Oficjalne wynik wyborów na Słowacji: Czaputova wygrała wybory prezydenckie



PAP/AS - 31 marca 2019 14:20


Państwowa Komisja Wyborcza na Słowacji potwierdziła w niedzielę obliczenia Urzędu Statystycznego i podała, że w sobotniej II turze wyborów prezydenckich zwyciężyła Zuzana Czaputova z 58,4 proc. głosów. Czaputova będzie pierwszą kobietą prezydentem Słowacji.

45-letnia prawniczka pokonała 52-letniego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Marosza Szefczovicza.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Eduard Baran poinformował, że w drugiej, decydującej turze głosowania Czaputova otrzymała 1 056 582 głosy, a jej kontrkandydat 752 403 głosy. Frekwencja wyborcza w sobotę wyniosła 41,79 proc. i była najniższa od wprowadzenia w kraju bezpośrednich wyborów prezydenckich.

Zobacz też:Czaputova wygrała I turę wyborów prezydenckich, w drugiej spotka się z Szefczoviczem

Komentatorzy w telewizyjnych programach publicystycznych podkreślali, że niska frekwencja oznacza, że wyborcy, którzy w pierwszej turze głosowali na sędziego Sądu Najwyższego Sztefana Harabina i lidera skrajnie prawicowej Partii Ludowej Nasza Słowacja (LSNS) Mariana Kotleby, zostali w sobotę w domu oraz że nie przemówiły do nich argumenty ani Czaputovej, ani Szefczovicza.

Zobacz też: Wiceszef KE Szefczovicz będzie kandydował na prezydenta Słowacji

W sumie w pierwszej turze głosowania 16 marca Harabin i Kotleba, postulując zasadniczą przebudowę systemu politycznego i zastąpienie obecnych elit nowymi, zgromadzili jedną czwartą głosów.

Zaprzysiężenie nowej, najmłodszej w historii prezydent Słowacji zaplanowano na 15 czerwca. W rozmowie z telewizją publiczną RTVS Czaputova zapowiedziała, że najpierw zaplanowała kilkudniowy urlop, a później będzie kompletować grono współpracowników i doradców, którzy później stworzą jej kancelarię. Do czasu inauguracji chce także przeprowadzić rozmowy z przedstawicielami partii politycznych.

Czaputova w 2017 roku przystąpiła do powstającej Postępowej Słowacji i została jej wiceprzewodniczącą. Z tej funkcji zrezygnowała po przejściu do drugiej tury wyborów prezydenckich.

Na początku kampanii wyborczej sondaże dawały jej ok. 10 proc. poparcia. Sytuacja zmieniła się, gdy uchodzący za jednego z faworytów wyborów, naukowiec Robert Mistrik niespodziewanie zrezygnował z udziału i poparł kandydaturę Czaputovej, której notowania zaczęły lawinowo rosnąć; w niektórych badaniach mogła liczyć nawet na 50 proc. poparcia.

W kampanii wyborczej zwracano uwagę na jej liberalne poglądy, m.in. na gotowość przyzwolenia na rejestrowane partnerstwo osób tej samej płci i na adopcję dzieci przez takie pary. Na krytykę w tej kwestii Czaputova odpowiadała twierdzeniem, że są to jej osobiste przekonania, a nie program wyborczy.