REKLAMA

Marek Suski nie wierzy w obiektywizm Unii Europejskiej

  • Autor: PAP/PSZ
  • 26 czerwca 2018 09:06
Marek Suski nie wierzy w obiektywizm Unii Europejskiej Marek Suski nie ufa Unii Europejskiej (fot. P. Tracz / KPRM)

Szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski oznajmił, że absolutnie nie wierzy w obiektywizm Unii Europejskiej względem Polski. Według niego, dzisiejsze wysłuchanie Polski ws. praworządności, to kolejna odsłona "festiwalu wymierzonego przeciwko Polsce".

  • Marek Suski uważa, że Unia Europejska przekracza swoje kompetencje wtrącając się w wewnętrzne sprawy Polski.
  • Szef gabinetu politycznego premiera twierdzi, że Wspólnota nie zajmuje się niewygodnymi tematami m.in. migracją czy sytuacją strefy euro.
  • Wysłuchanie jest kolejnym krokiem w prowadzonej wobec polskich władz procedurze mającej na celu zagwarantowanie praworządności.

We wtorek 26 czerwca w Luksemburgu odbędzie się spotkanie ministrów ds. europejskich państw Unii Europejskiej. Po raz pierwszy w historii przeprowadzą oni wysłuchanie państwa członkowskiego w ramach procedury z art. 7 unijnego traktatu. Na pytania w sprawie stanu praworządności w Polsce będzie odpowiadał wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. Wystąpienie będzie miał też wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Suski został zapytany w Polskim Radiu24, czy wysłuchanie Polski to "ostateczne starcie" między rządem a KE i czy Polska wyjdzie z tego wysłuchania obronną ręką. "Ja bym tego nie nazywał starciem, ani ostatecznym. To po prostu jest kolejna odsłona, można powiedzieć, festiwalu wymierzonego przeciwko Polsce i będziemy tłumaczyć: nie ma tutaj żadnego złamania zasad praworządności" - powiedział.

Jak dodał, działania polskich władz są "całkowicie zgodne z konstytucją, a traktaty europejskie w ogóle nie regulują kwestii dotyczących wewnętrznych spraw". "Więc Unia Europejska, moim zdaniem, przekracza swoje kompetencje wtrącając się w wewnętrzne sprawy Polski. Będziemy oczywiście tam dawać sprawozdanie, bo żadnego łamania praworządności nie ma. Natomiast, czy nasze argumenty zostaną wysłuchane? Pewnie nie, bo tam nie ma chęci słuchania argumentów" - ocenił Suski.

Jego zdaniem, UE nie zajmuje się niewygodnymi tematami m.in. migracją czy sytuacją strefy euro. "Wygodny temat (kwestia praworządności w Polsce), to jest takie bawienie się, że tutaj jest straszna rzecz, gorzej jak w Aleppo. Komisja tutaj nawet przyjechała z Parlamentu Europejskiego z kilku krajów, parlamentarzyści szukali czołgów po bocznych ulicach, bo niestety nasza opozycja, która nie jest w stanie pogodzić się z przegraną opowiada najdziwniejsze historie" - mówił Suski.

Zapytany, czy Polska "przegra" w wysłuchaniu odpowiedział: "jest tutaj też dość dziwna procedura, próbowano Polskę usadzić w oślej ławce, gdzieś tam z boku, jak osobę podejrzaną", ale - jak dodał - "na szczęście część państw się na to nie zgodziło".

Jak dodał - nawiązując do wiceszefa KE Fransa Timmermansa, który będzie zabierał głos podczas wysłuchania - "osoba, która jest oskarżycielem" później "ma też podsumowywać tę dyskusję". "To jest tak ustawione, że właściwie my tutaj możemy pokazać wszystko, pokazać serce na dłoni, a tam i tak będzie taki werdykt jaki ma być" - powiedział Suski.

Dopytywany, czy nie wierzy w "obiektywizm" przedstawicieli KE odpowiedział, że "absolutnie nie wierzy w obiektywizm Unii Europejskiej w stosunku do Polski". "Pokazali tutaj wiele złej woli i niestety, to jest smutne, że na innych zasadach wstępowaliśmy do Unii, a inne zasady są w tej chwili stosowane wobec nas. Wobec krajów innych Unii Europejskiej takie procedury nie są stosowane. Nawet wręcz nam powiedziano: w innych krajach obowiązują takie przepisy, ale wam nie wolno" - stwierdził szef gabinetu politycznego premiera.

Dzisiejsze wysłuchanie, o które wnioskowała Komisja Europejska, to kolejny krok w prowadzonej wobec polskich władz procedurze mającej na celu zagwarantowanie praworządności. Jest ono etapem przed ewentualnym głosowaniem w Radzie UE w sprawie stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Polskę wartości unijnych. Stwierdzenie takiego ryzyka przez Radę oznaczałoby przejście do kolejnego etapu postępowania z art. 7., czyli tzw. mechanizmu sankcyjnego. Wymagałoby to uzyskania większości kwalifikowanej, tj. głosów 4/5 krajów członkowskich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Komuna u władzy 2018-06-27 10:43:08
    Do Laura Miletich: Co masz na myśli pisząc nasz rząd? Chyba rosyjski bo przecież nie mieszkasz w Polsce. Znowu mieszasz i dzielisz ruski trollu bez polskich znaków w klawiaturze.
  • Laura Miletich 2018-06-27 04:15:11
    Proba robienia festiwalu w Polsce-to tylko strata czasu dla UE-od trzech lat nie potrafia rozwiazac problemu uchodzcow -nie sluchali I dalej nie sluchaja meroterycznych rozwiazan sugerowanych przez nasz Rzad-emigranci ciagle naplywaja-to zadni dyplomaci -to starzy degeneraci ,ktorzy nie potrafia ocenic powagi sytuacji-a jest niebezpieczna.Nie umieli zapobiec I nie maja pomyslu na rozwiazanie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.