Mariusz Błaszczak: Zmiana sekretarza stanu nie wpłynie na politykę zagraniczną USA



PAP/AT - 14 marca 2018 11:50


Co do polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, nic się nie zmieni, bardzo się cieszę, że ta polityka jest tak aktywna - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak.

Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek na Twitterze o odwołaniu Rexa Tillersona ze stanowiska sekretarza stanu i powołaniu na tę funkcję dotychczasowego szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Mike'a Pompeo. Zmiana ta nie była zapowiadana.

Szef MON Mariusz Błaszczak przebywał tego dnia w Bukareszcie, gdzie wziął udział w spotkaniu dziewięciu ministrów obrony krajów wschodniej flanki NATO: Polski, Rumunii, Bułgarii, Czech, Estonii, Węgier, Łotwy, Litwy i Słowacji.

Pytany w radiowych Sygnałach Dnia, czy rozmowy toczyły się po dymisji b. sekretarza stanu USA Rexa Tillersona, czy przed, minister odparł, że zaczęły się one przed jego dymisją. "W trakcie usłyszeliśmy tę informację" - dodał.

Błaszczak poinformował też, że rozmawiał na ten temat z asystentem sekretarza obrony USA, który również był obecny w Bukareszcie. Jak dodał, w rozmowie asystent sekretarza obrony USA powiedział, że "co do zasady" kierunki polityki zagranicznej w Stanach Zjednoczonych nakreśla prezydent.

"A więc co do polityki zagranicznej (Stanów Zjednoczonych), nic się nie zmieni, ja bardzo się cieszę, że polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych jest właśnie tak aktywna" - podkreślił Błaszczak.

Dopytywany, czy te zmiany personalne nie spowodują problemów w rozmowach nt. współpracy wojskowej, Błaszczak zaprzeczył. "Tu rozmowy toczą się przede wszystkim z Pentagonem, a więc z sekretarzem obrony (James Mattisem)" - powiedział.

Jak dodał, miesiąc temu w Brukseli spotkał się on z amerykańskim sekretarzem obrony. "Rozmawialiśmy na temat właśnie współpracy, na temat liczebności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce" - mówił Błaszczak. Na pytanie, czy będzie więcej amerykańskich wojsk w Polsce, szef MON odpowiedział: "Wszystko wskazuje na to, że sytuacja zmierza w tym kierunku. Tak powiem dyplomatycznie".