PARTNERZY PORTALU

Druga tura wyborów prezydenckich w Gwatemali

Nowy prezydent Gwatemali obejmie urząd w styczniu 2020 (Fot. Wikipedia)

Gwatemalczycy głosują w niedzielę 11 sierpnia w drugiej turze wyborów prezydenckich, w której Sandra Torres z centrolewicowej Narodowej Jedności na rzecz Nadziei (UNE) rywalizuje z prawicowym politykiem, b. dyrektorem więzień państwowych Alejandro Giammatteim.

Zwycięzca zastąpi na stanowisku prezydenta Jimmy'ego Moralesa, który zgodnie z konstytucją nie może ubiegać się o kolejną kadencję.

W pierwszej turze, przeprowadzonej 16 czerwca, socjaldemokratka Torres otrzymała ponad 25 proc. głosów, a konserwatysta Giammattei prawie 14 proc. Ale przed drugą rundą to ten drugi jest faworytem. Według sondażu CID-Gallup, przeprowadzonego między 29 lipca a 5 sierpnia na grupie 1216 respondentów Giammattei może liczyć na 39,5 proc. głosów, a Torres na 32,4 proc.

Bez względu na to, kto obejmie urząd w styczniu, będzie musiał zmierzyć się z wieloma problemami - 60-procentowym wskaźnikiem ubóstwa, powszechną przestępczością i bezrobociem - które skłaniają setki tysięcy Gwatemalczyków do migracji na północ - zwraca uwagę agencja Reutera.

Nowy szef państwa stanie też przed poważnym dylematem w polityce zagranicznej. Pod koniec lipca Gwatemala podpisała z USA niepopularne porozumienie, które ma ograniczyć migrację z krajów Ameryki Środkowej do Stanów Zjednoczonych i rozwiązać kryzys na granicy z Meksykiem.

Reuters pisze, że Gwatemala zgodziła się działać jako bufor przeciwko nielegalnej imigracji pod presją prezydenta USA Donalda Trumpa. Zagrożona sankcjami gospodarczymi w przypadku odmowy, administracja Moralesa zawarła porozumienie, na mocy którego Gwatemala stała się tak zwanym bezpiecznym krajem trzecim dla migrantów, pomimo endemicznego ubóstwa i panującej w niej przemocy - wskazuje Reuters.

Większość migrantów, którzy nielegalnie próbują dostać się przez Meksyk do USA, pochodzi z krajów tzw. Trójkąta Północnego: Gwatemali, Salwadoru i Hondurasu. Prezydent Trump naciska na te państwa, a także na Meksyk, by podjęły zdecydowane działania w celu powstrzymania napływu uchodźców do USA.

Oboje kandydatów na prezydenta w Gwatemali skrytykowało porozumienie, ale nie jest jasne, czy którekolwiek będzie w stanie zrobić coś, aby je powstrzymać.

Niedawno gwatemalski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rząd prezydenta Moralesa nie mógł bez zgody parlamentu zawrzeć umowy z USA, na mocy której Gwatemala zostałaby uznana za "bezpieczny kraj trzeci".

-Sądzę, że to najbardziej absurdalna rzecz, jaką mógł zrobić prezydent. Gdy Gwatemala sama pogrążona jest w ubóstwie i sami nie mamy co jeść, jak zamierzamy przyjąć migrantów? - pyta 65-letni Mercedes Escoto, emerytowany nauczyciel i zwolennik Giammatteiego głosujący w stołecznej Gwatemali.

Opublikowany w tym tygodniu w dzienniku "Prensa Libre" sondaż wskazuje, że ponad ośmiu na 10 respondentów odrzuciło pomysł, aby kraj przyjmował migrantów ubiegających się o azyl. 

×

POLECAMY

KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 46.105.144.169 [35.171.146.16]
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!