REKLAMA

Media w Wlk. Brytanii: May była architektem własnego upadku

  • Autor: PAP/JD
  • 25 maja 2019 14:24
Media w Wlk. Brytanii: May była architektem własnego upadku Sobotnie wydania brytyjskich gazet podziękowały premier Theresie May za jej służbę publiczną, wskazując jednak, że będzie przede wszystkim zapamiętana jako szef rządu, który nie potrafił zrealizować brexitu, do czego doprowadziły jej własne błędy polityczne. Fot. Shutterstock

Sobotnie wydania brytyjskich gazet podziękowały premier Theresie May za jej służbę publiczną, wskazując jednak, że będzie przede wszystkim zapamiętana jako szef rządu, który nie potrafił zrealizować brexitu, do czego doprowadziły jej własne błędy polityczne.

  • Według  Timesa najpilniejszym wyzwaniem dla nowego lidera Partii Konserwatywnej jest zapewnienie przetrwania partii i powstrzymanie radykalnie lewicowego rządu Jeremy'ego Corbyna.
  • Konserwatywny Telegraph był ostrzejszy wobec ustępującej szefowej rządu, pisząc, że choć nie ma wątpliwości, że premier kocha swój kraj i próbowała służyć mu najlepiej jak potrafi, to wykazała się serią cech, które wskazują na jej nieprzygotowanie do tej roli.
  • Krytyki nie szczędził również tabloid The Sun, który przyznał jednak, że tylko osoba z sercem z kamienia nie byłaby poruszona godnością publicznej rezygnacji May i emocjami, które nią targały, podkreślając olbrzymie napięcie, które musiała wytrzymywać przez trzy lata.

Centrowy The Times ocenił, że „kariera May zakończyła się upokarzającą porażką, ale to była w dużej mierze jej własna wina”.

- Kiedy wysunęła swoją kandydaturę na najwyższy urząd, to obiecywała, że jest w stanie doprowadzić do brexitu i pogodzić podzielony naród. Niemal trzy lata później okazało się, że nie była w stanie osiągnąć żadnej z tych rzeczy - pisze Times. I dodaje, że szefowa rządu powinna była zrezygnować wiele tygodni lub nawet miesięcy temu, kiedy stało się jasne, że straciła zaufanie rządu, parlamentu i swojej partii.

Dziennik podkreślił, że May błędnie zdecydowała się na wyznaczenie wewnętrznie sprzecznych czerwonych linii w negocjacjach z UE - zachowanie swobodnego handlu z UE bez utrudnień, niezależna zewnętrzna polityka handlowa, brak kontroli granicznej z Irlandią Północną i zakończenie swobody przepływu osób - a następnie w wyniku zwołanych przez siebie przedterminowych wyborów straciła samodzielną większość w parlamencie.

- Przeliczyła się, myśląc, że będzie w stanie przekonać zagorzałych zwolenników brexitu we własnej partii do poparcia swojego projektu porozumienia bez pozbawiania ich iluzorycznych wyobrażeń o tym, co da się osiągnąć. Jednocześnie, odmawiając dyskusji na ten temat z własnym ugrupowaniem, pozwalała tym iluzjom kwitnąć, czego efektem jest wzrost poparcia dla Partii Brexitu Nigela Farage'a - wskazano.

Według  Timesa najpilniejszym wyzwaniem dla nowego lidera Partii Konserwatywnej jest zapewnienie przetrwania partii i powstrzymanie radykalnie lewicowego rządu Jeremy'ego Corbyna.

- Wielka Brytania desperacko potrzebuje silnej, centroprawicowej partii zdolnej do przedstawiania argumentów za atlantyckim podejściem, wolnymi rynkami i wielostronnymi sojuszami międzynarodowymi - napisano, przyznając przy tym, że jej następca przede wszystkim będzie musiał uporać się z brexitem.

- Będzie musiał to zrobić, mierząc się z tą samą parlamentarną arytmetyką, która pokonała May, i licząc się z tym, że parlament nie poprze bezumownego wyjścia ze Wspólnoty. Co jest konieczne, to lider, który będzie w stanie uzyskać niezbędne zmiany w porozumieniu wypracowanym przez May, aby uzyskać poparcie parlamentu lub - w razie ich braku - będzie miał wystarczające umiejętności, aby sprzedać (elektoratowi) nawet kosmetyczne zmiany - zaznaczono.

Jednocześnie wskazano, że ktokolwiek zostanie nowym lokatorem Downing Street, to prawdopodobnie jeszcze w pierwszych dniach urzędowania będzie musiał zmierzyć się z głosowaniem w parlamencie nad wotum nieufności, gdzie każdy głos może zdecydować o losach rządu.

Konserwatywny Telegraph był ostrzejszy wobec ustępującej szefowej rządu, pisząc, że choć nie ma wątpliwości, że premier kocha swój kraj i próbowała służyć mu najlepiej jak potrafi, to wykazała się serią cech, które wskazują na jej nieprzygotowanie do tej roli.

Telegraph  zaznaczył, że jej niezdolność do zrealizowania decyzji o wyjściu z Unii Europejskiej sprawia, że głównym elementem jej politycznego dziedzictwa będzie doprowadzenie do powrotu Nigela Farage'a, co - ironicznie - prawdopodobnie przesunie Partię Konserwatywną jeszcze dalej od kompromisu, do którego wzywała ugrupowanie w swoim pożegnalnym przemówieniu.

Dziennik skrytykował też May za to, że zamiast odpowiadać na moralistyczne wykłady lewicy, May podsycała je przez trzy lata, rezygnując z prezentowania argumentów na rzecz wolności i przedsiębiorczości.

- Ktokolwiek przejmie stanowisko po May, będzie miał obowiązek odrodzenia polityki opartej na konserwatywnych przekonaniach i pokazania, że torysi są czymś więcej niż tylko zbiorem sympatycznych ludzi, którzy próbują rządzić krajem w sposób najlepszy, w jaki potrafią - napisano.

Jednocześnie podkreślono, że zwolennicy brexitu nie zmienili swojego zdania i wciąż chcą spełnienia obietnicy złożonej w referendum i są zdeterminowani do wyjścia z UE.

Dziennik gospodarczy Financial Times także krytykował May za brak strategicznej wizji dla swoich rządów, a także za zawziętość i niezdolność pracy w grupie, co charakteryzowało szczególnie początek jej kadencji.

- Mimo tego jej wezwanie do kompromisu, aby przełamać impas w sprawie brexitu - choć pada zbyt późno - musi być wysłuchane. Jeśli jej następca nie wykaże się większą elastycznością niż ona, to odejście May nie rozwiąże głębokiego kryzysu w brytyjskiej polityce, a wręcz może go pogorszyć - zaznaczono.

Krytyki nie szczędził również tabloid The Sun, który przyznał jednak, że tylko osoba z sercem z kamienia nie byłaby poruszona godnością publicznej rezygnacji May i emocjami, które nią targały, podkreślając olbrzymie napięcie, które musiała wytrzymywać przez trzy lata.

Gazeta oceniła jednak, że była ona kiepskim premierem i autorem własnego upadku, opierając się na rządzie lojalnych przyjaciół, którzy w dużej mierze byli pozbawieni jakiegokolwiek talentu. Zarzuciła też May łatwowierne korzystanie ze złych rad zaprzysięgle proeuropejskiej i dysfunkcyjnej służby cywilnej.

The Sun, który od miesięcy wzywał do rezygnacji May, ocenił, że nowym premierem musi być zwolennik brexitu gotowy do powołania młodszego, świeższego i znacznie bardziej utalentowanego rządu, który będzie miał za zadanie doprowadzenie do wyjścia z Unii Europejskiej i „powstrzymanie bandyckich ekstremistów Corbyna od dojścia do władzy”.

Premier May zapowiedziała w piątek, że 7 czerwca ustąpi ze stanowiska szefowej Partii Konserwatywnej, uruchamiając proces wyboru jej następcy, który powinien się zakończyć najpóźniej w połowie lipca. Nowy szef torysów przejmie po niej również urząd premiera.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • tomasz_kubik@toya.net.pl 2019-05-26 22:12:40
    O ile więcej niż pięćdziesiąt procent Brytyjczyków wzięło udział w wyborach europejskich, to prawdopodobnie dymisja Theresy May z funkcji premiera byłaby błędem. Podobno Tony Blair nazwał brytyjską premier politykiem wagi lekkiej. Używając takich porównań, Boris Johnson to zawodnik wagi ciężkiej. W sytuacji, gdy większość Brytyjczyków wzięła udział w wyborach europejskich, Johnson jako twardy eurosceptyk przepada jako kandydat na premiera. Rozgrywka zapoczątkowana wynikiem referendum nie była obliczona na wygraną którejkolwiek ze stron. O pomysłach negocjatorów decydowało zwycięstwo sensu, czyli prawdopodobne pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Możliwe, że byli tacy, którzy mniej to rozumieli. Możliwe, że byli też tacy, którzy liczyli na "upokorzenie" dumnego Albionu. Pragmatyzm to cenna umiejętność w polityce. Byłoby stratą dla Wielkiej Brytanii odejście Theresy May z polityki.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.