Prezesi samorządów zawodów medycznych do ministra zdrowia: wróćmy do rozmów

Jesteśmy do dyspozycji, wróćmy do rozmów, urealnijmy dialog – mówili w środę na wspólnej konferencji prezesi samorządów zawodów medycznych, zwracając się do kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Należy wypracować konsensus, a dopiero później toczyć rozmowy na zespole trójstronnym – przekonywali.

W konferencji w Warszawie uczestniczyli: prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas, a także prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów Maciej Krawczyk.

"Mając ponad roczne doświadczenie w pandemii, mogę powiedzieć, że polski personel medyczny egzamin z odpowiedzialności za polskiego pacjenta zdał z wynikiem bardzo dobrym. Nie wiedzę jednak, i to mówię z ubolewaniem, odpowiedzialności Ministerstwa Zdrowia za to, co się dzieje w polskim systemie ochrony zdrowia" - powiedział prof. Matyja. Wyraził przekonanie, że "personel medyczny traktowany jest jak niewolnik systemu, przedmiot i mebel, który może być przestawiany".

"Zerwanie rozmów z komitetem protestacyjnym w sprawie poprawy polskiego systemu ochrony zdrowia traktujemy jako porażkę. Choć trudno powiedzieć, że minister zdrowia zerwał rozmowy, bo przecież ich nie rozpoczął. Desygnował do prowadzenia rozmów specjalnie powołanego wiceministra ds. dialogu. Ten dialog był, ale mamy wrażenie i takie odczucie, że to był dialog czy spotkania przesuwające w czasie podjęcie ważnych decyzji dla pacjentów" - powiedział prezes NRL.

Przesunięcie rozmów do zespołu trójstronnego nie jest - jak kontynuował - gestem ministra zdrowia, ale obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa.

"Mam nadzieję, że zespół trójstronny, zanim podpisze jakiekolwiek porozumienie z ministrem zdrowia w sprawie poprawy sytuacji w systemie, skonsultuje, zapozna się z postulatami komitetu protestacyjnego" - stwierdził prof. Matyja.

"Apeluję także do pracodawców, by nie podpisywali porozumienia wbrew personelowi medycznemu, którym zrządzają" - mówił. Przypomniał, że komitet upomina się m.in. o urealnienie wycen procedur medycznych i o koordynację opieki zdrowotnej.

"Apelujemy do ministra zdrowia, by nie uciekał od rozmów, bo one są konieczne. Byliśmy i jesteśmy gotowi rozmawiać, tylko dialog ma zmierzać do wypracowania wspólnych celów dla dobra pacjentów. (…) Panie ministrze, jesteśmy do dyspozycji, dla polskiego pacjenta. Apelujemy, by pan też był gotowy pracować dla dobra polskiego pacjenta" - przekazał Matyja. "Jeszcze raz apeluję wróćmy do rozmów, urealnijmy te rozmowy, a nie przedstawiajmy intencje" - zaznaczył.

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas akcentowała, że jest wiele kwestii do omówienia, a resort powinien kontynuować rozmowy z komitetem i dyskutować nad propozycjami.

"Nie jest to etap przenoszenia problemów, które komitet przedstawia w swoim proteście na zespół trójstronny. Solidarność i OPZZ nie toczą protestu. Myślę, że dopiero jak będzie zamknięta dyskusja i będzie konsensus, można przenieść to na komisję trójstronną" - stwierdziła.

Prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów Maciej Krawczyk przekonywał zaś, że nie należy sprowadzać protestu tylko do kwestii finansowych.

"Nasza grupa zawodowa, ok. 70 tys. osób, poradzi sobie finansowo. Szacujemy, że na 100 absolwentów, tylko 5 trafia na rynek usług refundowanych, a większość na rynek komercyjny" - mówił Krawczyk. Płatnik publiczny, jak mówił, opłaca tylko 25 proc. usług rehabilitacyjnych.

 

×

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Prezesi samorządów zawodów medycznych do ministra zdrowia: wróćmy do rozmów

  • Zeghar 2021-10-13 16:18:32
    Wypowiedź pana Krawczyka należy traktować jako obrażającą polskiego żołnierza. Uważam, że rządzący powinni domagać się kogoś innego ze strony fizjoterapeutów.
  • Tomasz 2021-10-13 13:35:24
    Teraz chcą rozmawiać? O czym? O kasie TRZY RAZY WIĘKSZEJ niż obecnie? Co to ma być za żądanie? A co ze mną jako pacjentem? Kiedy kasa dla mnie żebym nie czekał na dostęp do usług pół roku i więcej? Co MI jako pacjentowi da wzrost wynagrodzeń lekarzy, które już teraz są bardzo wysokie! Typowy lekarz zarabia powyżej 10 tysięcy złotych miesięcznie, a dobry dużo więcej! Gdzie to się przekłada na dostępność usług? Kasa musi iść na dostęp do usług tak żeby lekarz mógł wykonać tych badań więcej i tylko w ten sposób powinien zarabiać więcej! Tymczasem oni chcą BY BYŁO JAK BYŁO, ale z kasą 3 X WIĘKSZĄ! Kieruje wami totalna targowica, a nie troska o Służbę Zdrowia i dobro pacjenta! WON!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.80.119
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!