PARTNERZY PORTALU

Niemiecka gazeta krytykuje przemilczanie roli ZSRR w wybuchu II wojny światowej

Rozpoczęcie II wojny światowej poprzedziło zawarcie niemiecko-radzieckiego paktu.

Niemiecki dziennik "Tagesspiegel" skrytykował w wydaniu z 23 sierpnia przemilczanie roli ZSRR w wybuchu II wojny światowej. Według gazety redukowanie roli Józefa Stalina i Armii Czerwonej do zwycięstwa nad Niemcami Adolfa Hitlera jest błędem.

"Prawie 80 lat temu narodowe socjalistyczne Niemcy rozpoczęły wojnę, która zakończyła się śmiercią wielu milionów ludzi. Większość ofiar to obywatele Związku Sowieckiego. Ale 1 września 1939 roku, dzień, w którym Wehrmacht najechał Polskę, nie byłby możliwy bez 23 sierpnia 1939 roku. Tego dnia, 80 lat temu, ministrowie spraw zagranicznych III Rzeszy i Związku Sowieckiego Joachim von Ribbentrop i Wiaczesław Mołotow podpisali traktat o nieagresji. Pakt Hitler-Stalin" - przypomina lewicowo-liberalny dziennik.

"W tajnym protokole obie strony paktu uzgodniły podział Polski. Ponadto Stalin dostał prawo do zajęcia Finlandii, Estonii i Łotwy" - dodaje gazeta.

Nieco ponad dwa tygodnie po ataku Wehrmachtu na Polskę z zachodu, ze wschodu do kraju o największej populacji żydowskiej w Europie wkroczyła Armia Czerwona. Po środku sojusznicy spotkali się na wspólnej paradzie zwycięstwa - przypomina "Tagesspiegel".

Jak podkreśla, od września 1939 roku do czerwca 1941 roku, kiedy Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki, zamordowano około 200 tys. polskich cywilów. W oficjalnej historiografii sowiecko-rosyjskiej jednak "Wielka Wojna Ojczyźniana" zaczyna się dopiero od operacji "Barbarossa" 22 czerwca 1941 roku - zaznacza.

"Czy można przypominać o współpracy dwóch systemów totalitarnych? Zadane tak pytanie brzmi dziwnie defensywnie. Co znaczy 'można'? Czy raczej nie 'należy' tego robić?" - pyta berlińska gazeta.

Odpowiadając, orzeka, że podejście, w którym rola Stalina i Związku Sowieckiego jest redukowana do zwycięstwa nad faszyzmem, jest błędne. Choć prawda historyczna może boleć, to miliony ofiar komunistycznej dyktatury zasługują na pamięć - uważa dziennik.

"Czy upamiętnienie ofiar totalitaryzmów 23 sierpnia podważa wyjątkowość Holokaustu? Nie. Nie wypiera 27 stycznia - Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu, ale go uzupełnia. Czy upamiętnianie powoduje, że zrównujemy odpowiedzialność Związku Sowieckiego i III Rzeszy za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej? Też nie" - przekonuje "Tagesspiegel".

"Narodowy socjalizm i stalinizm były totalitaryzmami, które odcisnęły decydujące piętno na Europie XX wieku. Europejska pamięć musi obejmować wszystkie ofiary. Wycinkowe upamiętnianie jest sprzecznością samą w sobie" - konkluduje największa gazeta Berlina.

×

POLECAMY

KOMENTARZE (4)

  • Ewe 2019-08-25 07:22:19
    Sowieci byli milion razy gorsi od niemcow.moja babcia tak mowila ktora przezyla wojne.
  • minka 2019-08-23 21:59:05
    Dlatego rzetelna nauka historii , jest niezbędna , żeby taki pajac , jak zastępca Dulkiewicz - GRZELAK PIOTR , nie wyszczekiwał do Polaków , podłych i szyderczych - SŁÓW.
  • Maria Iwanowna 2019-08-23 15:15:25
    Niektórzy Niemcy chcieliby przywrócić Pakt RIBBEN- TRUP - MOŁOTOW
  • bękarty Wersalu 2019-08-23 11:22:57
    Nazistowskie , niemieckie gazety drukowane w Polsce , jak np GADZINÓWKA - FUCKT , też kłamliwie ten fakt przemilczają.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 46.105.144.169 [34.237.76.91]
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!