PARTNERZY PORTALU

Andrzej Kacorzyk: na drodze do Auschwitz, zawsze są wykluczenia

Na drodze do Auschwitz, na drodze do zbrodni, zawsze są wykluczenia – wskazał dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście Andrzej Kacorzyk podczas konferencji poświęconej problematyce wykluczeń.

Biuro prasowe Muzeum Auschwitz zakomunikowało w piątek, że w dwudniowej konferencji "Czy to jest człowiek? - Wykluczenia we współczesnym świecie" głos zabrali przedstawiciele wyznań i różnych mniejszości, organizacji międzynarodowych i lokalnych, którzy na co dzień propagują wiedzę o prześladowaniach oraz pomagają ofiarom, a także osoby doświadczające ich.

"Doświadczenie Auschwitz i Szoa wpłynęło bardzo mocno na ludzi, którzy przetrwali. Wielu z nich już pod koniec wojny apelowało, by ich przeżycia stały się przestrogą dla przyszłych pokoleń. Ocalały z Auschwitz Primo Levi jedną ze swoich książek dotyczącą Zagłady zatytułował +Czy to jest człowiek?+. Jego słowa są niezwykle aktualne we współczesnym świecie i dlatego znalazły się w tytule konferencji" - wskazywał Kacorzyk podczas otwarcia.

Konferencja odbyła się w jednym z historycznych baraków więźniarskich niemieckiego obozu. "Nosi on ślady walki o przetrwanie, o ocalenie, o życie, o pamięć. Ten barak jest niemym świadkiem historii obozu: rozbiórki domów polskich mieszkańców wsi Brzezinka, wykorzystania materiału budowlanego do pośpiesznego i wznoszonego siłą wątłych ciał więźniów obozu w Birkenau (…)" - powiedział Kacorzyk.

Szef Centrum Edukacji podkreślił, że Auschwitz było "innym światem, ale powstało w naszym świecie". "Auschwitz i Holokaust nie spadają z nieba, gdzieś się rodzą i skądś wychodzą. Na drodze do Auschwitz, na drodze do zbrodni, zawsze są wykluczenia" - wskazał Kacorzyk.

Zdaniem dyrektora Muzeum Auschwitz Piotra Cywińskiego, praca instytucji pamięci jest trudna, gdyż cywilizacja dryfuje w niepokojących kierunkach. "Jeżeli nasza praca ma uświadamiać i mobilizować ludzi do dbałości o przyszłość, to wszystkich nas musi niepokoić nasilanie się antysemityzmu i rasizmu, wzrost ekstremistycznych ideologii nienawiści w różnych częściach świata. Musi też niepokoić nasza niezdolność do reagowania na najpoważniejsze kryzysy ludobójcze. Nie powodują one reakcji. Było to widać chociażby w przypadku tragedii Rohingya czy Ujgurów i w naszym braku empatii wobec uciekinierów" - wskazał.

Jego zdaniem, pandemia pogłębiła emocjonalny separatyzm. "Obserwujemy rozwój języka emocji, populizmu, demagogii, które powodują bardzo wyraźne spłycenie debaty publicznej we wszystkich częściach świata. Do tego dochodzi wpływ sieci społecznościowych, które zamykają dyskusję w bardzo małej, wybranej przez nas samych grupie" - dodał.

Cywiński zaznaczył, że likwidacja fizyczna ludzi jest poprzedzona na ogół odczłowieczeniem wroga. "Jest to możliwe właśnie poprzez wykluczenie. Wykluczenia tworzące język podziału przy użyciu aparatu propagandy i agresji słownej, dają się zaobserwować we wszystkich największych dramatach tego świata. Wszędzie zastanawia wyjątkowa skuteczność propagandy. W zaledwie kilka lat można z ludzi, którzy żyją obok nas, stworzyć grupę wykluczoną" - mówił.

Przewodniczący Genocide Watch prof. Gregory Stanton, powiedział, że "ludobójstwo, niestety, nie jest wyjątkiem, ale regułą w historii człowieka". "Jeżeli mamy zwalczać ludobójstwa, to musimy zastanowić się, jak możemy wpływać na ludzką naturę. Jest tylko jedna rasa, ludzka rasa" - podkreślił.

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Andrzej Kacorzyk: na drodze do Auschwitz, zawsze są wykluczenia

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.210.21.70
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!