REKLAMA

Niemcy, wizyta Merkel w Polsce: Berlin traci reputację w Europie Wschodniej

  • Autor: PAP
  • 27 sierpnia 2016 09:55
Niemcy, wizyta Merkel w Polsce: Berlin traci reputację w Europie Wschodniej May po objęciu urzędu odbyła już rozmowy z przywódcami Niemiec, Francji, Irlandii i Włoch, a także Słowacji. (Fot. Twitter/Kancelaria Premiera

Oceniając wizytę kanclerz Angeli Merkel w Warszawie i jej spotkanie z V4, niemieccy komentatorzy piszą w sobotę (27 sierpnia), że spór o politykę uchodźczą doprowadził do utraty reputacji Berlina w Europie Środkowo-Wschodniej, będącej centrum sprzeciwu wobec przyjmowania imigrantów.

- Przeszłość nie komplikuje już relacji Niemiec z Polską i Czechami tak jak przed 20 laty. Największym obciążeniem i to o wiele poważniejszym stała się przyszłość - pisze w "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Berthold Kohler.

Komentator zwraca uwagę, że większość mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej podchodzi do planów "stale się zacieśniającej" Unii Europejskiej z nie mniejszym sceptycyzmem niż Anglicy.

- Utożsamianie panowania biurokratów w Brukseli z doktryną Breżniewa jest bezgraniczną przesadą - zastrzega Kohler przyznając równocześnie, że na europejskim Wschodzie silne jest jednak poczucie, że "jest się uzależnionym od obcych decyzji politycznych".

Zdaniem "FAZ" polityka uchodźcza Merkel i jej plan rozlokowania imigrantów w krajach, które tego nie chcą, wzmocniły to poczucie.

- Niemcy straciły w ten sposób stworzoną przez Helmuta Kohla (kanclerza RFN w latach 1982-1998) i pielęgnowaną długo także przez Merkel reputację kraju będącego wsparciem i rzecznikiem wschodnich sąsiadów. Wynikające stąd osłabienie niemieckich wpływów na Wschodzie jest częścią wysokiej ceny, którą Merkel musiała zapłacić za swoją politykę przyjmowania imigrantów z otwartymi ramionami - podsumowuje Berthold Kohler w "FAZ".

"Sueddeutsche Zeitung" pisze, że Merkel, stosująca "terapię poprzez rozmowę", pojechała do Warszawy "bez złudzeń". Cztery kraje Grupy Wyszehradzkiej stanowią "trzon najsilniejszego oporu" przeciwko polityce migracyjnej Merkel. Wizyta w Warszawie "tak naprawdę nie jest wizytą u przyjaciół" - ocenia dziennikarz gazety Nico Fried. Grupa Wyszehradzka jest dla Merkel tym, czym w polityce wewnętrznej jest premier Bawarii Horst Seehofer - pisze Fried.

Zdaniem niemieckiej telewizji publicznej ZDF kraje V4 są już teraz "antyniemieckim, skierowanym przeciwko Merkel blokiem". Kraje te uznały za przyczynę Brexitu politykę uchodźczą niemieckiej kanclerz - tłumaczy warszawski korespondent ZDF Armin Coerper. "Rząd Polski idzie o krok dalej i wskazuje na niemiecko-francuski dyktat jako największy problem UE. Idąc jeszcze dalej ostrzega się przed europejskim superpaństwem, które jakoby chcą stworzyć Niemcy, implikując, że chodzi w zasadzie o twór będący następstwem III Rzeszy".

Ze względu na nastawienie V4 nie należało zdaniem Coerpera oczekiwać po spotkaniu w Warszawie żadnych konstruktywnych decyzji. "Ton (rozmów) był w miarę przyjazny, ale w kwestiach merytorycznych niczego nie osiągnięto" - ocenia ZDF.

Wizytę Merkel w Warszawie komentuje też prasa regionalna. "Mittelbayerische Zeitung" pisze, że spór o kwoty uchodźców doprowadził do "historycznego zerwania" pomiędzy Niemcami a krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Zdaniem autora komentarza "fatalnym błędem" było traktowanie konfliktu jedynie jako przejawu wzrastającego populizmu na Wschodzie.

- Nie tylko przywódcy - Orban, Kaczyński, Zeman i Fico nie akceptują intelektualnie humanitarnej postawy Merkel wyrażającej się w zdaniu "damy radę" - zauważa komentator. Jak zaznacza, większość mieszkańców tej części Europy myśli podobnie. Niemcy nie powinni od razu odrzucać tej postawy jako wstecznictwa, lecz powinni "rzeczywistość uznać i przeanalizować", bo to jest warunkiem skutecznej polityki - czytamy w "Mittelbayerische Zeitung".

Z kolei "Lausitzer Rundschau" zwraca uwagę, że różnice zdań między Niemcami a wschodnimi Europejczykami mają głębsze korzenie światopoglądowe i wywodzą się z 20. wieku. Komentator przypomina, że różnice te ujawniły się już przed wojną w Iraku w 2003 roku. Środkowi Europejczycy "nie mogli wtedy zrozumieć niemieckiego pacyfizmu, tak obecnie nie mogą zrozumieć polityki migracyjnej Merkel".

"Landeszeitung" pyta natomiast, czy kraje Wyszehradu zapomniały o swojej własnej przeszłości, czy też postępują w taki sposób właśnie z powodu przeszłości: "bać się wszystkiego co obce, wznosić ponownie drut kolczasty, zamiast solidarności odmawiać solidarności, być w radosnym stanie pierwotnym nacjonalizmu".

Partnerstwo w UE oznacza nie tylko branie, lecz także dawanie. (...) Dawanie oznacza oczywiście też przyjmowanie uchodźców" i nie jest tylko "niemieckim hobby" czy "głupotą kanclerz".

- A może należy przypomnieć, właśnie w katolickiej Polsce, co oznaczają pojęcia miłość bliźniego, współczucie i humanizm? - pyta komentator "Landeszeitung.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Iza 2016-08-28 11:08:32
    To sa zarzuty: katolickiej Polsce przypomniec co to milosc blizniego..... Drugi postulat to : miliardy z Unii kasowac, ale kiedy trzeba " solidarnie" pomoc ( w przyjeciu migrantow), to sie wycofac. Mam propzycje: moze zaczniemy od zrownania zarobkow i swiadczen socjalnych na poziomie Niemiec i wtedy porozmawiamy o moralnych i religijnych i etycznych pogladach Polakow w sprawach przesiedlencow muzulmanskich?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.