PARTNERZY PORTALU

Emmanuel Macron kreuje się na rzecznika Europy

Emmanuel Macron próbuje wzmocnić polityczną pozycję Francji (fot. Frederic Legrand - COMEO / Shutterstock.com)

Przed weekendowym szczytem siedmiu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata (G7) we francuskim Biarritz, prezydent Francji Emmanuel Macron przedstawił się jako rzecznik interesów Europy na tym forum.

  • Emmanuel Macron ostrzega, że jeżeli Europa nie znajdzie sposobu na wyjście z kryzysów, to grozi jej marginalizacja i podległość innym.
  • Jego zdaniem współczesny kapitalizm tworzy nierówności, niemożliwe do zaakceptowania.
  • Prezydent Francji ocenia, że pozostawienie Rosji samej sobie oznacza zdobycie przez nią nowych satelitów i zaczepną politykę.

Rozmawiając z dziennikarzami Stowarzyszenia Prasy Prezydenckiej, Emmanuel Macron za swe główne zadanie uznał "ratowanie cywilizacji europejskiej". Prezydent Francji powtarzał z naciskiem, że "Europa nie może być niczyim wasalem i stąd moja walka o suwerenność Francji i Europy".

"Ta suwerenność musi być militarna, strategiczna, cybernetyczna" - wyliczał prezydent, wyrażając ubolewanie, że "na zbyt długo pozostawiono to (dążenie do tej suwerenności) suwerenistom".

Macron zdefiniował Francję jako "mocarstwo równowagi", jako państwo, które jest "niezaangażowane". "Mamy przyjaciół - sprecyzował - ale wrogowie naszych przyjaciół nie zawsze są i naszymi wrogami".

Prezydent Macron nakreślił zagrożenia i ostrzegał, że jeżeli Europa nie znajdzie sposobu na wyjście z kryzysów, to grozi jej marginalizacja i podległość innym.

"Żyjemy w przełomowym okresie historycznym, pośród głębokiego kryzysu demokracji, gdyż kwestionowane są zarówno jej reprezentatywność, jak i skuteczność. Zmiana klimatu, niszczenie środowiska, rozwój technologii i migracje budzą lęki wśród jednostek i społeczeństw. Z tymi problemami nie można sobie poradzić w skali jednego kraju" - tłumaczył Emmanuel Macron.

Następnie podkreślił, że współczesny kapitalizm tworzy nierówności, niemożliwe do zaakceptowania. Ten stan rzeczy powoduje, jego zdaniem, tworzenie się nieliberalnych demokracji, dążność do izolacjonizmu i unilateralizmu, do uwolnienia się z norm międzynarodowych.

Macron wskazując na "wojny prowadzone cudzymi rękami", na "coraz częstsze ataki pracowników humanitarnych", obecną epokę nazwał "nowym wiekiem bezkarności" .

Prezydent określił te ewolucje jako "koniec porządku światowego, opartego na hegemonii Zachodu". Wynika to, jego zdaniem, "ze słabości i błędów", jak i z wyłonienia się nowych potęg państwowych oraz z tego, że zmienia się sama natura władzy.

Emmanuel Macron przyznał, że "szczyt G7 wszystkiego nie załatwi. Tłumaczył jego użyteczność, podkreślając, że spotkanie w Biarritz nie ograniczy się do 7 przywódców, bo zaprosił na nie również przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, przedsiębiorców i związkowców. Obecnych będzie również 8 państw nienależących do G7.

Wachlarz pytań dziennikarzy objął zarówno brexit, jak i stosunki z Rosją, koniec traktatu INF i porozumienie nuklearne z Iranem.

Prezydent, nazywając Rosję potęgą polityczną, militarną i strategiczną, zwrócił uwagę na jej słabość demograficzną i gospodarczą. Jej PKB równy jest Hiszpanii - porównał. Po czym kolejny raz nazwał Rosję "mocarstwem oświeceniowym", ale zauważył, że kraj ten nigdy nie zaznał liberalnej demokracji.

×

SŁOWA KLUCZOWE

POLECAMY

KOMENTARZE (1)

  • mops 2019-08-22 17:38:04
    Faktycznie , to kreuje się na żałosnego pajaca , jako pół głowy podupadłego mocarstwa.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 46.105.144.169 [34.226.234.20]
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!