Rzecznik Andrzeja Dudy: wizyta na cmentarzu to nie agitacja



PAP/PSZ - 02 listopada 2018 11:12


Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy na cmentarzu w Nowym Sączu, to nie była forma agitacji wyborczej, prezydent odwiedził przyjaciół i oddał hołd osobom zasłużonym dla Polski - oznajmił 2 listopada rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Portal sadeczanin.info poinformował, że prezydent złożył 1 listopada niezapowiedzianą wizytę w Nowym Sączu. Andrzej Duda był m.in. pod pomnikiem legionistów, gdzie towarzyszyła mu kandydatka PiS na urząd prezydenta tego miasta, Iwona Mularczyk, wraz z rodziną. Wcześniej zapalił także znicz na grobie powstańców listopadowych w Nowym Sączu oraz na grobie gen. Bronisława Pierackiego. Prezydent złożył też kwiaty pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

Prezydent powiedział portalowi, że jego wizyta ma charakter nieoficjalny. Przyznał także, że można ją traktować, jako rodzaj przypieczętowania kampanii wyborczej Iwony Mularczyk. "Jestem w końcu synem tej ziemi, a pani Iwona Mularczyk i pan poseł (Arkadiusz Mularczyk) są moimi serdecznymi przyjaciółmi od wielu lat" - dodał Andrzej Duda.

Czytaj także: Polityk oskarża: Andrzej Duda robi kampanię wyborczą na grobach

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski w programie "RZECZoPOLITYCE", odnosząc się do wizyty Andrzeja Dudy na cmentarzu w Nowym Sączu, zapewnił że "ani prezydent ani kancelaria prezydenta nie angażują się w kampanię wyborczą".

"Proszę nie doszukiwać się tu sensacji. Z całą pewnością nie jest to kampania wyborcza. Pan prezydent, jak każdy Polak odwiedza 1 listopada groby i cmentarze" - powiedział Spychalski. Dopytywany, czy prezydent odwiedził w Nowym Sączu groby bliskich, rzecznik prezydenta poinformował, że Andrzej Duda "oddał hołd osobom, które oddały tam życie za państwo polskie".

Spychalski zaznaczył, że prezydent zna posła Arkadiusza Mularczyka i jego żonę od wielu lat. "Prezydent był w Nowym Sączu, spotkał się ze swoimi przyjaciółmi, rozmawiał z nimi i to jest zupełnie naturalna sytuacja. Pan prezydent Duda zna kandydatkę na prezydenta Nowego Sączą, wspiera ja bardziej mentalnie. Wczoraj fizycznie prezydent odwiedził cmentarz. To nie była forma agitacji wyborczej" - podkreślił rzecznik prezydenta.

Zwrócił też uwagę, że żona prezydenta Dudy pochodzi z okolic Starego Sącza, więc - jak zaznaczył - są to tereny bardzo dobrze znane prezydentowi. "Czy każdy polityk, który odwiedza w tym dniu cmentarz, groby bliskich, czy chce oddać hołd osobom, które zasłużyły się dla państwa polskiego, prowadził tym dniu kampanię wyborczą?" - pytał Spychalski.

2 listopada rano wizytę prezydenta w Nowym Sączu skomentował szef klubu PO Sławomir Neumann. "Mnie to trochę razi, mówiąc delikatnie" - powiedział polityk PO. Według niego, było to "prowadzenie kampanii na grobach". "To jest coś, co przekracza jakiekolwiek normy. Rozumiem, że można być w jakiejś desperacji, ale pójść na cmentarz i robić tam kampanię we Wszystkich Świętych, to już jest gruba przesada. Nie powinno tak być - nie ma nawet na to słów" - ocenił Neumann. Jego zdaniem, ci którzy "robią kampanię na grobach powinni być eliminowani z polityki".