Aleksander Kwaśniewski: Nie zagłosuję na Jaruzelską

Aleksander Kwaśniewski: Nie zagłosuję na Jaruzelską
Aleksander Kwaśniewski, który głosuje w warszawskim Wilanowie, pytany w radiu RMF FM, czy odda głos na Jaruzelską, zaprzeczył (fot.:youtube.com)

Nie zagłosuję na Monikę Jaruzelską w wyborach do Senatu, bo narusza zawarty przez opozycję pakt senacki - powiedział b.prezydent Aleksander Kwaśniewski. Chętnie bym na nią zagłosował, ale opozycja zbudowała porozumienie i ma po jednym kandydacie do Senatu w większości okręgów; to ma sens - zaznaczył.

Monika Jaruzelska, córka generała Wojciecha Jaruzelskiego, która z list SLD dostała się do Rady Warszawy, nie znalazła się na listach Komitetu Wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, skupiającego kandydatów trzech ugrupowań lewicowych i ostatecznie została zarejestrowana jako kandydatka komitetu Polska Lewica w wyborach do Senatu z Warszawy. Będzie ubiegała się o mandat w okręgu, który obejmuje obszar części miasta na prawach powiatu Warszawy, dzielnic Mokotów, Ursynów, Wawer i Wilanów.

Aleksander Kwaśniewski, który głosuje w warszawskim Wilanowie, pytany w radiu RMF FM, czy odda głos na Jaruzelską, zaprzeczył. Jednocześnie podkreślił, że głosował na nią, gdy kandydowała do Rady Warszawy w zeszłorocznych wyborach samorządowych.

"Bardzo bym chętnie na nią zagłosował. Dzisiaj mam ten kłopot, że opozycja z wielkim bólem i trudem jednak zbudowała porozumienie, dzięki któremu mają po jednym kandydacie (do Senatu) w większości okręgów. Z punktu widzenia logiki politycznej to ma sens, dlatego że to jest jedyna droga, żeby te mandaty przy tej ordynacji senackiej zdobyć" - podkreślił b.prezydent. Tzw. pakt senacki zakłada, że opozycyjne partie nie będą wystawiały przeciwko sobie kandydatów w wyborach do Senatu.

Zobacz też: Lech Wałęsa: W obliczu śmierci wybaczam po chrześcijańsku

Były prezydent pytany był także o reakcję Moniki Jaruzelskiej na list otwarty z apelem do kandydatów opozycji, by nie naruszali paktu, który Kwaśniewski wystosował wraz z byłymi prezydentami Lechem Wałęsą i Bronisławem Komorowskim. Jaruzelska odniosła się do listu, oceniając, że skoro Polska stacza się "w kierunku autorytarnej dyktatury", to byli prezydenci powinni sami wystartować w wyborach.

"To jest słaby argument w stosunku do byłych prezydentów. Ktoś, kto już przeszedł wybory powszechne - w moim przypadku dwukrotnie - w wyborach parlamentarnych startować nie powinien, choćby z tego względu, żeby dać miejsce innym" - ocenił Kwaśniewski.

W liście otwartym przesłanym w niedzielę Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski oraz ludzie kultury i opozycjoniści zwrócili się z "apelem do przedstawicieli demokratycznej opozycji, kandydujących do Senatu spoza wspólnej listy trzech opozycyjnych ugrupowań". "Trzynastego października nie czekają nas normalne wybory, lecz takie, które zadecydują, czy Polska będzie demokratycznym państwem prawa, czy też będzie nadal staczała się w kierunku autorytarnej dyktatury. (...) Szanujemy Wasze prawo do przedstawienia wyborcom Waszych poglądów, pomysłów i osobistej gotowości ich realizacji w organach przedstawicielskich. I jednocześnie bardzo Was prosimy, byście w tych wyborach z tego prawa nie skorzystali" - czytamy w liście.

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Aleksander Kwaśniewski: Nie zagłosuję na Jaruzelską

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.213.63.130
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!