REKLAMA

Jean-Claude Juncker "spalił mosty" między UE a Polską i Węgrami

  • Autor: PAP/PSZ
  • 13 września 2018 13:51
Jean-Claude Juncker "spalił mosty" między UE a Polską i Węgrami "The Times" pisze, że Junkcer zamiast łagodzić problemy, tylko je powiększa (fot. Shutterstock.com)

Brytyjski dziennik "The Times" ocenił, że przewodniczący Komisji Europejskiej Jean Claude-Juncker ponosi odpowiedzialność za wzrost napięć między Unią Europejską a państwami Europy Środkowo-Wschodniej. "Wykazał wyjątkowy talent do pogarszania sytuacji" - stwierdza gazeta.

  • Brytyjski dziennik twierdzi, że szef Komisji Europejskiej wykazał się wyjątkowym talentem do pogarszania sytuacji i przekształcania ich w prawdziwe kryzysy
  • Według gazety sedno sporu dotyczy odmowy Węgier - wraz z innymi środkowoeuropejskimi krajami, w tym Polską - przyjęcia obowiązkowych, ustalonych przez Brukselę kwot określonej liczby imigrantów.
  • Brytyjczycy piszą, że Unia Europejska wymaga reformy na wszystkich poziomach.

"Times" krytycznie ocenił doroczne wystąpienie Jean-Claude'a Junckera z 12 września o stanie Unii Europejskiej, podkreślając, że - wbrew jego "przechwałkom" o tworzeniu nowych miejsc pracy i stabilizacji na kontynencie - Wspólnota jest głęboko podzielona w kwestiach migracyjnych, a w wielu krajach poparcie wśród wyborców zyskują populistyczne partie polityczne, które wykorzystują frustrację wywołaną działaniami Brukseli.

"To co prawda nie są błędy samego Junckera, ale wykazał on wyjątkowy talent do pogarszania sytuacji i przekształcania ich w prawdziwe kryzysy" - zaznaczono, wskazując m.in. podjętą 12 września decyzję o wszczęciu procedury naruszenia praworządności wobec Węgier, która "pokazuje jak toksyczny stał się ton dyskusji wewnątrz UE".

"Uruchomienie postępowania z art. 7 (unijnego traktatu) wobec Budapesztu (...) jest oparte na raporcie, który wrzuca do jednego worka różnego rodzaju zarzuty, w tym naruszenie wolności prasy i wolności akademickich. Wiele ze skarg jest uzasadnionych - w tym ws. prześladowania filantropa George'a Sorosa - ale robienie z jednego z państw członkowskich wyrzutka zamiast krytycznego zaangażowania się w dialog na wielu poziomach zawsze musiało się źle kończyć i teraz węgierski premier Viktor Orban pozuje na obrońcę suwerenności narodowej w obliczu szykan ze strony Brukseli" - napisał dziennik.

Gazeta zaznaczyła, że sedno sporu dotyczy odmowy Węgier - wraz z innymi środkowoeuropejskimi krajami, w tym Polską - przyjęcia obowiązkowych, ustalonych przez Brukselę kwot określonej liczby imigrantów.

"Bruksela i Berlin przedstawiły to jako nikczemną zdradę europejskiej solidarności. Co jednak ważniejsze, podkreśliło to kompletne załamanie się unijnej polityki w obliczu masowej, niefiltrowanej imigracji (spoza Unii Europejskiej). Ten podział między wschodem a zachodem UE jest widziany w Budapeszcie i Warszawie jako konflikt między samozwańczymi decydentami w Paryżu i Brukseli a mniejszymi krajami, które miałyby akceptować narzucane im zasady. Juncker powinien był zbudować most między tymi dwoma stanowiskami, tymczasem go spalił" - oceniono.

"Times" podkreślił, że ktokolwiek zostanie nowym szefem KE po przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, to "powinien skupić się na kluczowym zadaniu, które uciekło Junckerowi: jeśli Unia Europejska ma liczyć na to, że przetrwa, to musi przejść proces reformy na wszystkich poziomach".

W środę Parlament Europejski wezwał w głosowaniu państwa członkowskie do wszczęcia przeciwko Węgrom procedury określonej w art. 7 traktatu unijnego w celu przeciwdziałania zagrożeniu wartości leżących u podstaw UE, do których należą: poszanowanie demokracji, praworządności i praw człowieka.

Art. 7 Traktatu o UE stanowi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych. Decyzja w tej sprawie, podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem na drodze do nich. Ewentualne podjęcie decyzji o sankcjach wymaga jednomyślności państw UE.

Zgodnie z tym artykułem Rada UE będzie musiała wysłuchać stanowiska Węgier, zanim podejmie ewentualną decyzję w sprawie stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia zasady praworządności. Większość czterech piątych oznacza, że musiałyby się za tym opowiedzieć 22 z 27 państw członkowskich uprawnionych do głosowania. W trybie tej samej procedury głosowania Rada może również skierować do Węgier swoje zalecenia.

W Radzie UE prowadzona jest obecnie procedura art. 7 wobec Polski, uruchomiona przez Komisję Europejską.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Starszy 2018-09-13 21:46:56
    wystarczy powszechny dostęp Polaków do broni tak jak jest to na zachodzie i imigranci nam nie straszni ze swoimi kindżałami
  • Pokeman 2018-09-13 19:52:42
    Nazywanie filantropem sorosa, który jest rzeźnikiem kultury łacińskiej to potworne zakłamywanie rzeczywistości!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.