Dwukadencyjność w samorządach. Kempa: Polacy tego chcieli już w 2005 r.

Dwukadencyjność w samorządach. Kempa: Polacy tego chcieli już w 2005 r.
Beata Kempa: Ilu prawników tyle opinii - mówiła o ordynacji do samorządów szefowa KPRM. - Jeśli będą zastrzeżenia to wypowie się Trybunał Konstytucyjny. (fot.:facebook.com/beatakempapl)

• Beata Kempa jest przekonana, że od lat Polacy chcą ograniczenia liczby kadencji w samorządzie do dwóch. Polityk powołała się na doświadczenia jeszcze w 2005 roku.
• Propozycja Jarosława Kaczyńskiego jednak nie jest jednomyślnie przyjmowana w rządzie. Jarosław Gowin zgłaszał zastrzeżenia na początku tygodnia.
• W kwestii trwającego podsumowania pracy resortów Kempa chwali szefa MSWiA. Zaznacza też, że czeka rząd wiele wyzwań, w tym reforma wymiaru sprawiedliwości.

Beata Kempa (Kancelaria Prezesa Rady Ministrów) skomentowała zmiany w ordynacji wyborczej, które zaproponował w połowie stycznia Jarosław Kaczyński. Lider PiS nie wykluczył, że będzie forsował zmiany w elekcji samorządowej tak, by obowiązywały od 2018 r. Co ważne, Kaczyński chce, by możliwe ograniczenie kadencji w samorządach (do dwóch) objęło trwającą kadencję 2014 do 2018.

- Cieszę się, że zaczęto tę dyskusję. Osobiście w 2005 roku jako ówczesna kandydatka (do Sejmu - red.) szłam do wyborów niosąc postulat dwóch kadencji (w samorządzie) - mówiła Kempa na antenie Polskiego Radia. Rozmowa miała miejsce w środę (25 stycznia). - Przyjmowano tę propozycje z owacjami - zaznaczyła, mówiąc o licznych spotkaniach, które z 2005 roku pamięta.

Dwie kadencje dzielą rząd

Jej rządowy kolega Jarosław Gowin, choć sam jest zwolennikiem dwóch kadencji na niższych szczeblach administracji, ma poważne wątpliwości czy można prawnie tak wprowadzić propozycję, by działała na kadencję 2014 - 2018. Gowin powołał się na prawników. Stwierdził, że ogromna większość nie dopuszcza takiej możliwości.

Sprawa dotyczy kardynalnej zasady prawa, którą zawiera każdy europejski system legislacyjny, tzw. niedziałania prawa wstecz. Mówi ona, że wprowadzane prawo nie może działać na stan już zastany, a tylko na przyszły. Ograniczenie możliwości kandydowania osób już zajmujących stanowiska stoi, dla wielu prawników, w sprzeczności z tą zasadą.

- Ilu prawników tyle opinii - stwierdziła Kempa w rozmowie radiowej. - Jeśli będą zastrzeżenia to wypowie się Trybunał Konstytucyjny i rozstrzygnie o kadencji, którą projekt obejmie. - Polityk podkreśliła, że trzeba poczekać de facto na projekt.

W rozmowie pojawił się też problem siły mandatu, którym legitymuje się wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Jest to mandat bezpośredni. Dla pytanej, takie spojrzenie na wybory samorządowe miałoby rację bytu, gdyby do wyborów szło 70 proc. wyborców a idzie znacznie mniej. W wyborach samorządowych frekwencja zazwyczaj nie jest duża, nawet jak na standardy Polskie. Partycypacja Polaków w wyborach nie jest znaczna.

Rząd podsumowuje swoje prace za 2016 rok

Cały tydzień trwa podsumowanie pracy resortów w gabinecie Beaty Szydło. We wtorek (24 stycznia) odwiedzili KPRM, której Kempa szefuje, wicepremier Mateusz Morawiecki i Henryk Kowalczyk - z Komitetu Stałego Rady Ministrów.

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Dwukadencyjność w samorządach. Kempa: Polacy tego chcieli już w 2005 r.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.211.239.1
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!