REKLAMA

Wybory do PE: Włosi głosują przed pierwszą rocznicą powołania rządu krytycznego wobec UE

  • Autor: PAP/AKC
  • 23 maja 2019 11:51
Wybory do PE: Włosi głosują przed pierwszą rocznicą powołania rządu krytycznego wobec UE Z sondaży wynika, że na Ligę i Ruch Pięciu Gwiazd zagłosuje połowa wyborców (fot.:pixabay.com/domena publiczna)

Wybory do Parlamentu Europejskiego w niedzielę we Włoszech odbędą się tuż przed pierwszą rocznicą powołania rządu Giuseppe Contego. Według sondaży na formacje koalicji - Ligę i Ruch Pięciu Gwiazd - określane czasem jako eurosceptyczne, zagłosuje połowa wyborców.

  • Zgodnie z obowiązującymi we Włoszech zasadami kampanii ostatnie sondaże zostały opublikowane na dwa tygodnie przed wyborami do PE.
  • Wszystkie jednoznacznie wskazały na zwycięstwo rosnącej w siłę Ligi. Gotowość głosowania na ugrupowanie wicepremiera, szefa MSW Matteo Salviniego wyraziło ponad 30 procent wyborców.
  • To ogromny skok poparcia po tym, gdy przed rokiem w wyborach parlamentarnych ta prawicowa partia otrzymała 17 procent głosów.

Odwrotna tendencja dotyczy Ruchu Pięciu Gwiazd, na który chce zagłosować ponad 20 procent Włochów, czyli o 10 punktów procentowych mniej niż do parlamentu w marcu 2018 roku.

Niemal identyczny wynik, jak dla antysystemowego ruchu, czyli od 19 do 21 procent prognozuje się dla centrolewicowej opozycyjnej Partii Demokratycznej, która utraciła przed rokiem władzę.

Będąca także w opozycji centroprawicowa Forza Italia byłego premiera Silvio Berlusconiego dostała w sondażach przedwyborczych około 10 procent głosów.

Około 5 procent głosów zdobędzie, przekraczając 4-procentowy próg, prawicowe ugrupowanie Bracia Włoch - wskazują badania.

Czytaj też: Rządząca konserwatywna koalicja niespodziewanie wygrała wybory

Pierwszy europejski wyborczy test rządu Contego wywołuje bardzo duże zainteresowanie i sprawia, że wybory do PE we Włoszech będą jednym z najciekawszych wydarzeń w całej UE, przede wszystkim dlatego, że odbędą się one po roku powtarzających się napięć na linii rząd w Rzymie - Komisja Europejska.

Przedmiotem sporu był rządowy projekt budżetu, odrzucony początkowo przez KE i odesłany do korekty z powodu nadmiernego deficytu, a także często kierowana przez unijnych komisarzy krytyka polityki finansowej gabinetu Contego, ocenianej jako zagrażająca stabilności finansów z powodu dużych wydatków. Kolejnym przedmiotem polemik jest migracja. Polityka migracyjna została zaostrzona, co doprowadziło do spadku liczby migrantów przybywających przez morze o 90 procent. Jednocześnie rząd utrzymuje, że Bruksela wciąż robi za mało, by rozwiązać problem i wesprzeć Włochy.

Wybory do Parlamentu Europejskiego są z tego punktu widzenia traktowane jako poddanie pod ocenę Włochów pracy pierwszego w historii Italii rządu tak krytycznie nastawionego do unijnej polityki. Szczególnie ostro ocenia ją pełen temperamentu wicepremier Salvini. Unijnych urzędników nazywa "biurokratami" i obiecuje, że wszystkich czołowych liderów UE wyśle na emeryturę.

Dodatkowo Włochy wyróżnia w europejskiej perspektywie także to, że oba ugrupowania koalicyjne idą do wyborów osobno i rywalizują ze sobą, bo zawarły sojusze z partiami i ruchami z innych krajów UE. Oba obiecują całkowitą przebudowę Unii i jej polityki.

Liga Salviniego zawarła sojusz przede wszystkim z ugrupowaniami skrajnej prawicy, między innymi z Alternatywą dla Niemiec, francuskim Zjednoczeniem Narodowym i holenderską Partią Wolności.

W Mediolanie w czasie wiecu liderów wszystkich 11 ugrupowań, określanych jako "suwerenistyczne", Salvini mówił, że trzeba "wyzwolić Europę spod nielegalnej okupacji zorganizowanej w Brukseli przed laty". Hasła frakcji, jaka ma powstać w nowym PE, to "Zdrowy rozsądek w Europie" i "Dosyć z biurokratami, bankierami, ludźmi pobłażliwymi i łodziami z migrantami". Salvini przedstawiając stanowisko grupy, której przewodzi, zarzucił przewodniczącemu KE Jean-Claude'owi Junckerowi, kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, że "zdradzili Europę" i że zbudowali "Unię finansów i niekontrolowanej imigracji".

"Ekstremistami" nazwał tych, którzy "rządzili Unią przez 20 lat". Za Orianą Fallaci przestrzegał przed "Eurabią", jaka - podkreślał - powstanie, gdy migracja nie zostanie powstrzymana.

Czytaj też: Kampania wyborcza na Ukrainie będzie krótka

Zapewnił, że jeśli Liga będzie na pierwszym miejscu w Europie, to w całej Unii zmieni politykę migracyjną. "Nikt nie dostanie się więcej" na kontynent - dodał.

Jednocześnie cały czas Matteo Salvini wyciąga rękę do premiera Węgier Viktora Orbana, widząc w nim swego sojusznika, i wyraża nadzieję na współpracę z nim po wyborach do PE, mimo że szef rządu w Budapeszcie nie zamierza występować z Europejskiej Partii Ludowej, w której zawieszono członkostwo jego macierzystego Fideszu. Obaj mają nadzieję na współpracę w ramach "sojuszu suwerenistów".

Sojuszników w kilku krajach UE znalazł również Ruch Pięciu Gwiazd wicepremiera Luigiego Di Maio. W grupie utworzonej wokół jego formacji jest między innymi Kukiz'15, a także ruch Teraz z Finlandii, partia AKKEL z Grecji i partia Żywy Mur z Chorwacji.

Di Maio podczas prezentacji grupy w Rzymie wyjaśniał, że celem tworzących ją ugrupowań jest poprawa jakości życia obywateli Unii.

- Chcemy Europy na miarę człowieka, a nie banków - oświadczył.

W czasie marcowego spotkania włoskiego ruchu i jego sojuszników w Zagrzebiu przedstawiono założenia "Manifestu Europejskiego". Wśród jego haseł jest wzmocnienie demokracji bezpośredniej, walka z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz - co jest jednym z głównych celów ugrupowania Di Maio - wzmocnienie pozycji Parlamentu Europejskiego. Są też postulaty głębokiej reformy instytucji unijnych.

W kwestii migracji Di Maio nie głosi tak stanowczych poglądów, jak koalicjant i drugi wicepremier Salvini.

Obaj w czasie kampanii spierają się niemal o wszystko. Kiedy na ostatnim jej gorącym etapie lider Ligi stwierdził, że jeśli będzie to potrzebne, rząd zwiększy deficyt, wywołało to konsternację w szeregach Ruchu Pięciu Gwiazd.

Wśród komentatorów dominuje przekonanie, że gdy potwierdzą się prognozy sondaży i Liga zajmie pierwsze miejsce w wyborach, może spróbować nawet doprowadzić do dymisji premiera Giuseppe Contego. Przypomina się, że wciąż aktualne jest hasło sprzed roku "Salvini premier".

- Po wyborach europejskich wszystko musi się zmienić - mówią politycy Ligi cytowani przez prasę. Ich zdaniem wybory w niedzielę będą "szokiem".

Liga zarzuca Contemu, że nie jest "gwarantem spójności koalicji", ale reprezentuje interesy Ruchu Pięciu Gwiazd.

- Na kilka dni przed wyborami oba ugrupowania dzielą lata świetlne - podkreśliła "La Repubblica".

Pojawiają się coraz częściej opinie, że Liga zapewne nie wywoła rewolucji w samym Parlamencie Europejskim, ale w rządzie w Rzymie niemal na pewno. Regularnie Luigi Di Maio pyta publicznie Salviniego, czy chce doprowadzić do otwarcia kryzysu rządowego po niedzielnym głosowaniu, i protestuje przeciwko temu, co nazywa "atakami" pod adresem jego formacji i premiera.

- Nie będzie ani kryzysu, ani przebudowy rządu - odpowiada mu szef MSW.

"Nie trzeba być naukowcem, żeby zrozumieć, że Liga wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będzie pierwszą partią we Włoszech, ale wykorzystam to poparcie, by zmienić Europę" - dodaje.

Konflikt wewnątrz koalicji jest jednak coraz większy.

- Tak dalej się nie da - przyznał szef Urzędu Rady Ministrów Giancarlo Giorgetti z Ligi.

Włoską kampanię przed wyborami charakteryzuje też bezpośrednie zaangażowanie w nią, przeciwko obecnemu rządowi w Rzymie, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego, który jest wiceszefem Forza Italia. Jej założyciel, 83-letni były premier Silvio Berlusconi ubiega się o mandat eurodeputowanego.

Czytaj też: Narendra Modi pozostanie premierem Indii

Tajani na wszystkich wiecach swej macierzystej partii powtarza, że gabinet Contego musi jak najszybciej upaść, i zarzuca mu prowadzenie kraju w kierunku upadku i bankructwa. Umniejsza też znaczenie roli suwerenistów pod wodzą Salviniego w przyszłym Europarlamencie.

Faktycznie jednak Forza Italia chce wyrwać Ligę z objęć Ruchu Pięciu Gwiazd i ma nadzieję na wspólne rządy, tak jak w przeszłości, gdy Liga miała jeszcze nazwę: Północna.

Centrolewicowa Partia Demokratyczna idzie do wyborów pod hasłami wymierzonymi w "populistów i suwerenistów", jak nazywa dwie rządzące formacje.

- Byłoby czymś bardzo niedobrym, gdyby Włochy zaprezentowały się na forum europejskim z obliczem nacjonalizmu i populizmu; to byłby następny czynnik ku izolacji naszego kraju - stwierdził były premier Paolo Gentiloni.

Lider centrolewicy Nicola Zingaretti apeluje zaś do wyborców o głosy po to, by - jak mówi - wyjść z obecnego chaosu we Włoszech.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.