REKLAMA

PO odpowiada filmem na tezy podkomisji smoleńskiej. "PiS uprawia politykę śmierci"

  • Autor: PAP/AT
  • 13 marca 2018 12:30

Za kłamstwo formułowane na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej ktoś musi odpowiedzieć. To nie tylko kłamstwo, nie tylko polityka, nie tylko okłamywanie Polaków, ale też miliony złotych, które zostały wydane na ten proces po to, żeby można było uprawiać politykę na grobach, politykę na śmierci - powiedzieli posłowie PO i dr Maciej Lasek.

  • Posłowie PO i dr Maciej Lasek zaprezentowali we wtorek (13 marca) film będący odpowiedzią na ubiegłoroczną prezentację rządowej podkomisji ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.
  • Po raz kolejny zarzucili członkom podkomisji "manipulację", "kłamstwo" i brak dowodów na formułowane tezy.
  • Poseł Platformy Marcin Kierwiński ocenił, że brak raportu z prac podkomisji to "kolejna próba ucieczki przed kompromitacją".

Marcin Kierwiński (PO) nawiązał do ubiegłotygodniowych doniesień portalu wpolityce.pl, że "zapadła decyzja o zaniechaniu publikacji jakiegokolwiek raportu" z prac rządowej podkomisji, która ponownie bada przyczyny katastrofy smoleńskiej. Zamiast tego - jak podano - podczas planowanej na 10 kwietnia br. konferencji wyświetlona ma zostać prezentacja multimedialna podsumowująca dotychczasowe badania i płynące z nich wnioski. Informacjom portalu zaprzeczył później szef podkomisji smoleńskiej, były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Poseł Platformy ocenił, że brak raportu z prac podkomisji to "kolejna próba ucieczki przed kompromitacją". "Ponieważ tego raportu nie będzie, to bardzo przypomina nam sytuację z zeszłego roku, kiedy zademonstrowano nieprawdziwy, kłamliwy film, powielający wiele nieprawdziwych tez, które pan Macierewicz przez siedem lat snuł, nie przedstawiając żadnych konkretnych dowodów" - powiedział Kierwiński.

W związku z tym - dodał - Platforma postanowiła odnieść się do filmu, który podkomisja smoleńska zaprezentowała 10 kwietnia zeszłego roku, w 7. rocznicę katastrofy. Na wtorkowej konferencji prasowej zaprezentowany został 9-minutowy film, w którym zderzono tezy podkomisji z ustaleniami Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod kierownictwem Jerzego Millera.

Przypomniano m.in., że - według raportu komisji Millera z 2011 r. - załoga Tu-154 błędnie odczytywała wysokość, na jakiej znajdował się samolot, przez co Tu-154M zszedł poniżej bezpiecznej wysokości i zahaczył lewym skrzydłem o brzozę, w kokpicie pilotów znajdowały się osoby nieuprawnione, a warunki atmosferyczne w Smoleńsku nie pozwalały na lądowanie.

Czytaj też: Katastrofa Smoleńska: Wybuch na pokładzie Tupolewa? Podkomisja smoleńska ma dowód

Członkom podkomisji wytknięto z kolei brak kompetencji do badania katastrofy lotniczej oraz brak dowodów na tezy sformułowane z filmie z 10 kwietnia 2017 roku. "Podkomisja Macierewicza posługuje się wyłącznie domysłami, insynuacjami i błędną interpretacją faktów (...). Antoni Macierewicz od siedmiu lat oszukuje Polaków" - oceniono w filmie.

Cezary Tomczyk (PO) zwrócił uwagę, że minęło ponad dwa lata od czasu powołania podkomisji. "Widzimy taką próbę zamiecenia pod dywan całej tej sprawy - Jarosław Kaczyński, który jeszcze niedawno mówił, że ten końcowy raport powstanie wiosną, dzisiaj mówi, że wiosną powstanie, ale pomnik" - powiedział poseł PO.

Czytaj też: Katastrofa Smoleńska: Kiedy ostateczny raport?

Przekonywał, że za "kłamstwo" formułowane na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej "ktoś musi odpowiedzieć". "To nie tylko kłamstwo, nie tylko polityka, nie tylko okłamywanie Polaków, ale też miliony złotych, które zostały wydane na ten proces po to, żeby można było uprawiać politykę na grobach, politykę na śmierci" - podkreślił Tomczyk.

Członek komisji Millera, dr Maciej Lasek odniósł się z kolei do niedawnych twierdzeń Macierewicza, że Rosjanie ukryli jeden z rejestratorów z tupolewa - KZ-63, który analogowo zapisuje informacje dotyczące parametrów lotu za pomocą specjalnego rysika. B. szef MON jest zdania, że KZ-63 to "jeden z najważniejszych materialnych dowodów przebiegu wydarzeń" w Smoleńsku.

Czytaj też: Katastrofa w Smoleńsku: MON chce stworzyć wirtualny model Tu-154

Lasek zaprezentował podczas konferencji model rejestratora, o którym mówił Macierewicz. Powtórzył, że urządzenia tego nie udało się odnaleźć na miejscu katastrofy Tu-154M. Według niego rejestrator ma kruchą, bakelitową obudowę, a w środku mechanizmy nieodporne na jakiekolwiek uderzenia. Przekonywał też, że nie jest prawdą, iż dane z KZ-63 mają kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn tragedii sprzed ośmiu lat. Jak mówił, jego zapisy nie są zbyt dokładne - o wiele bardziej precyzyjne są te, które znajdują się w innym rejestratorze - ATM-QAR, zabezpieczonym w Smoleńsku i odczytanym już w Polsce przez jego producenta, polską firmę ATM.

Powołana w lutym 2016 r. przez ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza podkomisja do ponownego zbadania katastrofy przedstawiła swoje wnioski 10 kwietnia ub.r. Według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Karol 2018-03-13 12:48:27
    jestem zażenowany takimi newsami na gospodarczym portalu, chcecie się w tym blotku taplać?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.