Dziemianowicz-Bąk (Lewica): TK wyraźnie podąża za interpretacją ministra sprawiedliwości

Trybunał Konstytucyjny wyraźnie podąża za interpretacją ministra sprawiedliwości, według którego uchwała Sądu Najwyższego nie ma żadnej mocy prawnej - w taki sposób posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oceniła postanowienie TK ws. m.in. wstrzymania stosowania uchwały trzech izb SN.

We wtorek TK wydał, opublikowane w środę, postanowienie, zgodnie z którym do czasu rozstrzygnięcia wniosku marszałek Sejmu ws. sporu kompetencyjnego - wstrzymane jest m.in. stosowanie uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia - począwszy od dnia jej wydania.

Zgodnie z postanowieniem TK w tym samym terminie wstrzymana jest też możliwość wydawania przez SN uchwał jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym, międzynarodowym oraz orzecznictwem sądów międzynarodowych: ukształtowania składu Krajowej Rady Sądownictwa; trybu przedstawiania prezydentowi kandydatur na sędziów; wykonywania prerogatywy prezydenta do powoływania sędziów; kompetencji do pełnienia urzędu sędziego przez osobę powołaną przez prezydenta na wniosek KRS ukształtowanej na podstawie obecnych przepisów.

Posłanka Dziemianowicz-Bąk powiedziała PAP, że Trybunał Konstytucyjny wydając takie postanowienie "wyraźnie podąża za interpretacją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który nie czekając na czyjekolwiek opinie, zaraz po tym, jak Sąd Najwyższy wydał uchwałę, stwierdził, iż nie ma ona żadnej mocy prawnej".

Nawiązując do zapowiedzi skierowania przez premiera wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów, które zostały zastosowane przy wydawaniu uchwały trzech izb SN, dodała, że "do przekonania ministra Ziobry nie przychyliła się kancelaria premiera, kierując sprawę do Trybunału".

Według Dziemianowicz-Bąk, w najgorszej sytuacji znajdują się obecnie obywatele, którzy nie wiedzą, czy zapadające w ich sprawach orzeczenia będą w przyszłości podważane, czy też będą wiążące.

Posłanka wyraziła jednocześnie nadzieję, iż zapowiedziane na środowy wieczór spotkanie w Pałacu Prezydenckim z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy oraz przedstawicieli klubów parlamentarnych w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości będzie "czymś więcej niż tylko PR-ową, wizerunkową zagrywką". "Chciałabym, aby to spotkanie zakończyło się decyzją o tym, że ustawa kagańcowa zostanie zawetowana" - oświadczyła odnosząc się do nowelizacji ustaw sądowych rozszerzającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów.

Dziemianowicz-Bąk dodała, że Lewica zgadza się ze stroną rządzącą, że wymiar sprawiedliwości musi zostać zreformowany. "Jednak, aby mogło się tak stać i wymiar sprawiedliwości mógł służyć ludziom, musimy wyjść z obecnego kryzysu prawnego. Mam nadzieję, że to spotkanie będzie okazją do wyjścia z tego kryzysu" - dodała.

Zaznaczył, że obecnie "piłka jest po stronie prezydenta Dudy, który dysponuje możliwością zawetowania noweli ustaw sądowych". "Jeżeli prezydent zawetuje tę ustawę, będzie to najlepszy moment, aby rozpocząć ponad partyjnymi podziałami dyskusję, jak zreformować wymiar sprawiedliwości, tak aby zaczął on w końcu służyć Polakom" - powiedziała posłanka Lewicy.

W ubiegły czwartek trzy izby SN - Cywilna, Karna i Pracy - podjęły uchwałę dotyczącą udziału w składach orzeczniczych sędziów nominowanych przez obecną KRS.

Z dokonanej przez SN wykładni prawa wynika, że nienależyty jest skład Sądu Najwyższego, jeśli bierze w nim udział sędzia wyłoniony przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną w trybie zapisanym obecnie w ustawie o KRS. W sądzie powszechnym nienależyta obsada sądu ma miejsce, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy sędzia wyłoniony przez obecną KRS, jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności.

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się wówczas do uchwały trzech Izb SN stwierdził, iż "Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tak zwana +uchwała+ nie powoduje żadnych skutków prawnych". Dodał, że to "jedyna możliwa interpretacja", która wynika z analizy prawa polskiego, a także międzynarodowego.

W ubiegłą środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz prezydentem RP a SN. Chodzi m.in. o przepisy konstytucji odnoszące się do podziału władz i powoływania sędziów. TK ma się nim zająć 25 lutego.

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Dziemianowicz-Bąk (Lewica): TK wyraźnie podąża za interpretacją ministra sprawiedliwości

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.225.194.102
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!