Adamczyk: Na Mieszkanie Plus jest 10 tyś. hektarów gotowych pod zabudowę



GP - 28 września 2016 07:20


• Andrzej Adamczyk przekonywał, że Narodowy Program Mieszkaniowy (NPM, Mieszkanie Plus) jest odpowiedzią na deficyt mieszkań w Polsce.
• Ten deficyt polityk obarczył współodpowiedzialnością za wyjazdy młodych Polaków z kraju.
• Minister infrastruktury przypominał, że program nie obciąży budżetu kraju.
• Pod mieszkania będą rozdysponowywane grunty agencji rządowych i samorządów, które z zainteresowaniem mają patrzeć na proponowane rozwiązanie.

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk mówił w wywiadzie w Polskim Radiu, w środę (28 września) o Narodowym Programie Mieszkaniowym, tzw. Mieszkanie Plus. Założenia programu przyjął we wtorek rząd.

- Narodowy Program Mieszkaniowy (NPM) to wielkie przedsięwzięcie - mówił polityk. - Przypomnę jaką batalię o niego stoczyliśmy w Sejmie w 2010 roku. Niestety nie przyniosła rezultatów - Adamczyk winą za niepowodzenie tamtej inicjatywy obarczył rządzącą koalicję PO-PSL. Po czym przeszedł do bardzo pesymistycznych faktów.

- Mało kto wie, ale Polska jest ostatnia w Europie jeśli chodzi o statystyki ilości mieszkań na 1000 obywateli. Wyprzedza nas nawet Rumunia - mówił. - Brak takich mieszkaniowych programów dostrzegli wszyscy politycy w Europie, poza Polską. U nas tego programu nie było, czego efektem jest deficyt mieszkaniowy.

{media;25568;;http://pliki.parlamentarny.pl/i/02/55/68/025568.jpg;http://pliki.parlamentarny.pl/i/02/55/68/025568_r2_940.jpg}

Polityk ocenił, że w Polsce brakuje 897 000 mieszkań. Tym faktem też uzasadnił decyzje młodych Polaków o migracji poza granice Rzeczpospolitej. - Nie ma gniazda, nie ma piskląt - przytoczył stare ludowe przysłowie Adamczyk.

Według PiS, nowy program dedykowany wszystkim, ale szczególnie rodzinom i właśnie młodym Polakom.

Tereny pod mieszkania da Skarb Państwa

NPM ma doprowadzić do powstania mieszkań pod wynajem, a nie pod zakup. Dziennikarz dopytywał ministra Adamczyka jak na ten moment wygląda pozyskiwanie gruntów pod budowę mieszkań. Adamczyk przekonywał, że grunty i fundusze na realizację programu są zagwarantowane.

- Nie obciążamy tym programem budżetu kraju - powtórzył Adamczyk. Ten argument padał wcześniej, gdy Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapowiadało omawiane rozwiązanie. - Wykorzystamy natomiast tereny Skarbu Państwa: tereny zarządzane przez agencje rządowe (Agencja Nieruchomości Rolnych, Agencja Mienia Wojskowego), czy przez starostów.

Wedle wyliczeń ministra to prawie 10 tyś. hektarów powierzchni, "dobrych terenów, gotowych pod zabudowę".

{media;25569;;http://pliki.parlamentarny.pl/i/02/55/69/025569.jpg;http://pliki.parlamentarny.pl/i/02/55/69/025569_r2_940.jpg}

W szczegółach Adamczyk mówił, że tereny te będą docelowo przekazane do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego, który zdecyduje co z nimi zrobić: sprzedać i pozyskane środki rozdysponować na kupno innych działek ziemi, czy też użyć pod zabudowę.

Samorządy patrzą na propozycję przychylnym okiem

Minister powiedział też jak NPM jest postrzegany przez podmioty samorządowe. - Kilkadziesiąt samorządów już oferuje nam współpracę - mówił. - Najczęściej proponują tereny uzbrojone, mające  sprawdzoną dokumentację i często te nieruchomości są uwzględnione w planach zagospodarowania przestrzennego gmin.

Adamczyk ma nadzieję, że szybko uda się rządowi przedstawić Program już w postaci gotowej ustawy.