REKLAMA

Polska, Litwa i Łotwa przypomniały o agresji Rosji na Gruzję

  • Autor: PAP/PSZ
  • 06 sierpnia 2018 14:25
Polska, Litwa i Łotwa przypomniały o agresji Rosji na Gruzję Rosyjskie czołgi wjechały do Gruzji 7 sierpnia 2018 roku (fot. Shutterstock)

W 10. rocznicę agresji rosyjskiej na Gruzję chcemy przypomnieć o pogwałceniu niepodległości Gruzji, tragedii tysięcy wypędzonych rodzin, setkach zabitych i rannych - oświadczył w trakcie wspólnego wystąpienia z ministrami spraw zagranicznych Litwy i Łotwy, szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

  • Po rosyjskiej agresji niepodległość ogłosiły separatystyczne regiony - Abchazja i Osetia Południowa.
  • Rosja zawarła układ o sojuszu i partnerstwie strategicznym z obydwoma separatystycznymi regionami.
  • Gruzja uważa Abchazję i Osetię Południowe za swoje terytorium.

Minister Jacek Czaputowicz wraz z wicepremierem Ukrainy Pawłem Rozenką oraz ministrami spraw zagranicznych Litwy i Łotwy, Linasem Linkevicziusem i Edgarsem Rinkeviczsem, złoży wizytę w Gruzji. Dwudniowa wizyta, która rozpocznie się 6 sierpnia, jest związana z 10. rocznicą rosyjskiej agresji na ten kraj.

Czaputowicz przypomniał w oświadczeniu przed wylotem do Gruzji, że 7 sierpnia 2008 r. Rosja dokonała zbrojnej agresji na Gruzję, w wyniku której ponad 150 tys. ludzi musiało opuścić swoje domy, a ponad 400 gruzińskich żołnierzy zginęło w obronie kraju.

"Dziś, w 10. rocznicę tych wydarzeń udajemy się do Gruzji razem z ministrami spraw zagranicznych: Litwy - Linasem Linkevicziusem i Łotwy - Edgarsem Rinkevicsem w celu wspólnego upamiętnienia ofiar wojny oraz w geście solidarności z państwem i narodem gruzińskim. Na miejscu dołączy do nas ukraiński wicepremier Paweł Rozenko" - powiedział szef MSZ.

"Wspólnie z gruzińskimi władzami pragniemy przypomnieć światu o tym, co wydarzyło się w sierpniu 2008 r., o pogwałceniu niepodległości Gruzji, tragedii tysięcy rodzin wypędzonych z miejsc zamieszkania, setkach zabitych i rannych" - dodał Czaputowicz.

"Chcemy przypomnieć o pierwszej w powojennej historii Europy militarnej agresji sąsiedniego kraju na suwerenne państwo i o trwającej po dziś dzień okupacji jego terytorium" - mówił szef polskiego MSZ.

Czaputowicz odnosząc się do formuły wizyty wskazał, że chcą oni przypomnieć o "historycznej wizycie" prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi w sierpniu 2008 r. Odbyła się ona - mówił szef MSZ - "wspólnie, z udziałem prezydentów Estonii, Litwy i Ukrainy oraz premiera Łotwy" i była "bezprecedensowym wyrazem wsparcia niepodległości Gruzji w pierwszych dniach agresji rosyjskiej na ten kraj".

Minister spraw zagranicznych przypomniał jednocześnie słowa, które podczas tej wizyty wypowiedział Lech Kaczyński: "wiemy świetnie - dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj - Polskę".

"Słowa te, jak pokazały późniejsze wydarzenia, niestety w części okazały się prorocze i wydaje się, że są ciągle aktualne" - powiedział Czaputowicz.

"Odważna decyzja prezydenta Lecha Kaczyńskiego o wspólnym wyjeździe do Tbilisi z prezydentami solidarnych z Gruzją państw została podjęta w czasie, gdy do stolicy Gruzji zbliżały się rosyjskie czołgi. Gruzja pamięta ten niezwykle śmiały gest. Postać prezydenta Lecha Kaczyńskiego stała się dla Gruzinów symbolem polskiej przyjaźni" - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Dodał, że "agresywna polityka Rosji w regionie, brak woli uregulowania wywołanych przez Kreml konfliktów jest poważnym zagrożeniem dla powojennego ładu w Europie i przestrzegania prawa międzynarodowego".

Szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius podziękował Czaputowiczowi oraz szefowi MSZ Łotwy za możliwość wspólnej wizyty w Gruzji. "Nie będziemy tam celebrować wojny, będziemy celebrować solidarność, będziemy wspierać i pamiętać" - powiedział Linkeviczius.

Zaznaczył, że solidarność jest potrzebna "z uwagi na lekcje, które nie zostały przepracowane". Jak mówił, niestety wojna w Gruzji w 2008 r. "nie wstrząsnęła światem". "Dlatego chcemy przypomnieć to, co się stało. Musimy utrzymać zasadnicze stanowisko, by agresor wprowadzał w życie międzynarodowe zobowiązania" - mówił.

Przypomniał, że Rosja obecnie okupuje Krym. "Solidarność jest potrzebna (...). Musimy pokazać nasze poparcie w ramach Partnerstwa Wschodniego" - zaznaczył szef litewskiej dyplomacji. "Chcemy też przypomnieć, że to, co się stało w Gruzji, gdzie 20 proc. terytorium było okupowane, nie powinno się powtórzyć z tego powodu, że czasami jesteśmy zbyt słabi w naszych reakcjach" - dodał.

Szef MSZ Łotwy Edgars Rinkevics powiedział, że 10 lat temu w Gruzji zostało pogwałcone międzynarodowe prawo i porządek, ważne, abyśmy o tym przypomnieli światu - mówił na konferencji w poniedziałek w Warszawie szef MSZ Łotwy Edgars Rinkevics.

Podkreślił, że obecnie Gruzja i Ukraina walczą nie tylko o swoją integralność terytorialną i niezależność, ale także "o naszą" niezależność i bezpieczeństwo.

"To, co się stało w Gruzji w 2008 r. i następnie na Ukrainie, pozwala nam myśleć, że musimy robić wszystko, żeby to się nie powtórzyło" - mówił szef MSZ Łotwy.

Ocenił, że w związku z agresją rosyjską na Gruzję dziesięć lat temu, UE popełniła "wielki błąd". "Bardzo ważne jest, abyśmy przypomnieli światu, co się stało 10 lat temu, że prawo międzynarodowe i porządek zostały pogwałcone, nadal są gwałcone. Dlatego musimy przypomnieć światu, Europie i naszym społeczeństwom, że Gruzja, Ukraina, która podlega wielkim transformacją, walczy o integralność terytorialną" - powiedział Rinkevics.

"Ta wizyta nie będzie tylko symboliczna, ale również będziemy rozmawiać z naszymi kolegami, prezydentem i premierem, ministrem spraw zagranicznych Gruzji, jak możemy konkretnie wspierać ich we współpracy z UE i NATO" - dodał.

Podkreślił, że zarówno Łotwa, Litwa jak i Polska dążą do tego, żeby Gruzja i Ukraina stały się członkami NATO.

Jak zapowiedziało biuro prasowe polskiego MSZ, w trakcie dwudniowej wizyty przewidziane są m.in. spotkania z prezydentem Gruzji Giorgim Margwelaszwilim, premierem Mamuką Bachtadze, przewodniczącym Parlamentu Iraklim Kobachidze i ministrem spraw zagranicznych Dawitem Zalkalianim. Ministrowie mają też wspólnie złożyć wieńce przy Pomniku Bohaterów Poległych za Jedność Gruzji oraz odwiedzić administracyjną linię rozdziału z separatystycznym Regionem Cchinwali/Osetią Południową. Czaputowicz złoży ponadto wieniec pod pomnikiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi.

W 2008 roku, po agresji Rosji na Gruzję, niepodległość ogłosiły separatystyczne regiony - Abchazja i Osetia Południowa. Ich samozwańcze władze, wspierane przez Rosję, nie są uznawane przez inne kraje.

Układ o sojuszu i partnerstwie strategicznym z obydwoma separatystycznymi regionami Gruzji zawarła Rosja. W ślad za nią oba samozwańcze państwa zostały uznane przez Wenezuelę, Nikaraguę i Nauru. Pozostałe kraje uznają obie republiki za część Gruzji. Sama Gruzja uważa Abchazję i Osetię Południowe za ziemie okupowane przez Rosję.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.