REKLAMA

Katastrofa smoleńska: Prokuratura stawia zarzut rosyjskim kontrolerom, ale wybuchu nie wyklucza

  • Autor: PAP/JS
  • 05 kwietnia 2017 20:36
Katastrofa smoleńska: Prokuratura stawia zarzut rosyjskim kontrolerom, ale wybuchu nie wyklucza Katastrofa miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku (fot.wikipedia.org/CC BY-SA 3.0)

Niewłaściwe działanie kontrolerów z wieży w Smoleńsku nie wyklucza hipotezy związanej z wybuchem – powiedział zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek portalowi "Wpolityce.pl".

• Według Pasionka, umyślność działań kontrolerów lotu polegała na podawaniu przez nich "nieprawdziwych i niewłaściwych informacji o rzeczywistym położeniu samolotu podczas zniżania.

• Podkreślił, że dzięki opinii Biura Badań Kryminalistycznych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego udało się odsłuchać nowe treści podczas rozmów na wieży.

• Jak powiedział, wszystkie informacje i komendy, jakie były przekazywane załodze od ósmego kilometra, były nieprawdziwe względem rzeczywistego położenia samolotu w przestrzeni.

Pasionek dodał, że nie rozumie komentarzy po sformułowanych na nowo zarzutach umyślnego sprowadzenia katastrofy dla rosyjskich kontrolerów ze Smoleńska - że przypisując sprawstwo kontrolerom, prokuratura przeczy hipotezie o ewentualnym wybuchu. Pytany, czy umyślne, niewłaściwe działanie kontrolerów nie wyklucza hipotezy związanej z wybuchem, odpowiedział: "Na obecnym etapie śledztwa - oczywiście nie".

"Każda z przyjętych na wstępie wersji śledczych w dalszym ciągu jest analizowana i do każdej z nich w decyzji merytorycznej kończącej postępowanie prokuratorzy na pewno będą się odnosić" - dodał.

Według Pasionka, umyślność działań kontrolerów lotu polegała na podawaniu przez nich "nieprawdziwych i niewłaściwych informacji o rzeczywistym położeniu samolotu podczas zniżania - i to już w odległości 8 km od początku drogi startowej". "Wysłuchując tych komunikatów, piloci kontynuowali zniżanie, pomimo niekorzystnych warunków meteorologicznych, które obligowały - w myśl obowiązujących przepisów - do zamknięcia Siewiernego i skierowania samolotu na inne lotnisko" - dodał.

Podkreślił, że dzięki opinii Biura Badań Kryminalistycznych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego udało się odsłuchać nowe treści podczas rozmów na wieży. "Wzięto pod uwagę niepełne dotychczas wypowiedzi, całe zdania zamiast pojedynczych słów" - powiedział Pasionek.

Według niego, "analiza tego materiału wskazuje, że kilka minut przed katastrofą doszło do nieprawidłowej pracy tzw. radiolokacyjnego systemu lądowania RSP. Innymi słowy - czasowo zanikał znacznik samolotu na radarze kontrolerów" . Pasionek dodał, że mimo to kierownik lotów, jak i kierownik strefy lądowania, nie zrobili nic, by przerwać podejście do lądowania. "Dalej wydawali komendy, które zezwalały na zniżanie i warunkowe próbne podejście do lądowania" - oświadczył.

"Jeżeli dodamy do tego faktu wystąpienie niebezpiecznego zjawiska pogodowego, jakim była mgła, możemy ocenić daną sytuację i zachowania kontrolerów jako umyślne - w zamiarze ewentualnym - sprowadzenie katastrofy w ruchu powietrznym" - powiedział Pasionek.

"Warto podkreślić, że wszystkie informacje i komendy, jakie były przekazywane załodze od ósmego kilometra, były nieprawdziwe względem rzeczywistego położenia samolotu w przestrzeni" - dodał.

Pytany, czy może ujawnić jakieś nowo odczytane fragmenty, Pasionek powiedział, że "na tym etapie nie może tego zrobić". "Myślę, że właściwym momentem będzie chwila, gdy poznamy decyzję władz organów Federacji Rosyjskiej dotyczących naszej odezwy. Bierzemy pod uwagę, że odpowiedź będzie odmowna - wtedy najprawdopodobniej podejmiemy decyzję o upublicznieniu tych stenogramów" - dodał.

Poproszony o opisanie "kluczowych momentów" w wieży kontrolnej, odpowiedział: "Mogę powiedzieć tylko tyle, że jest obecna cała trójka, oglądają ten monitor i mają pełną świadomość, że od czasu do czasu znacznik samolotu zanika, jest niewidoczny. A zatem na jego podstawie nie było możliwe podanie precyzyjnego komunikatu o położeniu samolotu na ścieżce zniżania. Nie mieli kontaktu wzrokowego, nie mieli radaru. Ich komunikaty musiały wprowadzać załogę w błąd" - podkreślił.

"Taka sytuacja zaistniała kilka minut przed tragedią. I trwała do końca, co zresztą wzbudzało nerwowość wśród kontrolerów. A mimo to sprowadzali samolot do samego końca. Komenda odejścia na drugi krąg była spóźniona" - dodał Pasionek.

Pytany, co zdecydowało, że ABW uszczegółowiła odczyt kopii zapisu z magnetofonu na wieży, Pasionek odparł, że "w miarę upływu czasu techniki badań fonoskopijnych są doskonalone. ABW zastosowała takie, które pozwoliły na bardziej precyzyjne odszumienie tych nagrań". Ujawnił też, że zaangażowano "rosyjskojęzycznego eksperta, który odczytał znacznie więcej treści niż udało się to biegłym z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Sehna".

Pasionek zaznaczył, że współpraca z podkomisją powołaną przy Ministerstwie Obrony Narodowej "była, jest i będzie. Jest niezbędna".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.