REKLAMA

Eksperci o wyborach na Ukrainie: dla Moskwy gra nie będzie zakończona

  • Autor: PAP/AS
  • 30 marca 2019 23:30
Eksperci o wyborach na Ukrainie: dla Moskwy gra nie będzie zakończona Petro Poroszenko nie może być pewien reelekcji, ale z punktu widzenia Rosji byłby najgorszym wyborem. (Fot> Wikimedia commons, Oleg Dubyna, CC-BY-SA-2.0)

Żaden z kandydatów w ukraińskich wyborach prezydenckich nie jest wygodny dla Rosji; najmniej pożądanym rezultatem jest dla niej reelekcja Petra Poroszenki, niemniej przy każdym wyniku wyborów z punktu widzenia Rosji gra nie jest zakończona - oceniają eksperci.

  • Ktokolwiek wygra wybory prezydenckie na Ukrainie, stosunki (rosyjsko-ukraińskie) pozostaną złe- uważają eksperci
  • Najgorszym dla rosyjsko-ukraińskich relacji byłby ponowny wybór Petra Poroszenki
  • W wyborach prezydenckich nie ma dla Rosji korzystnego rezultatu, bowiem Ukraina jako kraj partnerski jest stracona dla Rosji

Wobec nikogo z głównych pretendentów Rosja nie ma szczególnych złudzeń, bowiem "ktokolwiek z nich dojdzie do władzy, stosunki (rosyjsko-ukraińskie) pozostaną złe" - powiedział PAP komentator międzynarodowy domu wydawniczego "Kommiersant" Maksim Jusin.

- Jednak stopień degradacji tych stosunków zależy w znacznym stopniu od tego, kto będzie prezydentem - dodaje rosyjski ekspert. Za ktokolwiek z nich dojdzie do władzy, stosunki (rosyjsko-ukraińskie) pozostaną złe", ponieważ "wzajemny antagonizm pomiędzy jego ekipą a Kremlem doszedł do bardzo niebezpiecznego poziomu".

- Jeszcze jakieś dwa lata temu wydawało się, że mimo ostrej retoryki antyrosyjskiej Poroszenko utrzymał możliwość dialogu. Podejmowano pewne działania, nawet półtora roku temu na święta Bożego Narodzenia uwolniono jeńców - przypomina Jusin. Według niego dla Moskwy punktem zwrotnym stała się sprawa tomosu, aktu nadania autokefalii Cerkwi prawosławnej na Ukrainie. - Z punktu widzenia (prezydenta Rosji Władimira) Putina Poroszenko przekroczył Rubikon - uważa Jusin.

Dla Julii Tymoszenko wybory to szansa na powrót do politycznej pierwszej ligi Fot. WIkimedia commons Vadim Chuprina, CC-BY-SA-4.0)

Putin demonstracyjnie nie kontaktuje się z Poroszenką, a władze parlamentu i rządu Rosji nie kontaktują się z obecnymi władzami Ukrainy, oczekując na rezultaty wyborów - zwraca uwagę politolog Andriej Kolesnikow. Władze w Moskwie "właściwie potrzegają Ukrainę Poroszenki jako "failed state" (państwo upadłe)" - ocenia Kolesnikow, ekspert ds. polityki wewnętrznej Rosji w moskiewskim ośrodku Carnegie.

Jeśli dojdzie do reelekcji Poroszenki, "nie będzie żadnego dialogu, jak i żadnego postępu w sprawie Donbasu. Dwa kraje będą stale balansować na granicy kolejnego bezpośredniego starcia zbrojnego, jak wtedy, gdy okręty ukraińskie próbowały przepłynąć na Morze Azowskie" - ocenia Jusin.

Komentator wyraża obawę przed "nowymi tego rodzaju akcjami", które napotkają "ostrą odpowiedź ze strony Moskwy". Wówczas, "sama tego nie zauważając, również Europa może, w ten lub inny sposób, zostać wciągnięta w ten konflikt rosyjsko-ukraiński. To jest najbardziej niebezpieczny scenariusz z punktu widzenia geopolitycznego" - prognozuje Jusin.

Jak tłumaczy, w przypadku zwycięstwa dowolnego z trójki głównych kandydatów "ogromne problemy pomiędzy Kijowem a Moskwą pozostaną". Jeśli jednak stawiać na "stopniowe minimalizowanie szkód i wyprowadzanie sytuacji z tego niebezpiecznego poziomu, na jakim jest ona teraz", to Julia Tymoszenko i Wołodymyr Zełenski "byliby opcją bardziej preferowaną niż obecny prezydent".

Na inny wariant wydarzeń w razie zwycięstwa Poroszenki zwraca uwagę ekspert Fińskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (FIIA) Arkadij Moszes. - Jeśli Poroszenko utrzyma się, to z jednej strony można prowadzić dyskusję tak, jak jest to obecnie i nie należy przy tym nic robić. Z drugiej strony można uczestniczyć w różnego rodzaju układach korupcyjnych i tym samym tworzyć warunki do przyszłej ingerencji w życie polityczne Ukrainy - powiedział PAP ten ekspert.

Jego zdaniem Rosja, nie mając w tych wyborach dogodnego pretendenta, "może nauczyć się pracować praktycznie z większością realnych kandydatów". Zełenski nie ma doświadczenia w polityce zagranicznej i może stać się tego ofiarą. -  Rosja, która ma wytrawną dyplomację i doświadczonego w tych kwestiach prezydenta, może zaproponować Zełenskiemu porozumienia, których istoty on nie zrozumie - wskazuje Moszes.

Jeśli prezydentem Ukrainy zostanie Tymoszenko, to - zdaniem Jusina - "w pewnych okolicznościach może ona jak najbardziej, choćby w niektórych kierunkach, nawiązać pragmatyczny dialog z Moskwą". Kolesnikow określa byłą premier jako "osobę, z którą można się porozumieć" i przypomina, że ma ona doświadczenie negocjacji z Putinem.

Jak podkreśla Jusin, do niedawna wydawało się, że Moskwa nie będzie zaangażowana w ukraińską kampanię wyborczą. Mogło być to - dodaje - "słuszną taktyką", dlatego że Rosja "jest przez znaczną część społeczeństwa ukraińskiego postrzegana zbyt negatywnie i poparcie Moskwy jest piętnem dla każdego kandydata". Jednakże 22 marca "sytuacja zmieniła się", gdy niespodziewanie wizytę złożyli w Rosji dwaj ukraińscy politycy - Wiktor Medwedczuk, szef administracji prezydenckiej za prezydentury Leonida Kuczmy, oraz kandydujący w wyborach Jurij Bojko. Przyjął ich premier Dmitrij Miedwiediew, a w rozmowach uczestniczył prezes Gazpromu Aleksiej Miller.

- Tym samym Moskwa absolutnie wyraźnie skierowała do ukraińskich wyborców sygnał o tym, na jaką siłę polityczną stawia - podkreśla Jusin. Jednakże - dodaje - chodzi o stawkę nie na obecnych wyborach prezydenckich, w których Bojko może w najlepszym wypadku zająć czwarte miejsce, a na przyszłych, o wiele ważniejszych dla Rosji, wyborach parlamentarnych.

- Właśnie orientując się na wybory parlamentarne, Moskwa wyznacza teraz swoje priorytety. Jurij Bojko, wywodzący się z Partii Regionów, człowiek, który jest gotów prowadzić z Rosją konstruktywny dialog to jest ta siła, z którą Rosja będzie gotowa mieć do czynienia - wskazuje komentator.

Zdaniem Jusina są nadzieje związane z tym, iż "w przyszłej Radzie Najwyższej (Ukrainy) Bojko zdoła sformować względnie liczną frakcję i potem, drogą sojuszy, stworzona zostanie jakaś koalicja, która do Rosji będzie odnosić się choćby bardziej neutralnie niż obecne władze ukraińskie".

O znaczeniu parlamentu na Ukrainie wspomina również Moszes. W wyborach prezydenckich "nie ma dla Rosji korzystnego rezultatu, bowiem Ukraina jako kraj partnerski jest stracona dla Rosji" - uważa politolog. - Otwartym pytaniem jest to, na ile Kreml zdaje sobie z tego sprawę. Myślę, że na Kremlu nadal sądzą, że jacyś kandydaci byliby lepsi niż inni, nie rozumiejąc, że Ukraina nie jest republiką prezydencką, a parlamentarną. Takie sprawy jak zmiana konstytucji i ogółem poważne ustępstwa w polityce zagranicznej niezupełnie należą do kompetencji prezydenta - powiedział ekspert FIIA.

Podkreślił przy tym, że niezależnie od wyniku niedzielnych wyborów "z punktu widzenia Moskwy dla niej gra nie jest zakończona i będzie trwać dalej".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.