REKLAMA

"Economist": Wojna między mocarstwami jest znów możliwa

  • Autor: PAP/AH
  • 26 stycznia 2018 21:25
"Economist": Wojna między mocarstwami jest znów możliwa fot. Pixabay

Zmiany geopolityczne i technologiczne sprawiają, że wraca ryzyko niszczycielskiej wojny między mocarstwami; możliwy jest konflikt USA z Koreą Płn., groźne są ambicje Rosji i Chin do regionalnej hegemonii - czytamy w artykule redakcyjnym tygodnika "Economist".

  • "Konflikt na skalę (...) nieznaną od czasów drugiej wojny światowej jest znów możliwy" - ostrzega "Economist".
  • Tylko bardzo silne Stany Zjednoczone są pewną gwarancją pokoju.


Przez ostatnie ćwierć wieku mimo wielu wojen toczących się w Afryce, Afganistanie czy Iraku wydawało się, że "niszczycielskie starcie między wielkimi światowymi mocarstwami jest niemal nie do wyobrażenia". Teraz jednak, gdy długofalowe zmiany geopolityczne oraz proliferacja różnych technologii "podkopują dominację militarną Ameryki i jej aliantów", sytuacja się zmieniła - wyjaśnia brytyjski tygodnik.

"Konflikt na skalę (...) nieznaną od czasów drugiej wojny światowej jest znów możliwy" - ostrzega "Economist".

Przypomina też, że Pentagon ujawnił założenia nowej strategii obronnej, zgodnie z którymi główne zagrożenia dla USA mogą płynąć z Chin i Rosji, i stanowią one większe wyzwanie niż dżihadyzm. Dowództwo brytyjskich sił zbrojnych ostrzega tymczasem przed możliwością ataku ze strony Rosji.

"I nawet teraz Ameryka i Korea Północna są niebezpiecznie bliskie konfliktu niosącego ryzyko wciągnięcia w tę konfrontację Chin lub przerodzenia się w nuklearną katastrofę" - głosi edytorial "Economista".

Pośród wielu innych planów Pentagon rozważa atak prewencyjny na instalacje nuklearne Korei Północnej; "ale nawet ograniczony atak może rozpętać totalną wojnę" - ostrzega dalej redakcja tygodnika.

Artyleria Korei Północnej może bombardować Seul, wystrzeliwując 10 tys. ładunków na minutę, a drony i miniaturowe okręty podwodne mogą przenosić broń biologiczną, chemiczną, a nawet nuklearną - pisze "Economist", powołując się na wojskowych analityków.

Nawet gdyby Chiny postanowiły nie ingerować w "drugą wojnę koreańską" - w odróżnieniu od pierwszej - to zarówno "one, jak i Rosją wchodzą w nową fazę rywalizacji (...) z Zachodem" - wylicza tygodnik.

"Z ich ambicjami trudniej będzie sobie poradzić niż z Koreą Północną" - konstatuje "Economist".

"Jeżeli Ameryka pozwoli Chinom i Rosji na utworzenie regionalnych hegemonii, świadomie albo dlatego, że jej polityka jest zbyt dysfunkcyjna, by zdobyć się na odpowiedź, to da tym krajom zielone światło, by realizowały swe interesy poprzez brutalną siłę" - ostrzega dalej "Economist".

Tylko bardzo silne Stany Zjednoczone są pewną gwarancją pokoju; prezydent Donald Trump mówi, że chce, by Ameryka była znów wielka, ale "zabiera się za to w sposób absolutnie niewłaściwy" - konkluduje "Economist".

I wyjaśnia, że odsuwanie się Waszyngtonu od organizacji, paktów i porozumień międzynarodowych, lekceważenie sojuszy i podziw Trumpa dla "autorytarnych przywódców krajów będących adwersarzami Ameryki" jest polityką tak fatalną, że sprawia wrażenie, iż "Ameryka chce zrezygnować ze swego systemu bezpieczeństwa i dołączyć do Rosji i Chin".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.