REKLAMA

Piotr Gontarczyk: Obrady Okrągłego Stołu przyniosły korzyści, ale zwolniły reformy demokratyczne w Polsce

  • Autor: PAP/AT
  • 06 lutego 2019 10:33
Piotr Gontarczyk: Obrady Okrągłego Stołu przyniosły korzyści, ale zwolniły reformy demokratyczne w Polsce Okrągły Stół - przy nim odbyły się obrady w 1989 r. (fot.wikipedia.org/Adrian Grycuk)

30 lat temu, 6 lutego 1989 r., rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu. - Gdyby nie było rozmów Okrągłego Stołu, system skończyłby się dużo szybciej, dużo bardziej gwałtownie i byłoby mniej jego negatywnych skutków – mówi dr Piotr Gontarczyk z Biura Badań Historycznych IPN.

  • 6 lutego 1989 r. w Pałacu Namiestnikowskim, ówczesnym gmachu Urzędu Rady Ministrów przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie rozpoczęły się rozmowy Okrągłego Stołu.
  • Dr Piotr Gontarczyk zaznaczył, że ustalenia okrągłostołowe przyniosły Polsce" oczywiste korzyści". - "Mankamentem" przyjętych porozumień jest fakt, że na początku lat dziewięćdziesiątych zaniechano w kraju wielu kluczowych reform systemowych - dodał.
  • Ocenił jednak, że z perspektywy ludzi coraz mniej zaangażowanych bezpośrednio w te wydarzenia, to "im więcej wiemy o Okrągłym Stole, o tym systemie, o jego końcowej fazie, to tych krytyków obrad, którzy będą wskazywali, że tak naprawdę to do niczego nie były potrzebne, bo system by i tak upadł, tylko szybciej, będzie chyba coraz więcej".

Rozmowy Okrągłego Stołu rozpoczęły się 6 lutego 1989 r. w Pałacu Namiestnikowskim, ówczesnym gmachu Urzędu Rady Ministrów przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Dr Piotr Gontarczyk przypomniał, że pomysł rozmów z władzami PRL w niektórych kręgach opozycji budził wiele kontrowersji. "Było wielu działaczy, którzy ten pomysł krytykowali, takich jak Antoni Macierewicz czy Bogdan Borusewicz, o czym się już dzisiaj się nie pamięta" - mówił.

Historyk zaznaczył, że ustalenia okrągłostołowe przyniosły Polsce" oczywiste korzyści". Jak wymienił: "Rozpoczęła się transformacja ustrojowa, na mocy porozumienia Okrągłego Stołu odbyły się częściowo tylko wolne wybory, ale także dokonano pierwszych zmian politycznych, pojawiły się niezależne media".

To z kolei spowodowało - jak tłumaczył - że "scena polityczna po 1989 r. była w znacznej mierze uformowana przez beneficjentów Okrągłego Stołu, czyli środowisko tych, którzy przy nim siedzieli, jak Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik i ci wszyscy, którzy rozmawiali z komunistami".

Optyka oceny obrad z początkowo prezentowanej narracji sukcesu "w świetle wiedzy o tym, w jakiej kondycji politycznej i ekonomicznej byli wówczas komuniści, w jakim stanie była w ogóle wówczas PRL i tego, co się potem wydarzyło, nie tylko w Polsce, ale w innych krajach, zaczęła się troszeczkę zmieniać".

Historyk przypomniał, że w momencie, kiedy na mocy porozumienia Okrągłego Stołu prezydentem w Polsce był jeszcze Wojciech Jaruzelski, ministrem Obrony Narodowej gen. Florian Siwicki, a szefem MSW gen. Czesław Kiszczak, w tym samym czasie w Czechach odbywały się wolne wybory i prezydentem był już Vaclav Havel. "Paradoksalnie więc umowy Okrągłego Stołu znacznie zwolniły reformy demokratyczne w Polsce" - podkreślił.

Historyk zwrócił uwagę na fakt, że na skutek porozumienia ci, którzy "dzierżyli w Polsce władzę zupełnie bezprawnie, metodami siłowymi dopuszczali się przestępstw, uzyskali możliwość normalnego uczestniczenia w systemie politycznym".

Innym "mankamentem" przyjętych porozumień - jak wymienił - jest fakt, że na początku lat dziewięćdziesiątych zaniechano w kraju wielu kluczowych reform systemowych.

"W zasadzie w wielu resortach, np. siłowych czy w sądownictwie, była pełna kontynuacja personalna, strukturalna, środowiskowa z czasów komunistycznych. To jest pewien system patologii, który był obserwowany przez wiele lat już w odrodzonej Rzeczypospolitej" - podkreślił i dodał, że przez wiele lat "kulą u nogi państwa" jest brak lustracji i dekomunizacji.

"Jeżeli mówimy jeszcze o tych mankamentach, to trzeba wspomnieć o jednej niesłychanie ważnej rzeczy: tak naprawdę Okrągły Stół trochę nie był potrzebny" - ocenił historyk. Zaznaczył, że należy docenić dobre intencje opozycjonistów, którzy usiedli do rozmów z komunistami, jednak ci "trochę zostali oszukani, ponieważ nie zdawali sobie sprawy, w jakiej kondycji jest PRL, aparat władzy, a przede wszystkim gospodarka".

"Problem polega na tym, że gdyby nie było +stołu+, to należy domniemywać, że w ciągu kilku miesięcy, najdalej do roku, wszystko by upadło" - mówił Gontarczyk.

Historyk przypomniał, że "Wojciech Jaruzelski, jego kamaryla, mieli na biurkach raporty mówiące o tym, że w zasadzie to już jest absolutny koniec systemu i żeby przetrwać jeszcze rok, dwa lata, należałoby obniżyć poziom życia obywateli od 30 proc. do 50 proc.". Jak zaznaczył, to wywołałoby absolutny bunt w społeczeństwie, łącznie z odwróceniem się mundurowych od władzy. "Gdyby nie było rozmów Okrągłego Stołu, system skończyłby się dużo szybciej, dużo bardziej gwałtownie i byłoby mniej jego negatywnych skutków" - podkreślił.

Dr Gontarczyk przyznał, że spór o historię zawsze będzie obecny w debacie publicznej. Ocenił jednak, że z perspektywy ludzi coraz mniej zaangażowanych bezpośrednio w te wydarzenia, to "im więcej wiemy o Okrągłym Stole, o tym systemie, o jego końcowej fazie, to tych krytyków obrad, którzy będą wskazywali, że tak naprawdę to do niczego nie były potrzebne, bo system by i tak upadł, tylko szybciej, będzie chyba coraz więcej".

Gontarczyk podkreślił, że upadek PRL-u był absolutnie nieuchronny. "Nikt o tym głośno nie mówi, ale wedle pomysłów Jaruzelskiego i otaczających go ludzi Okrągły Stół miał być także elementem zagwarantowania im trwania i władzy na co najmniej kilka następnych lat" - tłumaczył.

Historyk przypomniał, że zgodnie z umową okrągłostołową komuniści mieli mieć kontrolę nad parlamentem: "czyli co najmniej cztery lata nietykalność i władzę". Dodał, że również "w pewnym sensie zagwarantowano prezydenturę gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu".

Przy Okrągłym Stole ustalono przywrócenie stanowiska prezydenta, które zlikwidowano na mocy konstytucji w lipcu 1952 r. "Gen. Wojciech Jaruzelski, który w listach z lat 1990-1991 do swoich sowieckich przyjaciół w Moskwie, transformację ustrojową w Polsce w kierunku demokratycznym nazywał naszą porażką. Gen. Jaruzelski nawet miał takie plany, że on będzie te pięć lat prezydentem i może nawet uda się przetrwać jakieś burzliwe reformy gospodarcze, bo odium za nie spadnie na opozycję, a oni z powrotem wrócą do władzy" - powiedział dr Gontarczyk.

Podkreślił, że największym nieporozumieniem związanym z Okrągłym Stołem jest twierdzenie, że gen. Jaruzelski zamierzał pokojowo w jakikolwiek sposób przekazać władzę. "On chciał sobie ją zagwarantować na dłużej, na lata. System upadł tylko dlatego, że posypał się cały blok sowiecki oraz na skutek późniejszych wyborów parlamentarnych [...]. W jakiejś mierze Okrągły Stół gwarantował Jaruzelskiemu i postkomunistom formalnie władzę na jeszcze kilka lat. To, że tak się nie stało, wyniknęło z zupełnie innych przyczyn" - podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)




REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.