Czarzasty o swoim zarządzaniu Lewicą: kongres potwierdził, że to dobry kierunek

Sobotni kongres Nowej Lewicy potwierdził, że kierunek zarządzania partią jest dobry - mówił współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się wypowiedzi niektórych polityków Lewicy, którzy krytykują go za styl kierowania ugrupowaniem.

W sobotę podczas warszawskiego kongresu Nowej Lewicy delegaci wybrali na współprzewodniczących partii Włodzimierza Czarzastego, jako szefa frakcji SLD, i Roberta Biedronia, jako przewodniczącego frakcji Wiosny.

W poniedziałek w Radiu TOK FM, Czarzastemu zwrócono uwagę, że krytykuje go wielu polityków Lewicy, a wśród nich Robert Kwiatkowski czy Andrzej Rozenek, "którego nie wpuścił do nowej partii", oraz Joanna Senyszyn, która zarzuca mu "manipulacje przy głosowaniu na wiceprzewodniczących".

W odpowiedzi, Czarzasty odparł, że na sobotnim kongresie "nie było żadnej wypowiedzi na 1 tys. 100 osób obecnych na sali, jeżeli chodzi krytykę tej polityki". "Rozumiem, że na 23 tysiące, czy 24 tysiące osób, trzy albo cztery osoby są niezadowolone. Uważam to za duży sukces i Roberta (Biedronia) i mój, i ludzi, którzy zostali wybrani na jest 14 wiceprzewodniczących - po siedmiu z jednej frakcji, po siedmiu z drugiej, siedem kobiet i siedmiu mężczyzn" - zaznaczył.

Był też pytany, "czy nie żałuje zabiegów przed głosowaniem kluczowym, gdy zawiesił członków władz partii", gdyż - jak ocenia się to anegdotycznie w Sejmie - "Jarosław Kaczyński jest jednak dosyć konserwatywny, bo jak przegra głosowanie, to zarządza reasumpcję", podczas gdy Czarzasty jest "bardziej nowoczesny, bo eliminuje z głosowania tych, którzy mogliby głosować nie po jego myśli". W odpowiedzi Czarzasty zwrócił uwagę, że wspomniani politycy lewicy "zostali odwieszeni" oraz przekonywał do "rzeczy najważniejszych dla Lewicy", za które uznaje "konsolidację klubu, jedną silną listę w wyborach parlamentarnych oraz wspólne funkcjonowanie".

Przekonywał, że było "realne zagrożenie, że nie dojdzie do połączenia dwóch partii", więc "trzeba było podejmować decyzje". Ocenił, że delegaci na kongres potwierdzili, iż "to jest dobry kierunek".

Czarzasty odniósł się także do zarzutu pod adresem Lewicy, że ma trzech liderów, ale nie ma wśród tej trójki kobiety, a także, że wśród siódemki wiceprzewodniczących frakcji SLD są dwie kobiety oraz że wiceprzewodniczącym Nowej Lewicy został Marek Dyduch, który "słynie" z wypowiedzi uznawanych przez niektórych za "seksistowskie".

"W tej chwili jest jedna partia. Wśród wiceprzewodniczących jest siedem kobiet i siedmiu mężczyzn" - podkreślił Czarzasty w odpowiedzi. A odnosząc się do słów Dyducha adresowanych w maju br. do posłanki Barbary Nowackiej ("Pani poseł Nowacka strasznie dużo mówi, trajkocze, trajkocze, trajkocze" - mówił Dyduch w TVN24), Czarzasty przekonywał, że "temat jest zamknięty". "Nie przypuszczam, żeby jeszcze raz taką wypowiedź miał. (...) Po prostu nie można tak się wypowiadać; on to wie i tyle" - zapewnił.

Po uwadze, że także jemu "zarzuca się swego rodzaju przemoc werbalną", gdyż do wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej miał powiedzieć, że ją "odstrzeli, jeśli nie przestanie łazić po mediach", polityka zapytano, czy przeprosił za swoje słowa. "Nie przeprosiłem jej za to, bo odbyliśmy obydwoje przy obecności członka prezydium klubu rozmowę, i doszliśmy obydwoje do przekonania, że inaczej interpretujemy tę rozmowę. I postanowiliśmy wtedy zamknąć całą sprawę, i uważamy sprawę za wyjaśnioną. (...) Kongres w sobotę się odbył, pani marszałkini (Morawska-Stanecka) nie startowała na wiceprzewodniczącą. Widocznie uznała, że są takie sytuacje, na których temat różni ludzie różne mają zdanie" - odpowiedział.

Pytany, czy przyjmie do Nowej Lewicy Andrzeja Rozenka, zaprzeczył. "Nie. Ta linia też została potwierdzona na kongresie. Nie ma takiej możliwości, żeby członek partii opowiadał o wewnętrznych sprawach partii i oskarżał swoją partię w mediach, na zewnątrz" - zaznaczył.

Czarzasty zaprzeczył jakoby chciał też wyrzucić Joannę Senyszyn i Roberta Kwiatkowskiego. "Nie. A o sprawie pana Kwiatkowskiego pierwszy raz w ogóle słyszę. Aż muszę się przyjrzeć, co on tam robi" - odpowiedział.

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Czarzasty o swoim zarządzaniu Lewicą: kongres potwierdził, że to dobry kierunek

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.38.49
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!