Szef NATO o nowej broni jądrowej w Europie



PAP/JD - 26 maja 2019 11:49


Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył w wywiadzie dla Welt am Sonntag, że sojusz nie ma w planach rozmieszczania w Europie nowej broni jądrowej, jeśli układ o likwidacji rakiet pośredniego i średniego zasięgu (INF) ostatecznie przestanie obowiązywać.


Pytany  przez Welt am Sonntag, czy takie nastawienie będzie wciąż aktualne za 3-5 lat, odparł, że spekulowanie na ten temat nie ma sensu.

- Sprawy są nieprzewidywalne. W każdym razie, zrobimy wszystko, żeby sojusznicy czuli się bezpiecznie. Możemy odstraszać, prowadzić dialog z Rosją oraz angażować się na rzecz kontroli zbrojeń - wskazał.

Stoltenberg przypomniał, że to Rosja złamała zawarty w 1987 roku układ, wchodząc w posiadanie nowych pocisków manewrujących SSC-8, które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson.

INF zakazuje sygnatariuszom posiadania lądowych pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5,5 tys. kilometrów. Zaapelował też do Rosji o niezwłoczne zniszczenie pocisków typu SSC-8 i przestrzeganie układu.

- Zegar tyka, ale wciąż nie jest jeszcze za późno. Układ rozbrojeniowy można jeszcze uratować. W roku 1987 Rosja pokazała, że da się zniszczyć pociski manewrujące w ciągu kilku tygodni. Do tego potrzebna jest jednak wola polityczna - mówił szef NATO.

Przyznał jednocześnie, że nie ma złudzeń co do Moskwy: „Wiemy, że poprzez rozpowszechnianie fake newsów i ataki hakerskie Rosja wpływa na nasze demokracje. Zwłaszcza w czasie wyborów - wskazał.

Stoltenberg zaznaczył również, że NATO i UE ściśle ze sobą współpracują w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Obydwie instytucje na bieżąco wymieniają się informacjami na temat cyberataków i szkodliwego oprogramowania, jak również koordynują działania przeciwko kampaniom dezinformacyjnym w sieci.

Sekretarz generalny NATO wyraził nadzieję, że wydatki RFN na obronność w najbliższych latach nadal będą rosnąć. W tym roku Niemcy mają wydać na ten cel 47,3 mld euro - 1,35 proc. PKB. W 2020 roku odsetek ma wzrosnąć do 1,37 proc. Jednak zgodnie z planami ministra finansów i wicekanclerza Olafa Scholza do 2023 roku spadnie on do 1,25 proc. PKB.

- Wszyscy członkowie Sojuszu zobowiązali się w 2014 roku inwestować do 2024 roku w obronność 2 proc. PKB - wskazał Stoltenberg. - Ta liczba nie jest arbitralna, tylko odzwierciedla rzeczywiste zapotrzebowanie na zdolności obronne. Potrzebujemy samolotów, które latają, okrętów, które pływają i pojazdów opancerzonych, które jeżdżą - dodał Stoltenberg, czyniąc aluzję do powtarzających się doniesień o dużej skali problemów technicznych ze sprzętem w Bundeswehrze.