REKLAMA

Naginanie faktów ws. wypadku premier Szydło? Prokurator zabiera głos

  • Autor: PAP/AH
  • 15 czerwca 2018 21:24
Naginanie faktów ws. wypadku premier Szydło? Prokurator zabiera głos (fot. Shutterstock)

Nieprawdą jest, że "prokuratura naciągnęła fakty o wypadku premier w Oświęcimiu, aby wybielić rządową ochronę", ani inne fakty podawane w publikacji "Rzeczpospolitej" - napisał w wydanym w piątek (15.06.) oświadczeniu prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński.

  • Do wypadku z udziałem ówczesnej premier Beaty Szdło doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu.
  • Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała premier (jej pojazd znajdował się w środku kolumny) wyprzedzała fiata seicento, którego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a potem zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu.
  • Samochód premier następnie uderzył w drzewo.

Przesłane oświadczenie dotyczy publikacji "Rzeczpospolitej" z 15 czerwca "Dziurawe oskarżenie Sebastiana K.".

"Prokuratura Okręgowa w Krakowie informuje, że publikacja ta zawiera nieprawdziwe informacje i nieścisłości. Dotyczą przebiegu wypadku z 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu, treści materiału dowodowego i postępowania przygotowawczego" - napisał prok. Babiński.

"Nieprawdą jest, że "aby wybielić rządową ochronę, prokuratura naciągnęła fakty o wypadku premier w Oświęcimiu. Nieprawdą jest również, że na podstawie zebranego materiału dowodowego prokuratura wyprowadziła sprzeczne wnioski, wzajemnie wykluczające się co do zachowania poszczególnych uczestników zdarzenia" - napisał w oświadczeniu prokurator.

Jak wyjaśnił, zebrany skrupulatnie materiał dowodowy pozwolił na dokładne odtworzenie przebiegu wypadku. Dowody, w tym uzyskane w toku postępowania opinie niezależnych biegłych, w sposób jednoznaczny określiły sposób zachowania się poszczególnych uczestników zdarzenia, a także położenie samochodu marki fiat seicento oraz sposób, kierunek i prędkość poruszania się pojazdów kolumny rządowej. Ustalenie poczynione w toku śledztwa i wszystkie dowody zostały szczegółowo omówione w uzasadnieniu wniosku o warunkowe umorzenie postępowania.

"Nieprawdą jest - stwierdził szef krakowskiej prokuratury - aby w toku śledztwa ustalono, że kolumna rządowa w miejscu zdarzenia poruszała się +na podwójnej ciągłej, przekraczając dopuszczalną prędkość i bez sygnałów dźwiękowych+. Nieprawdziwe są rzekome +ustalenia dziennika Rzeczypospolita, że podawana przez funkcjonariuszy BOR wersja o wykorzystywaniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych nie została potwierdzona w postępowaniu+. Nie jest również prawdą informacja, jakoby "Audi wiozące premier, wymijając Seicento, nie miało "koguta", ani "dźwięków", że "odstęp pojazdów w kolumnie był za duży" i że "to oraz brak koguta na dachu Audi mogło zmylić kierowcę Seicento" - wyliczono w oświadczeniu.

Jak podaje w dokumencie prokuratura, z uzyskanych w śledztwie zeznań naocznych świadków, nie tylko funkcjonariuszy BOR, wynika, że pierwszy i trzeci pojazd z kolumny rządowej używały w momencie zdarzenia sygnałów dźwiękowych, a także niebieskich i czerwonych sygnałów świetlnych. Środkowy pojazd kolumny używał niebieskich sygnałów świetlnych. Nie używał sygnałów dźwiękowych, ponieważ nie miał takiego obowiązku.

"Te ustalenia wskazują, że rządowa kolumna była prawidłowa oznaczona i jako uprzywilejowana, zgodnie z przepisami ruchu drogowego mogła przekraczać linię ciągłą oddzielającą pasy ruchu. Odstępy między pojazdami kolumny były prawidłowe, uwzględniające specyfikę poruszania się pojazdów w kolumnie" - wskazano w przesłanym PAP komunikacie.

"Jednocześnie biegli z Zakładu Badania Wypadków Drogowych Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie stwierdzili, że niezależnie od używania bądź nie sygnałów dźwiękowych przez kolumnę pojazdów wyłącznym lub bezpośrednim sprawcą zdarzenia był kierowca samochodu Fiat Seicento - Sebastian K., ponieważ nie rozeznał prawidłowo sytuacji na jezdni. Jego obowiązkiem jako kierowcy było sprawdzenie stanu ruchu i kontynuowanie jazdy dopiero po upewnieniu się, że jezdnia jest wolna" - czytamy w oświadczeniu.

Nieprawidłowo przeprowadzony manewr wznowienia ruchu z zamiarem skrętu w lewo był zdaniem biegłych bezpośrednią przyczyną kolizji z samochodem Audi A8. Kierujący samochodem Audi A8 nie miał możliwości uniknięcia kolizji - podkreślono w oświadczeniu.

Jak podano, "nieprawdą również jest, że +Prokuratura nie dała wiary zeznaniom funkcjonariuszy BOR, nie wyjaśniła sprzeczności i oskarżyła Sebastiana K. mimo wzajemnie wykluczających się dowodów+".

"W ocenie Prokuratury Okręgowej w Krakowie na etapie postępowania przygotowawczego nie uzyskano dowodów pozwalających kwestionować wiarygodność przesłuchanych w sprawie funkcjonariuszy BOR, a także świadków, którzy opisywali przebieg zdarzeń w sposób zbieżny z ich zeznaniami. Ostateczna ocena wiarygodności zeznań składanych przez poszczególnych świadków będzie natomiast należeć do sądu. Sprzeczności między zeznaniami poszczególnych świadków, zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego, mogą zostać zweryfikowane w trakcie postepowania przed sądem" - napisano w oświadczeniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.