pixabay.com)

54 proc. głosujących w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego kierowało się w swoim wyborze nazwą partii lub komitetu wyborczego; 45 proc. kierowało się osobą kandydata - wynika z czerwcowego sondażu CBOS.

  • W maju Polacy po raz czwarty wybierali swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Tegoroczne wybory do PE zgromadziły przy urnach znacznie więcej wyborców niż poprzednie głosowania.
  • W majowych wyborach na nazwę partii lub komitetu jako główny motyw swojej decyzji wyborczej wskazało 54 proc. spośród badanych, którzy wzięli udział w ostatnich eurowyborach.
  • 45 proc. respondentów zadeklarowało, że kierowali się osobą kandydata. 1 proc. nie umiało określić kluczowego kryterium swojego wyboru.

W maju br. do urn udało się 45,68 proc. ogółu uprawnionych do głosowania, prawie dwukrotnie więcej niż pięć i dziesięć lat temu (frekwencja w 2014 i 2009 roku wyniosła odpowiednio: 23,83 proc. i 24,53 proc.) i ponad dwa razy więcej niż w pierwszych w naszej historii wyborach do PE w 2004 r. (frekwencja wyniosła wówczas zaledwie 20,9 proc.).

W majowych wyborach na nazwę partii lub komitetu jako główny motyw swojej decyzji wyborczej wskazało 54 proc. spośród badanych, którzy wzięli udział w ostatnich eurowyborach. 45 proc. respondentów zadeklarowało, że kierowali się osobą kandydata. 1 proc. nie umiało określić kluczowego kryterium swojego wyboru.

Do tej pory w kolejnych wyborach do europarlamentu większość ankietowanych przez CBOS deklarowała, iż kieruje się osobą kandydata. W 2014 r. tak swój wybór tłumaczyło 58 proc. badanych, a 40 proc. twierdziło, że kierowało się szyldem partyjnym. 10 lat temu badani uzasadniali swój wybór osobą kandydata w 54 proc. przypadków wobec 45 proc. kierujących się przede wszystkim sympatiami partyjnymi, a w pierwszych eurowyborach po wejściu Polski do UE, w 2004 r., stosunek sił między tymi grupami respondentów wyniósł 50 do 45 proc.

Z sondażu wynika, że kryterium partyjnego szyldu miało największe znaczenie dla wyborców PiS - decyzję o głosie uzasadniło w ten sposób 63 proc. wyborców rządzącego ugrupowania wobec 36 proc. deklarujących, że kierowali się osobą konkretnego kandydata. Rekomendacja ugrupowania była też kluczowa dla większości głosujących na Wiosnę (61 proc.) oraz Kukiz'15 (58 proc.). Osobą kandydata kierowało się odpowiednio 36 i 42 proc. wyborców tych ugrupowań.

Przywiązanie do konkretnego kandydata było natomiast ważniejsze dla wyborców Koalicji Europejskiej oraz Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy. Osobą kandydata swój głos umotywowało odpowiednio 57 i 62 proc. wyborców tych komitetów, zaś na kryterium szyldu wskazało 43 i 38 proc. z nich.

Zgodnie z sondażem CBOS "Polacy - według własnych deklaracji - znacznie wcześniej niż w ubiegłych latach podejmowali decyzje, na kogo głosować" w wyborach do europarlamentu. 63 proc. badanych w czerwcu zadeklarowało, że zdecydowało o swoim głosie wcześniej niż 2 tygodnie przed wyborami. W ciągu ostatnich 2 tygodni przed wyborami decyzję podjęło 8 proc., a w ciągu tygodnia - 12 proc. ankietowanych. 3 proc. z nich stwierdziło, że decyzję wyborczą podjęli w przeddzień głosowania, zaś 13 proc. - w dniu wyborów.

Oznacza to wzrost odsetka osób, które zdecydowały o tym, jak będą głosować wcześniej niż 2 tygodnie przed wyborami. W 2014 r. takiej odpowiedzi udzieliło 54 proc. badanych, w 2009 r. - 50 proc., a w 2004 - 41 proc. Z roku na rok spada natomiast odsetek respondentów, którzy przyznają, że decyzję o swoim głosie podjęli w dniu wyborów. W 2004 r. było to 27 proc. badanych, w 2009 - 21 proc., w 2014 r. - 19 proc., a w tegorocznych wyborach - 13 proc.

CBOS zapytało też badanych, którzy nie zagłosowali w majowych wyborach, o przyczyny ich absencji. Największy odsetek respondentów (31 proc.) wskazał na brak czasu lub nieobecność w miejscu zamieszkania, brak zainteresowania polityką (26 proc.) oraz chorobę bądź niepełnosprawność (19 proc.). Wśród uzasadnień podawanych przez niegłosujących pojawiły się też m.in. zbyt mała wiedza o PE i jego kompetencjach (11 proc.), zniechęcenie związane z sytuacją w kraju (8 proc.), brak odpowiednich kandydatów lub nieznajomość tych, którzy startowali (po 6 proc.).

Jak wynika z sondażu, do urn wyborczych najliczniej poszli - według własnych deklaracji - wyborcy dwóch głównych ugrupowań - PiS (85 proc.) oraz stanowiącej trzon Koalicji Europejskiej - PO (86 proc.). Tylko nieco słabiej zmobilizowani byli zwolennicy mniejszych ugrupowań wchodzących w skład KE: SLD, Nowoczesnej i Zielonych (84 proc. - połączonego elektoratu tych ugrupowań). Wyraźnie już rzadziej uczestniczyli w nich zwolennicy PSL (78 proc.). Jeszcze słabiej do udziału w tym głosowaniu zmobilizowany był elektorat Wiosny oraz Kukiz'15. Według deklaracji, do urn wyborczych poszło odpowiednio 69 proc. i 67 proc. wyborców tych ugrupowań.

76 proc. ankietowanych deklaruje, że śledzili rezultaty majowych wyborów do PE, w tym 41 proc. bardzo się nimi interesowało. Tylko 24 proc. przyznało, że wyniki majowego głosowania nie interesowały go.

55 proc. biorących udział w wyborach do PE może czuć się wyborczo usatysfakcjonowana, bowiem - według ich wiedzy - kandydat, na którego głosowali, uzyskał mandat. 30 proc. poparło w wyborach kandydata, który nie uzyskał nominacji na europosła. 15 proc. nie wie, jak zakończyły się wybory w ich okręgu wyborczym.

Za ważne wybory europejskie uznaje 67 proc. ankietowanych przez CBOS, z czego 42 proc. uważa je za bardzo ważne, a 25 proc. - raczej ważne. Zdaniem 9 proc. wybory do PE są praktycznie pozbawione znaczenia, a 22 proc. oceniło je jako "raczej mało ważne". Wyniki te wskazują, że eurowybory uznawane są przez Polaków za relatywnie najmniej ważne spośród typów wyborów.

Największy odsetek badanych uznaje wagę wyborów samorządowych (według 59 proc. respondentów są one bardzo ważne, 23 proc. - raczej ważne, 13 proc. - raczej mało ważne, a 4 proc. - praktycznie bez znaczenia) oraz parlamentarnych (uznawanych za bardzo ważne przez 57 proc., a za raczej ważne przez 24 proc., raczej mało ważne przez 13 proc., a za praktycznie pozbawione znaczenia przez 5 proc. ankietowanych).

Wybory prezydenckie są bardzo ważne w ocenie 51 proc. badanych, raczej ważne - zdaniem 26 proc., raczej mało ważne - według 16 proc., a praktycznie bez znaczenia - zdaniem 6 proc.

Wybory do PE są, zdaniem ankietowanych, ważne dla Polski w wymiarze wizerunkowym. 86 proc. uważa, że od tego, kto zasiada w PE, zależy postrzeganie naszego kraju na arenie międzynarodowej, przy czym 61 proc. ocenia, że ma to bardzo duże znaczenie dla wizerunku Polski. 79 proc. jest zdania, że jakość i kompetencje naszych europarlamentarzystów mają wpływ na właściwą reprezentację polskich interesów w UE, przy czym ponad połowa (55 proc.) sądzi, że jest on bardzo duży.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 6-13 czerwca 2019 roku na liczącej 1073 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Gość54321 2019-07-18 15:15:21
    A ponad 50% uprawnionych nie głosowało...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.