REKLAMA

Węgry są gotowe zaskarżyć decyzję Parlamentu Europejskiego

  • Autor: PAP/PSZ
  • 13 września 2018 12:01
Węgry są gotowe zaskarżyć decyzję Parlamentu Europejskiego Parlament Europejski nie wziął pod uwagę głosów wstrzymujących się (fot. Shutterstock.com)

Węgry mogą złożyć skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku ze środowym głosowaniem dotyczącym uruchomienia wobec nich art. 7 unijnego traktatu - wynika z opinii prawnej przekazanej do Parlamentu Europejskiego przez przedstawicielstwo tego kraju w Brukseli.

  • Węgrzy uważają, że Parlament Europejski powinien uwzględnić w wyniki głosowania wstrzymujące się głosy.
  • W takim przypadku nie byłoby wymaganych 2/3 oddanych głosów, by przegłosować uruchomienie art. 7 wobec Węgier.
  • Ta sama procedura jest już stosowana wobec Polski.

"Bierzemy pod uwagę wszystkie możliwe kroki" - poinformowało węgierskie źródło dyplomatyczne.

Portal Politico ujawnił list, który przedstawicielstwo Węgier skierowało do Parlamentu Europejskiego jeszcze przed głosowaniem. Wynika z niego, że Węgry nie uznają rezolucji za przyjętą, jeśli w głosowaniu w tej sprawie nie zostaną uwzględnione głosy wstrzymujące się. Takie stanowisko wydała też 12 września wieczorem węgierska delegacja europosłów Europejskiej Partii Ludowej (EPL), argumentując, że nie został spełniony "warunek większości wymaganej w artykule 354 Traktatu o funkcjonowaniu UE".

Rezolucję w sprawie uruchomienia art. 7 poparło 448 europosłów, 197 było przeciw, natomiast 48 wstrzymało się. Jeżeli głosy wstrzymujące byłyby wzięte pod uwagę do obliczania koniecznej w tym przypadku większości dwóch trzecich, rezolucja nie zostałaby zaakceptowana.

W swojej opinii prawnej Węgry powołują się na art. 354 Traktatu o UE, który mówi, że do celów artykułu 7 Parlament Europejski "stanowi większością dwóch trzecich oddanych głosów, reprezentujących większość wchodzących w jego skład członków". Zdaniem Budapesztu głosy za, przeciw oraz wstrzymujące się powinny być zatem wzięte pod uwagę przy obliczaniu tego, czy jest większość 2/3.

"Jeśli Parlament Europejski zdecyduje się na wykorzystanie innej metody obliczania głosów, będzie to oznaczało poważne i oczywiste złamanie podstawowych zasad proceduralnych i w związku z tym przyjęta rezolucja będzie uważana prawnie za nieistniejącą lub nieważną. W takim wypadku Węgry rezerwują sobie prawo do wniesienia skargi, aby anulować (rezolucję) przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości" - napisał 10 września ambasador Węgier przy UE Oliver Varhelyi.

Służby prawne PE na prośbę kierownictwa tej instytucji wydały jednak przed głosowaniem opinię, że przy obliczaniu większości do "oddanych głosów" będą zaliczane jedynie głosy "za" i "przeciw", natomiast wstrzymujące się już nie.

Austriacka prezydencja póki co uznaje, że art. 7 został uruchomiony. "Parlament Europejski przyjął uzasadniony wniosek w sprawie Węgier, teraz zgodnie z art. 7 Rada się nim zajmie" - zapowiedział jeszcze 12 września na Twitterze rzecznik urzędu kanclerskiego w Wiedniu Peter Launsky.

Analizujące 13 września możliwe dalsze scenariusze Politico oceniło, że UE nie zrobi w sprawie art 7. wobec Węgier zbyt wiele, przynajmniej w najbliższym czasie. Sprawą zajmą się najpierw unijni ambasadorowie, którzy przygotowują spotkania unijnych ministrów ds. europejskich. "Musimy porozmawiać z państwami członkowskimi i Komisją Europejską w sprawie tego, jak będziemy procedować" - powiedział austriacki dyplomata.

Podobnie jak w przypadku Polski ambasadorowie państw UE mogą się zdecydować na wysłuchanie Węgier. Później zgodnie z traktatem "Rada, stanowiąc większością czterech piątych swych członków po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości".

Na ten krok nie zdecydowano się jednak jeszcze nawet wobec Warszawy, choć Rada UE zajmuje się Polską od początku roku. Ostatni krok w procedurze z art 7., czyli nałożenie sankcji, wymaga jednomyślności, zatem ani w przypadku Polski, ani Węgier nie może być o tym mowy.

Głosowanie europarlamentu w sprawie art. 7 wobec Węgier mogłoby mieć potencjalne konsekwencje dla Europejskiej Partii Ludowej, w której jest Fidesz premiera Węgier Viktora Orbana. Politico przypomina, że część polityków tej frakcji chciałaby usunięcia Węgrów z grupy, jednak kierownictwo partii jest raczej dalekie od takiego kroku.

EPL zależy na tym, by po przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego pozostać największą siłą polityczną w PE, bo wówczas będzie ona miała największe szanse na obsadzenie stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej. Chciałby je zająć szef frakcji EPL Manfred Weber.

Według Politico liderzy ugrupowań wschodzących w skład EPL będą rozmawiać o kwestii Fideszu na przyszłotygodniowym spotkaniu przed szczytem UE w Salzburgu. Wniosek o wykluczenie Węgrów musiałoby złożyć siedem partii członkowskich EPL z pięciu krajów członkowskich. Wówczas rada polityczna chadecji musiałaby taki wniosek ocenić. Sam Orban deklarował, że chce w EPL zostać.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.